Benzema Show! Real Madryt z kompletem punktów

Mateusz Deluga | 01.09.2018 22:38 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

Kibice zgromadzeni na Santiago Bernabéu byli świadkami prawdziwego spektaklu. „Królewscy” zagrali efektownie i efektywnie. W bramce „Los Blancos” zadebiutował Thibaut Courtois.

Dzisiejsza potyczka Realu Madryt z Leganés była wyjątkowa pod wieloma względami. Dzisiejszego wieczoru od pierwszej minuty w bramce gospodarzy znalazł się sprowadzony z Chelsea Thibaut Courtois. Natomiast na ławce usiadł Mariano Díaz, który wrócił na  Bernabéu po udanej, aczkolwiek krótkiej przygodzie z Olympikiem Lyon.

Przed rozpoczęciem spotkania Keylor Navas, Luka Modrić oraz Sergio Ramos zaprezentowali kibicom na Santiago Bernabéu nagrody, które otrzymali w plebiscycie organizowanym przez UEFA. 

Już w 5. minucie z dobrej strony pokazał się Marco Asensio. Hiszpan otrzymał znakomite podanie, ale nie zdołał zdobyć gola. Jego strzał poszybował ponad poprzeczkę bramki Cuéllara. Skrzydłowy Realu wyróżniał się na boisku, brał grę na siebie oraz oddawał groźne strzały z dystansu.

W 17. minucie Sergio Ramos posłał krosowe podanie do Daniego Carvajala, który znajdował się w prawym rogu pola karnego. Obrońca nie wahał się i przedłużył futbolówkę do nadbiegającego Garetha Bale’a, a ten zdobył bramkę dla „Królewskich”. Obrońca Leganés próbował wybić piłkę z bramki, ale ta znajdowała się już za liną bramkową.

W 23. minucie Casemiro dopuścił się faulu w polu karnym. Santiago Jaime Latre wskazał na „wapno”, a Guido Carrillo wyrównał na 1:1. Po straconej akcji „Królewscy” skupili się budowaniu ataków pozycyjnych.

Po nadrobieniu strat piłkarze „Pepineros” zablokowali dostęp do własnej bramki. Trzy minuty przed końcem pierwszej części spotkania Karim Benzema oddał strzał z ostrego kąta, który w fenomenalny sposób obronił Cuéllar.  Po chwili sędzia zakończył pierwszą część spotkania.

W 48. minucie Marco Asensio biegł lewym skrzydłem, po czym dośrodkował do Karima Benzemy, który zdobył bramkę. Sędzia na początku doszukał się faulu napastnika, z pomocą arbitrowi przyszedł VAR. Po analizie sytuacji Santiago Jaime Latre uznał gola dla „Królewskich”.

Goście za wszelką cenę chcieli zniwelować straty, jednak duet Ramos - Varane, skutecznie blokował dostęp do bramki Thibauta Courtoisa. W 61. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Karim Benzema. Francuz odebrał bardzo niewygodną piłkę od swojego partnera z zespołu. Napastnik jednak zdołał się odwrócić i zdobyć bramkę piekielnie mocnym strzałem z dystansu.

Niespełna pięć minut później efektowny rajd Marco Asensio został powstrzymany faulem. Sędzia odgwizdał przewinienie i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Sergio Ramos. Real po zdobyciu czwartej bramki zaczął kontrolować przebieg spotkania. Julen Lopetegui mógł być zadowolony z gry swoich podopiecznych.

Pięć goli zobaczyliśmy dzisiejszego wieczoru na Santiago Bernabéu. Real Madryt wygrał pewnie, dzięki czemu mógł dopisać do swojego konta zasłużone trzy punkty.

Real Madryt – CD Leganés  4:1 (1:1)  Bale 17’, Benzema 48’, 61, Ramos 66’ (k.) – Carrillo 24’ (k.)

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Gareth Bale, Sergio Ramos, Dani Carvajal, Isco, Julen Lopetegui, La Liga, CD Leganes, Marco Asensio

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze