„Szerszenie” dwukrotnie pogryzły „Koguty”. Niespodzianka na Vicarage Road!

Autor: Karol Brandt | 02.09.2018 18:52 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Choć pierwsi na prowadzenie wyszli podopieczni Mauricio Pochettino, to jednak piłkarze Javiego Gracii się nie poddali i zdołali zgarnąć pełną pulę.

W czwartej serii spotkań angielskiej ekstraklasy „Koguty” wyruszyły do Watfordu, by zmierzyć się z miejscowym zespołem, który podobnie jak podopieczni Mauricio Pochettino, rozpoczął sezon wyśmienicie. Po trzech kolejkach obie ekipy miały po 9 punktów, co zwiastowało emocje w bezpośrednim pojedynku, w którym goście musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Hugo Llorisa.

Równość drużyn można było dostrzec w pierwszej połowie, w której padł tylko jeden celny strzał. Najbliżsi zdobycia bramki byli przyjezdni, gdy po 12. minutach w polu karnym główkował Dele Alli. Wówczas piłka tylko nieznacznie minęła lewy słupek bramki.

Po przerwie los uśmiechnął się do londyńczyków, którym bramkę pomógł zdobyć Abdoulaye Doucouré. Francuz chciał zgrać futbolówkę do własnego golkipera, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że go zaskoczył i „Koguty” wyszły na prowadzenie.

W 68. minucie gospodarze otrzymali szansę na wyrównanie. Wtedy to z rzutu wolnego piłkę w pole karne zagrał José Holebas. Nie od dzisiaj wiadomo, że w powietrzu dobrze czuje się Troy Deeney. Kapitan „Szerszeni” udowodnił to urywając się obrońcy i pakując futbolówkę do bramki rywali. 1:1!

W 77. minucie gospodarze pokazali, ze stałe fragmenty gry to ich mocna strona. Wówczas po rzucie rożnym na prowadzenie Watford strzałem głową wyprowadził Craig Cathcart. Tym samym niespodzianka stała się faktem.

Watford FC – Tottenham Hotspur 2:1 (0:0) Deeney 69’, Cathcart 77’ – Doucouré 53’ (sam.)

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Watford , Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze