Przez Neapol, Paryż, Liverpool... i Belgrad

Mateusz Deluga | 04.09.2018 21:30 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Spotkania grupowe Ligi Mistrzów zbliżają się wielkimi krokami. W grupie C zmierzą się ze sobą drużyny z Paryża, Liverpoolu, Neapolu oraz Belgradu. Mistrzowie Serbii awansowali do elitarnych rozgrywek po raz pierwszy od momentu założenia Champions League.

Grupa C: Paris Saint-Germain, SSC Napoli, Liverpool FC, FK Crvena Zvezda.

„Les Parisiens” mają jasny cel na bieżący sezon. Podopieczni Thomasa Tuchela pragną zdobyć potrójną koronę. W sezonie 2017/2018 piłkarze z Paryża znaleźli się w grupie B z Bayernem Monachium, Celtikiem oraz Anderlechtem. Paris Saint-Germain zajęło pierwsze miejsce w grupie. Co prawda „Bawarczycy” posiadali identyczną liczbą punktów, jednak PSG posiadało znaczą przewagę w liczbie strzelonych bramek. W 1/8 rozgrywek podopieczni ówczesnego trenera „Paryżan”, Unaia Emery'ego, musieli uznać wyższość Realu Madryt, który następnie po raz trzeci sięgnął po puchar Ligi Mistrzów. W obecnym sezonie Ligue 1 PSG jest nie do zatrzymania. Thomas Tuchel dysponuje silną kadrą, która może walczyć na wielu frontach, w tym także w Lidze Mistrzów. Jednak w fazie grupowej nie będzie łatwo o awans, gdy przyjdzie mierzyć się z Napoli czy Liverpoolem. W Paryżu pojawili się nowi piłkarze, m.in. Juan Bernat oraz Éric Maxim Choupo-Moting. Mają oni wzmocnić rywalizację w i tak już licznej kadrze zespołu ze stolicy Francji. Szeregi PSG opuścił natomiast Javier Pastore, który trafił do Romy.

Największym wzmocnieniem Napoli w letnim oknie transferowym, było przyjście Carlo Ancelottiego. Włoch zastąpił na stanowisku szkoleniowca Maurizio Sarriego, który zawędrował do londyńskiej Chelsea. Sarri do Anglii zabrał nie tylko walizkę, ale również Jorginho, który z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem „The Blues”. Ekipa spod Wezuwiusza zaczęła reorganizować skład. I tak do pierwszego składu wskoczył Piotr Zieliński. Co do poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów, to Napoli spisało się poniżej oczekiwań. Podopieczni Maurizio Sarriego zajęli w grupie F trzecie miejsce. Piłkarze z Neapolu musieli zadowolić się Ligą Europy, gdzie w 1/16 finału odpadli z RB Leipzig. Kibice włoskiej drużyny z pewnością nie mogli być zadowoleni z takiego obrotu spraw. W tym sezonie historia może się powtórzyć, bowiem rywale grupowi są niezwykle mocni. W poprzednich latach Stadio San Paolo było prawdziwą twierdzą zespołu. Być może także i tym razem kibice zgromadzeni na stadionie w Neapolu poniosą swój zespół do dobrej gry, który zaprocentuje awansem do fazy pucharowej. Należy jednak pokreślić, że plan ten będzie trudny do zrealizowania. 

Zespół Jürgena Kloppa w poprzednim sezonie Ligi Mistrzów był prawdziwą rewelacją. Liverpool w fazie grupowej skrzyżowali rękawice z Sevillą, Spartakiem Moskwa oraz NK Maribor. „The Reds” awansowali do finału. Anglicy nie zaszliby tak wysoko, gdyby nie Mohamed Salah, Roberto Firmino oraz Sadio Mané, którzy wykazali się niezwykłym instynktem strzeleckim. Obecnie liverpoolczycy chcą powtórzyć swój sukces, choć tym razem znaleźli się w niełatwej grupie. Tutaj każdy, poza  skazaną na pożarcie Crveną, może wywalczyć awans lub trafić na wiosnę do Ligi Europy. W Premier League piłkarze Liverpoolu celują w mistrzostwo. Podopieczni Kloppa chcą skorzystać na słabej formie Manchesteru United oraz Chelsea FC. Jedynym trudnym rywalem do pokonania jest Manchester City. Polityka transferowa klubu przypadła do gustu kibicom. „The Reds” zakupili Alissona Beckera z Romy, transakcja kosztowała Liverpool 67 milionów funtów. Brazylijczyk zastąpił Lorisa Kariusa, który przeszedł do Beşiktaşu, ale nie tylko Becker pojawił się na Anfield. Anglicy zakupili również Fabinho, Naby'ego Keïtę oraz Xherdana Shaqiriego.

Crvena Zvezda to drużyna, która rzutem na taśmę awansowała do Champions League. Serbowie pokonali w play-offach FC Salzburg. „Czerwona Gwiazda” będzie absolutnym debiutantem w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W sezonie 1990/1991 Zespół z Belgradu zdobył Puchar Europy Mistrzów Klubowych. Crvena Zvezda dysponuje kadrą, która raczej nie zawojuje Ligi Mistrzów. Co prawda do zespołu dołączył Marko Marin, który posiada niemałe doświadczenie w europejskich rozgrywkach, jednak Niemiec w pojedynkę nie przeciwstawi się groźnym rywalom. Coś dla siebie znajdą również fani LOTTO Ekstraklasy. W drużynie „Czerwonej Gwiazdy” występuję Milan Borjan, który wcześniej grał w Koronie Kielce. Crvena Zvezda ma nikłe szanse na awans do fazy pucharowej.

Typ LigaMistrzow.com: Awans Paris Saint-Germain i Liverpoolu.

Więcej tekstów autora: Fantastyka Futbolu

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Liverpool FC, Anglia, Francja , Włochy, Carlo Ancelotti, Analizy, Polska, Trenerzy, Serbia, Paris Saint-Germain, Neymar, Marko Marin, Arkadiusz Milik, SSC Napoli, Mohamed Salah, Roberto Firmino, FK Crvena zvezda Belgrad, piotr zieliński, Sadio Mane

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Pole, pole. Łyse pole…

    Śpiewali bracia Golec. Tyle że kolejne słowa tamtej piosenki to „Ale mam już plan”. Niestety, wiele wskazuje na to, że po trzech miesiącach pracy Jerzy Brzęczek nadal tego planu na reprezentację nie ma. I nie zanosi się, żeby to się prędko zmieniło.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Man. City vs Man. United

    Jeśli ktoś nie ma pomysłu w jaki sposób świętować Dzień Niepodległości to zalecane jest, aby o 17:30 zasiąść głęboko w fotelu, zapiąć pasy i wystartować wraz z 177. derbami Manchesteru.

    czytaj więcej
  • Wodny mecz dla Napoli! Grało trzech Polaków

    W rywalizacji Genoi z Napoli po pierwszej połowie 1:0 prowadzili podopieczni Ivana Juricia. W drugiej połowie ataki „Błękitnych” przyniosły jednak oczekiwane efekty i to Carlo Ancelotti i jego zawodnicy mogli cieszyć się z trzech punktów.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: BVB vs Bayern

    W sobotę o godzinie 18:30 obejrzymy kolejny „Der Klassiker”, a więc starcie Borussii Dortmund z Bayernem Monachium. Ekipa z Zagłębia Ruhry ma sporo do udowodnienia, biorąc pod uwagę fakt, że trzy ostatnie pojedynki były rozstrzygane na korzyść drużyny Roberta Lewandowskiego. Szczególnie bolesna była porażka 0:6 w marcu 2018 roku. Kto tym razem zapewni sobie panowanie w rywalizacji gigantów niemieckiego futbolu?

    czytaj więcej
  • Marcelino: Santi Mina stanowi dla nas powiew świeżości

    Trener Valencii Marcelino docenił znaczenie wygranej z Young Boys 3:1, a także dobrej dyspozycji Santiego Miny.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze