Czarne chmury nad „Królewskimi”. Alavés zgarnęło pełną pulę!

Autor: Karol Brandt | 06.10.2018 20:26 | źródło zdjęcia: Laliga.es | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

W 8. kolejce La Ligi Real Madryt rywalizował na wyjeździe z rewelacją tego sezonu – Deportivo Alavés. Przez ponad 90 minut gry na boisku niewiele się działo, wówczas gospodarze wywalczyli rzut rożny, który okazał się kluczowy w kontekście wyniku spotkania.

Real Madryt miał dzisiaj sporo do udowodnienia swoim kibicom. „Królewscy” we wtorek musieli uznać wyższość CSKA Moskwa. W związku z tym spadła na nich spora krytyka. W rywalizacji z Deportivo Alavés po stronie gości udziału wziąć nie mogli Dani Carvajal, Isco oraz Marcelo. Pomimo tego nadal faworytem pozostawał zespół ze stolicy Hiszpanii.

W 9. minucie piłkę po centrze w polu karnym odebrał Karim Benzema i oddał strzał głową. W tej sytuacji dobrze zachował się jeden z defensorów gospodarzy, który oddalił zagrożenie wybijając futbolówkę sprzed linii bramkowej. W 27. minucie miejscowi odpowiedzieli rywalom. Konkretnie zrobił to Jonathan Calleri, który pokusił się o strzał z niewielkiej odległości. Argentyńczyk nie miał szczecią, gdy na drodze do bramki stanął jeden z rywali i gol nie padł.

W pierwszej połowie „Królewscy” zmiażdżyli swoich przeciwników pod względem posiadania futbolówki (75%), jednak obu stronom brakowało okazji bramkowych.

Na drugą połowę w drużynie przyjezdnej nie wyszedł już Karim Benzema. Francuza zastąpił Mariano Díaz. Podczas kolejnego kwadransa gry wiało nudą. Na uwagę zasługuje jedynie próba z dystansu Rubéna Duarte. Wówczas Thibaut Courtois miał sporo pracy, lecz gol ostatecznie nie padł.

Następnie Julen Lopetegui posłał do gry Marco Asensio, a gdy to nie przynosiło spodziewanego efektu, na murawie zameldował się Vinícius Junior. Tonący brzytwy się chwyta?

Czas leciał, a nic nie wskazywało na to, by wynik uległ zmianie. Sędzia doliczył pięć minut. Nim piłkarze zeszli do szatni, gospodarze otrzymali rzut rożny. Piłka trafiła do Rubéna Sobrino, który złożył się do strzału głową. Futbolówka po rykoszecie znalazła się w pobliżu linii bramkowej, gdzie pojawił się Manu García i wpisał się na listę strzelców. Śpiewy kibiców Deportivo Alavés nie miały końca. Real Madryt przegrał drugi mecz z rzędu i nie strzelił gola od ponad 400 minut. 

Deportivo Alavés – Real Madryt CF 1:0 (0:0) M. García 90+5

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Trenerzy, Thibaut Courtois, Julen Lopetegui, La Liga, Deportivo Alaves

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Co w kadrze brzęczy?

    Po meczu w Bolonii 7 września byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co zobaczyłem na boisku i tym, co zaprezentowała reprezentacja w debiucie Jerzego Brzęczka. Nowe twarze, ciekawe stałe fragmenty gry i dość pechowy remis. Minął miesiąc i wszystko pękło jak mydlana bańka.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Wychowanek AS Monaco po 19 latach wraca do klubu!

    Wicemistrzowie Francji ogłosili nazwisko następcy zwolnionego przed kilkoma dniami Leonardo Jardima.

    czytaj więcej
  • Barcelona remisuje na wyjeździe z „Nietoperzami”

    FC Barcelona przyjechała na Estadio Mestalla stoczyć bój z Valencią. Już od pierwszych minut goście musieli odrabiać straty i gonić wynik. Udało się ostatecznie zremisować i do domu zabrać tylko punkt.

    czytaj więcej
  • Atlético wskoczyło na pozycję lidera. Correa bohaterem!

    Przed meczem pewne było to, że zwycięzca uplasuje się na szczycie tabeli La Ligi, przynajmniej do zakończenia meczu Sevilli. Ostatecznie resztę stawki z górą będą oglądać „Rojiblancos”.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: PSG vs Ol. Lyon

    Na Parc des Princes dojdzie dzisiaj do ciekawego pojedynku. Paris Saint-Germain jako lider Ligue 1 podejmie zespół, który walczy o wejście do strefy pucharowej. Chociaż sezon jest jeszcze długi i porażka nie skreśli PSG i OL z walki o mistrzostwo, to jednak z pewnością żadna ze stron nie odpuści. Obecnie obie ekipy dzieli pięć miejsc w tabeli i aż 10 punktów.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze