Rzymianie w przeciwieństwie do „Azzurich” wykorzystali nadarzające się okazje

Mateusz Deluga | 06.10.2018 22:23 | źródło zdjęcia: Twitter.com/OfficialASRoma | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

„Wilki” pod wodzą Eusebio Di Francesco w rozgrywkach Serie A spisują się ostatnimi czasy poniżej oczekiwań. Mecz z Empoli miał pomóc uczestnikom Ligi Mistrzów w odnalezieniu optymalnej dyspozycji. Zgodnie z oczekiwaniami AS Roma zgarnęła trzy „oczka”.

Paolo Mazzoleni został wyznaczony do poprowadzenia spotkania. Piłkarze Romy narzucili szybkie tempo. Edin Dżeko oraz Cengiz Ünder starali się przechytrzyć defensywę Empoli, jednak bezskutecznie. Zawodnicy obu drużyn nie oszczędzali się, arbiter miał wiele pracy w pierwszym kwadransie spotkania.

Pierwszą bramkę mogliśmy zobaczyć w 36. minucie. Lorenzo Pellegrini dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego. Piłka dotarła do Stevena N’Zonziego, który strzałem głową umieściła ją w siatce. To było jedyne trafienie w pierwszej połowie.

W drugiej połowie byliśmy świadkami nie lada sensacji. Cengiz Ünder zagrał ręką w polu karnym. Sędzia Mazzoleni użył systemu VAR do wyjaśnienia sytuacji, po czym podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Francesco Caputo, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. Zmarnowana szansa dla Empoli!

W 85. minucie Roma dopięła swego i zdobyła drugą bramkę. Stephan El Shaarawy odebrał piłkę na połowie przeciwnika, a następnie zagrał ją do Edina Dżeko. Bośniak zdobył bramkę na 2:0.

  Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Romy. Solidne spotkanie „Wilków”, którym sprzyjało szczęście, Gdyby Caputo wykorzystał rzut karny spotkanie wyglądałoby zupełnie inaczej. Eusebio Di Francesco mógł odetchnąć po ostatnim gwizdku arbitra.

Empoli FC – AS Roma 0:2 (0:1) N’Zonzi 36’, Dżeko 85

Czytaj więcej o: Włochy, Edin Dzeko, Stephan El Shaarawy, Daniele De Rossi, Kostas Manolas, Empoli FC, Steven N%27Zonzi, Eusebio Di Francesco, Serie A TIM, Cengiz Under

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze