Atlético wskoczyło na pozycję lidera. Correa bohaterem!

Autor: Karol Brandt | 07.10.2018 18:07 | źródło zdjęcia: Twitter.com/LaLigaEN | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Przed meczem pewne było to, że zwycięzca uplasuje się na szczycie tabeli La Ligi, przynajmniej do zakończenia meczu Sevilli. Ostatecznie resztę stawki z górą będą oglądać „Rojiblancos”.

Atlético Madryt tym razem rywalizowało z Realem Betis. Zwycięzca tego pojedynku mógł zostać liderem tabeli po ośmiu kolejkach. By tak się stało, najpierw należało wygrać, a potem wyczekiwać porażki Sevilli, następnie Barcelony.

Pierwsza połowa nie wyglądała tak, jakby któraś ze stron chciała sięgnąć po trzy punkty. Oba zespoły próbowały zanudzić kibiców, którzy nie obejrzeli ani jednego celnego strzału. Warto dodać, że już w 17. minucie boisko opuścił Andrés Guardado. Meksykanin doznał kontuzji, a jego miejsce na placu gry zajął William Carvalho.

Po przerwie zawody nieco się rozkręciły. W 52. minucie podanie na brzegu pola karnego odebrał Nikola Kalinić i oddał strzał. Efekt? Słupek! Po dobrym początku po raz kolejny spektakl przygasł.

W 74. minucie niepilnowany przed „szesnastką” gości Ángel Correa oddał płaski strzał, którym zaskoczył golkipera gości. 1:0 dla „Rojiblancos”.

W 86. minucie gospodarze otrzymali rzut rożny. Do zagranej piłki najwyżej wyskoczył Diego Godín i uderzył w kierunku górnej części bramki. Na szczęście dla przyjezdnych Pau López nie dał się zaskoczyć. Atlético Madryt nowym liderem tabeli!

Atlético Madryt – Real Betis Balompié 1:0 (0:0) A. Correa 74’

Czytaj więcej o: Hiszpania, Diego Godin, Real Betis, La Liga, Angel Correa

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze