Nokaut! Hat-trick El Pistolero i zwycięstwo „Blaugrany”

Autor: Karol Brandt | 28.10.2018 18:05 | źródło zdjęcia: Laliga.es | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Po tym, co zobaczyliśmy w pierwszych dwóch kwadransach drugiej połowy, trudno było spodziewać się aż tak dotkliwej porażki Realu Madryt. „Królewscy” stracili 5 goli.

Dawno nie było El Clásico z tak wieloma podtekstami. Pierwszy raz od 11 lat udziału w tym meczu nie brał Lionel Messi. 9 lat temu odbyło się ostatnie starcie Barcelony z Realem Madryt bez udziału Cristiano Ronaldo. Tym razem przyszło nam oglądać rywalizację tych dwóch drużyn bez Argentyńczyka i Portugalczyka.

Gospodarze starali się o tym nie myśleć, bowiem mecz rozpoczęli doskonale, a już w 11. minucie wyszli na prowadzenie. W tej sytuacji świetnie zachowali się Jordi Alba oraz Luis Suárez. Lewy defensor zagrał piłkę za linię obrony „Królewskich”, zaś napastnik skupił na sobie wzrok defensorów. W związku z tym futbolówka trafiła do niepilnowanego Philippe Coutinho, który bez trudu wpisał się na listę strzelców.

Kilka minut później sunął kolejny atak miejscowych. Tym razem z dystansu uderzał Arthur, lecz Thibaut Courtois popisał się fenomenalną paradą i wynik nie uległ zmianie. Piłka zmierzała w prawe okienko bramki! Jeśli chodzi o przyjezdnych, grali oni zupełnie bez pomysłu, piłka zwykle krążyła w środku pola. Luka Modrić starał się zrobić coś z niczego, jednak Katalończycy zamykali wszystkie sektory. To powodowało, że futbolówkę często przy nodze miał bramkarz Realu Madryt.

W 28. minucie Rafa Varane spowodował upadek Luisa Suáreza. Sędzia postanowił jednak skorzystać z systemu VAR, a po chwili odgwizdał rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany i trafił w lewy dolny róg bramki. Tuż po tej sytuacji Urugwajczyk zadedykował gola nowo narodzonemu dziecku.

Z czasem goście zaczęli przedostawać się pod pole karne rywali, lecz wówczas gospodarze dopuszczali się faulów. Robili to jednak w takich miejscach boiska, że o zagrożeniu bramki nie mogło być mowy. Tuż przed przerwą sprzed „szesnastki” uderzał jeszcze Rafinha, a piłka przeleciała tuż nad bramką.

W przerwie Julen Lopetegui postanowił zmienić fatalnie dysponowanego Rafę Varane’e. W miejsce Francuza do składu wskoczył Lucas Vázquez. Tym samym Nacho zajął miejsce obok Ramosa, zaś Lucas skupił się na grze po prawej stronie defensywy.

Ta zmiana przyniosła efekty już w 50. minucie. Wówczas Lucas zagrał w pole karne do Isco, który kopnął piłkę wzdłuż linii końcowej. Wtedy to Lenglet starał się oddalić zagrożenie, jednak futbolówka trafiła do nadbiegającego Marcelo, który zaskoczył bramkarza „Blaugrany”. 2:1!

W 56. minucie Real Madryt kolejny raz zagroził rywalom. Tym razem uderzał Luka Modrić. Piłka po strzale Chorwata trafiła w prawy słupek! Kilka minut później było groźnie po drugiej stronie boiska. Piękną akcję Katalończyków strzałem kończył Luis Suárez, jednak futbolówka nie znalazła drogi do siatki, za to odbiła się od prawego słupka! Ależ mieliśmy meczycho, cóż za odmiana względem pierwszej połowy.

W 68. minucie Isco przetransportował piłkę na prawe skrzydło. Tam był Lucas Vázquez, który posłał centrę w pole karne. Do zagrania najwyżej wyskoczył Karim Benzema i w dogodnej okazji przeniósł „szmaciankę” nad poprzeczką. Fatalne pudło Francuza!

Na kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry, swoją drugą bramkę zdobyła FC Barcelona. Co istotne, zrobiła to w momencie, gdy „Los Blancos” zaczęli łapać wiatr w żagle. Gola na 3:1 strzelił Luis Suárez. Urugwajczyk nie dał szans bramkarzowi, trafiając do bramki głową. Asystował mu Sergi Roberto.

Nim goście otrząsnęli się po stracie bramki, „Duma Katalonii” zadała następny cios. Luis Suárez po raz kolejny wykorzystał świetnie zagranie Sergiego Roberto i przelobował bramkarza Realu Madryt. 4:1. To jest nokaut! W 87. minucie FC Barcelona dobiła rywali, a bramkę zdobył Arturo Vidal. Real Madryt był na deskach.

FC Barcelona Real Madryt CF 5:1 (2:0) Coutinho 11’, L. Suárez 30’, 75’, 83’, A. Vidal 87’ – Marcelo 50’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Real Madryt, Hiszpania, Luis Suarez, Jordi Alba, Marcelo, Thibaut Courtois, Arturo Vidal, Philippe Coutinho, Isco, Lucas Vazquez, La Liga, El Clásico

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze