Mahrez zadedykował gola zmarłemu właścicielowi „Lisów”. City wciąż na czele!

Autor: Karol Brandt | 29.10.2018 22:54 | źródło zdjęcia: Twitter.com/ManCity | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Na zakończenie 10. kolejki Premier League Manchester City mierzył się z Tottenhamem. Jedyny gol w tym spotkaniu padł w pierwszej połowie gry.

W poniedziałkowy wieczór byliśmy świadkami starcia „Kogutów” z „Obywatelami”. Oba zespoły miały swoje problemy kadrowe, na ławce ten mecz rozpoczęli Eriksen, Alli czy Kevin De Bruyne. Faworytem konfrontacji był Manchester City, który w ostatnim czasie prezentuje wysoką dyspozycję.

Zawody sędziował Kevin Friend, który już w szóstej minucie wpisał do kajeciku bramkę dla przyjezdnych. W tej sytuacji akcję dalekim wykopem rozpoczął Ederson, następnie piłka odbiła się od Kierana Trippiera i trafiła do Raheema Sterlinga. Skrzydłowy zwiódł defensora i wyłożył futbolówkę Riyadowi Mahrezowi, a Algierczyk bez trudu wyprowadził gości na prowadzenie.

Chwilę potem Harry Kane mógł doprowadzić do wyrównania, jednak piłka po strzale Anglik przeleciała tuż nad poprzeczką i wynik się nie zmienił. W kolejnych minutach „Obywatele” zdominowali „Koguty”. Podopieczni Josepa Guardioli wymieniali mnóstwo podań. Po jednym z takich zagrań w 29. minucie Riyad Mahrez mógł zdobyć swoją drugą bramkę. Jednak tym razem skutecznie interweniował Hugo Lloris, który sparował futbolówkę na rzut rożny.

Ostatecznie po pierwszej połowie Manchester City prowadził 1:0.

Po zmianie stron obie drużyny wróciły na boisko w niezmienionych składach. W 55. minucie goście stworzyli sobie wyborną okazję do zdobycia bramki. Wówczas David Silva na moment stracił panowanie nad piłką, więc przekazał ją Raheemowi Sterlingowi, a Anglik oddał strzał, po którym futbolówka została zablokowana przez jednego z rywali.

Następnie oglądaliśmy popis gości, którzy nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. W 65. minucie David Silva zagrał do Sergio Agüero, a Argentyńczyk uderzył wprost w środek bramki. Fatalna próba snajpera „Obywateli”! Czara goryczy się przelała. Josep Guardiola postanowił zmienić nieskutecznego dziś napastnika i wprowadził w jego miejsce Kevina De Bruyne. W odpowiedzi na to Mauricio Pochettino posłał do gry Delego Allego, który zastąpił Mousę Dembélé.

W 80. minucie powinno być 1:1. W tej sytuacji piłkę na rzecz Allego stracił Mahrez. Następnie Anglik dostrzegł podaniem niepilnowanego Lamelę, który w dogodnej okazji przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Ależ pudło! Sędzia doliczył cztery minuty, jednak więcej goli już dzisiaj nie padło.

Zasłużona wygrana „Obywateli”, choć gdyby Lamela wykorzystał swoją okazję, rezultat mógł być zgoła odmienny.

Tottenham Hotspur FC Manchester City FC 0:1 (0:1) Mahrez 6’

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Manchester City, Erik Lamela, Raheem Sterling, Riyad Mahrez, Dele Alli, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze