Wyborny Bono; Girona pokonała Valencię!

Autor: Karol Brandt | 03.11.2018 20:25 | źródło zdjęcia: Twitter.com/LaLigaEN | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

W 11. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarze Valencii nie zdołali przedłużyć zwycięskiej passy i ulegli przed własną publicznością ekipie z Katalonii.

Punktualnie o godzinie 18:30 „Nietoperze” rywalizowały z Katalończykami. Gospodarze mieli za sobą zwycięski bój z CD Ebro.

Goście mogli rozpocząć ten mecz w znakomity sposób, bo od objęcia prowadzenia. Jednak dogodnej sytuacji nie wykorzystał Pere Pons i wciąż było 0:0. W 13. minucie odpowiedzieli gospodarze, a dokładniej zrobił to Francis Coquelin, który uderzył w kierunku prawego górnego rogu bramki. Wtedy to golkiper rywali sparował piłkę na rzut rożny.

„Nietoperze” tuż przed przerwą zmarnowały dwie okazje bramkowe. Najpierw w środek bramki trafił Gonçalo Guedes, a chwilę potem piłka po strzale Santiego Miny trafiła w poprzeczkę.

Tymczasem, tuż po zmianie stron na prowadzenie wyszli goście. Geoffrey Kondgobia zagrał piłkę wprost do Patricka Robertsa, który zwiódł jednego z rywali i oddał strzał. Z tą próbą poradził sobie Neto, lecz był bez szans wobec dobitki Pere’a Ponsa. 1:0 dla Girony!

Od tego momentu rozpoczęła się rozpaczliwa pogoń „Nietoperzy”. W 57. minucie w okolicach pola karnego z piłką znalazł się Santi Mina, lecz Bono się znakomicie zachował i kolejny raz nie dopuścił do straty gola. Ten sam zawodnik główkował w 68. minucie, jednak i tym razem bramkarz Girony popisał się znakomitą interwencją.

Już w doliczonym czasie gry z rzutu wolnego uderzał Gonçalo Guedes. Wówczas Bono pokazał, że jest w wybornej dyspozycji. Sensacja stała się faktem i to goście sięgnęli po trzy punkty.

Valencia CF – Girona FC 0:1 (0:0) Pons 48’

Czytaj więcej o: Hiszpania, Valencia, La Liga, Girona FC, Goncalo Guedes , Santi Mina

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze