5 goli w starciu „Wilków" z „Kogutami”

Mateusz Deluga | 03.11.2018 22:43 | źródło zdjęcia: Twitter.com/SpursOfficial | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Wolverhampton podjęło na swoim stadionie ekipę „Kogutów”. Mauricio Pochettino mógł być zadowolony z wyniku, który osiągnęli jego podopieczni.

Michael Dean poprowadził wieczorne spotkanie między obiema drużynami. Mecz rozpoczął się od huraganowych ataków gości z Londynu. Jednak swoją szansę mieli również gospodarze. W 11. minucie piłka po strzale Raúl Jiménez wylądowała poza boiskiem i Meksykanin miał czego żałować. 

W 27. minucie Heung-Min Son zagrał piłkę do Erika Lameli, a Argentyńczyk strzelił bramkę na 1:0 dla Tottenhamu. Niespełna trzy minuty później „Koguty” prowadziły już 2:0. Kieran Trippier wrzucił futbolówkę w pole karne. Najwyżej w polu karnym gospodarzy wyskoczył Lucas Moura i Brazylijczyk mógł cieszyć się z trafienia. 

Goście dominowali na boisku, nie było dla nich straconych piłek. W 41. minucie pogubili się piłkarze Tottenhamu, wykorzystał to Raúl Jiménez, który oddał strzał na bramkę Llorisa. Piłka jednak została zablokowana przez defensorów londyńskiej drużyny.

W drugiej części spotkania przebudziła się ekipa Wolverhampton. Najpierw Raúl Jiménez, potem Hélder Costa, a na końcu Rúben Neves starali się zdobyć bramkę, niestety, ku niezadowoleniu kibiców gospodarzy, próby piłkarzy okazały się bezowocne.

W 62. minucie Harry Kane wpisał się na listę strzelców. Reprezentant Anglii wykorzystał zamieszanie w polu karnym „Wilków” i umieścił piłkę w bramce. Siedem minut później gospodarze otrzymali rzut karny, do „jedenastki” podszedł Rúben Neves i pokonał Hugo Llorisa.

 W 79. minucie Raúl Jiménez wreszcie dopiął swego i zdobył bramkę dla gospodarzy. Reprezentant Meksyku wykorzystał rzut karny, który został podyktowany przez Michaela Deana.

Spotkanie zakończyło się wygraną Tottenhamu, który pnie się do góry. Podopieczni Mauricio Pochettino strzelili trzy gole i kontrolowali spotkanie, jednak dwie „jedenastki” przyznane „Wilkom” dały do myślenia gościom, którzy nie oddali prowadzenia do końca meczu. 

Wolverhampton Wanderers FC – Tottenham Hotspur FC 2:3 (0:2) Neves 68' (k.), Jiménez 79' (k.) – Lamela 27', L. Moura 30', Kane 62'

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Erik Lamela, Hugo Lloris, Lucas Moura, Heung-Min Son, Harry Kane, Mauricio Pochettino, Wolverhampton Wanderers FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze