„Bianconeri” oszczędzali siły. Cagliari pokonane!

Autor: Karol Brandt | 03.11.2018 22:24 | źródło zdjęcia: Twitter.com/JuventusFCEN | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Juventus FC już w środę zmierzy się z Manchesterem United. Turyńczycy mieli to w pamięci, bowiem w dzisiejszym meczu z Cagliari Calcio nie zamierzali się przemęczać. Pomimo tego zgarnęli trzy punkty.

Wieczorem „Stara Dama” mierzyła się z „Rossoblu”. W pierwszym składzie turyńczyków znalazł się Wojciech Szczęsny.

Polski bramkarz miał powody do radości już na początku spotkania, gdy jego zespół przeprowadził kapitalną akcję. Jej zwieńczeniem był fenomenalny drybling Paulo Dybali, po którym Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców.

W kolejnych minutach gospodarze spuścili z tonu, co starali się wykorzystać przyjezdni. Ta sztuka powiodła im się w 36. minucie. Wówczas na listę strzelców wpisał się João Pedro. Portugalczyk wykorzystał zamieszanie w polu karnym i było 1:1.

Radość gości trwała dosłownie moment. Bowiem Filip Bradarić pokonał własnego bramkarza. Wszystko zaczęło się od wstrzelenia piłki przez Douglasa Costa, następnie Chorwata starał się oddalić zagrożenie, jednak efekt był zdecydowanie odmienny. W pierwszej połowie więcej bramek już nie padło, choć bliski powodzenia był Cristiano Ronaldo, który trafił w słupek.

Po przerwie gospodarze wciąż atakowali, lecz brakowało im celności. Swoich szans próbował m.in. Cristiano Ronaldo. Portugalczyk uderzał z rzutu wolnego, jednak prosto w mur. W 86. minucie goście wywalczyli rzut rożny. Tuż po tym stałym fragmencie gry ruszył kontratak, po którym CR7 wyłożył piłkę Juanowi Cuadrado, a Kolumbijczyk mocnym strzałem zaskoczył golkipera Cagliari.

Juventus FC – Cagliari Calcio 3:1 (2:1) Dybala 1’, Bradarić 38’ (sam.), Cuadrado 87’ – J. Pedro 36’

Czytaj więcej o: Juventus Turyn, Polska, Cristiano Ronaldo, Wojciech Szczęsny, Juan Cuadrado, Cagliari Calcio, Paulo Dybala

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze