Sonda
Która z grup Ligi Mistrzów 10/11 zasługuje Twoim zdaniem na miano najciekawszej?
Online (2) - 5min

Felietony

Orange Ekstraklasa 2007/2008

31.05.2008 11:53, Tomasz Delimat, wyświetleń: 684
Dobiegły końca rozgrywki pierwszej ligi polskiej sezonu 2007/2008. Sezonu dla zawodników ciężkiego, bo przecież oprócz zmagań ligowych musieli oni również występować w spotkaniach Pucharu Polski i Pucharu Ekstraklasy, bardzo jednak interesującego, gdyż aż do ostatniej kolejki wiele było niewiadomych. W tym felietonie pragnę krótko omówić to, co działo się na polskich boiskach od końca lipca ubiegłego roku aż do maja 2008. Po dwóch latach na mistrzowski tron powróciła Wisła Kraków. "Biała Gwiazda" zdobyła tytuł jak najbardziej zasłużenie, przez cały sezon prezentując grę wyróżniającą się spośród innych polskich drużyn. Wisła pierwsze miejsce miała praktycznie zapewnione już po rundzie jesiennej, w której nie znalazła pogromcy i zaledwie dwa razy podzieliła się punktami z przeciwnikiem. Na wiosnę podopieczni Macieja Skorży nie grali już tak efektownie, jednak i tak bez większych problemów rozprawiali się z kolejnymi rywalami. W związku z tym jak co roku rodzi się pytanie: czy polski klub wystąpi wreszcie w fazie grupowej Ligi Mistrzów? Wiele zależy teraz od losowania, niezbędne będą także letnie wzmocnienia. Szanse na wejście do "piłkarskiego raju" na pewno jednak są, gdyż dawno mistrz Polski nie kończył rozgrywek z tak olbrzymią przewagą nad resztą stawki. Aż do ostatniej kolejki toczyła się walka o zajęcie drugiego miejsca, gwarantującego start w Pucharze UEFA. Ostatecznie wicemistrzostwo przypadło w udziale Legii Warszawa, która okazała się lepsza od Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski oraz Lecha Poznań. "Wojskowi" w ciągu całego sezonu mieli spore problemy kadrowe, co zmusiło trenera Jana Urbana do postawienia na młodzież. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem, gdyż niedoświadczeni zawodnicy, tacy jak Maciej Rybus czy Ariel Borysiuk, nadali drużynie nową jakość i są przez wielu uważani za "przyszłość" polskiego futbolu. Legia wygrała także Puchar Polski, po pokonaniu w finale Wisły Kraków. W owym starciu widowisko i świętowanie zepsuli jednak kibice, a raczej pseudokibice warszawian. Wtargnęli oni na boisko i musiano na chwilę przerwać mecz. Zresztą, to właśnie zachowanie fanów było przez cały sezon największym problemem Legii. Trener Urban niejednokrotnie skarżył się na brak dopingu, mówił, że w dużej mierze właśnie przez to drużynie nie zawsze dobrze idzie. Wiadome jest jedno: działacze "Zielonych" koniecznie muszą wprowadzić restrykcje, które odstraszałyby przed chuligańskimi wybrykami osoby nazywające samych siebie "kibicami". Żaden polski sympatyk futbolu nie chce bowiem bezsensownej straty miejsca w europejskich pucharach, tak jak to miało miejsce w pamiętnym spotkaniu Pucharu Intertoto w Wilnie z tamtejszą Vetrą. Trzecie miejsce w końcowym rozrachunku zajęła drużyna Groclinu. Choć teoretycznie pozycja ta zapewnia start w Pucharze UEFA, to jednak piłkarze z Grodziska w tych rozgrywkach nie wystąpią. Twórca potęgi klubu prezes Zbigniew Drzymała przenosi swój biznes do większego miasta, Wrocławia – następuje fuzja z tamtejszym Śląskiem. Piłkarze Śląska właśnie awansowali do pierwszej ligi, więc kibice obawiają się, że w nowo tworzonym zespole więcej będzie z Groclinu niż z drużyny dotychczas trenowanej przez Ryszarda Tarasiewicza. Postawili ultimatum – zgodzą się na fuzję, jeśli klub nie wystąpi w europejskich pucharach. Drzymała się na to zgodził, w związku z czym na pewno straci finansowo, zyska jednak zaufanie kibiców. Swoją historię Groclin zakończył pięknym akcentem, gdyż w finale Pucharu Ekstraklasy pokonał w stosunku 4-1 Legię Warszawa. Kto wie, może kiedyś wrócą jeszcze czasy potęgi Dyskobolii? W związku z wycofaniem się z Pucharu UEFA nowo tworzonego Śląska Wrocław miejsce w tych rozgrywkach zajął Lech Poznań. Lech przez cały sezon grał naprawdę ładny dla oka futbol, na trybunach stadionu przy ulicy Bułgarskiej kibice zawsze świetnie się bawili. Ogólnie "Kolejorz" jest jednym z tych klubów, którym Polska może pochwalić się na arenie międzynarodowej, nie tylko ze względu na grę, ale również na organizację. Konieczne będzie jednak wyeliminowanie przeplatania znakomitych występów bardzo słabymi. Jeśli to się uda, Lech w przyszłym sezonie będzie mógł powalczyć nawet o tytuł mistrzowski, choć póki co poza zasięgiem wydaje znajdować się krakowska Wisła. Niestety, w zakończonym sezonie znów mocno we znaki dała się afera korupcyjna. Mocno wierzymy w to, że w minionych rozgrywkach nie było choćby jednego ustawionego spotkania. Ostatnio jednak roztrząsano wiele spraw z ubiegłych lat. I tak do drugiej ligi zdegradowany został mistrz Polski w sezonie 2006/2007 Zagłębie Lubin. Lubinianie mieli słabą jesień, na wiosnę szło im już zdecydowanie lepiej, dzięki czemu ukończyli sezon na piątym miejscu. W dodatku przez chwilę wydawało się nawet, że kara degradacji do niższej klasy rozgrywkowej nie zostanie utrzymana w mocy. Ostatecznie jednak Polski Związek Piłki Nożnej podtrzymał swoją decyzję i Zagłębie w przyszłym sezonie zagra w drugiej lidze. Już rozpoczyna się polowanie najsilniejszych polskich drużyn, a także klubów zagranicznych na takich graczy jak Maciej Iwański, Szymon Pawłowski czy Manuel Arboleda, którzy na pewno występami na niższym szczeblu rozgrywek w Polsce się nie zadowolą. Spokojni o licencję na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie wciąż nie mogą być działacze Korony Kielce. Wiele wskazuje na to, że przebojowy awans złocisto – krwistych najpierw do drugiej, a potem do pierwszej ligi spowodowany był nie tylko umiejętnościami piłkarzy, a głównie pieniędzmi włożonymi sędziom do koperty. Szkoda by było, gdyby nowy kielecki stadion, należący do najnowocześniejszych w Polsce, nie mógł w przyszłym sezonie gościć ekip Orange Ekstraklasy. Za grzechy przeszłości trzeba jednak czasem zapłacić surową karę. Po nieudanej rundzie jesiennej zdecydowanie lepiej Cracovii Kraków wiodło się na wiosnę. Wtedy to drużyna Stefana Majewskiego była trudna do pokonania dla wszystkich przeciwników, toteż ostatecznie sezon zakończyła na siódmym miejscu, choć jeszcze podczas przerwy zimowej wydawało się, że będzie do ostatniej kolejki walczyć o utrzymanie. Cracovia ma także szansę na grę w Pucharze UEFA, a może do tych rozgrywek awansować poprzez Puchar Intertoto – działacze PZPN nie chcieli, aby miejsce w tych rozgrywkach zajęło Zagłębie Lubin bądź Korona Kielce, zespoły zamieszane w aferę korupcyjną, więc postanowili przyznać je właśnie krakowskiej ekipie. Przed rozpoczęciem tego sezonu bogata firma zdecydowała się sponsorować klub z wieloletnimi tradycjami, Górnik Zabrze. Efekty były widoczne od samego początku: zakup doświadczonych Tomasza Hajty i Jerzego Brzęczka bardzo pomógł zespołowi, a swoją grą zachwycali także młodzi piłkarze, tacy jak Dawid Jarka, Michał Pazdan i Tomasz Zahorski. Dwaj ostatni znaleźli się nawet w kadrze reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii! Ostateczne ósme miejsce Górnika na koniec sezonu jest na pewno dobrym prognostykiem przed kolejnymi sezonami, w których Zabrzanie mają stopniowo piąć się w górę. Jednym z największych rozczarowań rozgrywek jest PGE GKS Bełchatów. Drużyna, która w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczyła o mistrzostwo Polski, w tym nie potrafiła w żaden sposób nawiązać kontaktu z czołówką. Przez cały czas w Bełchatowie zastanawiano się tylko, w jaki sposób zwolnić trenera Oresta Lenczyka, któremu za pozbawienie pracy trzeba było zapłacić kwotę w wysokości miliona złotych. Dziewiąte miejsce GKS-u jest na pewno dużym zawodem dla kibiców tego klubu. Zobaczymy, jak będzie w przyszłym sezonie pod wodzą nowego trenera Pawła Janasa. Drużyny z miejsc od 10. do 16. aż do samego końca musiały walczyć o zapewnienie sobie utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozytywne dla polskiej piłki jest na pewno to, że pierwszoligowy byt zachował Ruch Chorzów. Dawno bowiem w polskiej ekstraklasie nie rozgrywano spotkań przy 40-tysięcznej publiczności, a tak było kilka razy w tym sezonie, gdy Ruch grał swoje mecze na Stadionie Śląskim. ŁKS Łódź ostatecznie zakończył rozgrywki na 11. miejscu, moim zdaniem jednak ten zespół przygotowywałby się teraz do gry w drugiej lidze gdyby trenerem do końca był Mirosław Jabłoński. Włodarze w ostatniej chwili zdecydowali się na zmianę szkoleniowca, którym został nowy-stary trener Marek Chojnacki. Wyszło to klubowi na dobre – drużyna zagra w przyszłym sezonie w pierwszej lidze. Przez długi okres czasu wydawało się, że miejsce w ekstraklasie Odry Wodzisław jest niezagrożone. Pod koniec sezonu przyszła jednak seria porażek, a co za tym idzie, nerwówka do samego końca. W Wodzisławiu powinno się coś zrobić, gdyż był to już któryś z rzędu sezon poświęcony obronie przed spadkiem. Jak tak dalej pójdzie, to Odra wyląduje w końcu w drugiej lidze. Ostatnie bezpieczne miejsce, czyli pozycja 13, przypadła w udziale Polonii Bytom. Przed startem rozgrywek ligowy beniaminek był głównym kandydatem do spadku, głównie dzięki trenerowi Michałowi Probierzowi udało się jednak, przynajmniej piłkarsko, zachować pierwszą ligę w Bytomiu. Problemem może być otrzymanie licencji od polskich władz futbolowych. Póki co Związek nie chce jej przyznać Polonii, gdyż nie spełnia ona pewnych wymogów. Zobaczymy, jak sprawa potoczy się dalej. Ze względu na aferę korupcyjną i niewiadome dotyczące degradacji zespołów nie wiadomo jeszcze, czy rozegrane zostaną baraże o grę w pierwszej lidze w przyszłym sezonie. Jeśli jednak tak się stanie, to weźmie w nich udział Jagiellonia Białystok. Jeszcze po rundzie jesiennej pozycja białostoczczan w najwyższej klasie rozgrywkowej wydawała się niezagrożona. W drugiej części sezonu "Jaga" była jednak zdecydowanie najgorszą drużyną ligi, przegrała prawie wszystkie mecze, toteż przyjdzie jej walczyć o utrzymanie do samego końca. Dwie ostatnie drużyny tego sezonu, czyli Widzew Łódź i Zagłębie Sosnowiec, w przyszłym będą musiały zadowolić się grą w trzeciej lidze. Obie bowiem, również za korupcję, zostały zdegradowane o jedną klasę niżej, a że zajęły miejsce spadkowe, to nie wystąpią nawet w przedsionku ekstraklasy. Widzew miał fatalną końcówkę, Zagłębie pewne spadku było praktycznie od początku, ale starało się przynajmniej zachować honor. Czy polska liga idzie do przodu? Moim zdaniem z każdym sezonem jest coraz lepiej jeśli chodzi o poziom drużyn. Co do afery korupcyjnej to obawiam się, że szukanie winnych będzie miało miejsce przez najbliższe lata. Tym jednak starajmy się nie przejmować, jako kibice powinniśmy zająć się sprawami czysto piłkarskimi. Wierzymy, że nowy zarząd PZPN, który zostanie wybrany we wrześniu tego roku, lepiej niż poprzednicy poradzi sobie z ludźmi odpowiedzialnymi za ustawianie meczów, a kluby będą mogły skupić się na jak najlepszej grze w piłkę. Wspierajmy teraz polskie drużyny w europejskich pucharach – dawno bowiem na arenie międzynarodowej nie udało nam się odnieść znaczącego klubowego sukcesu, a to właśnie mecze z przeciwnikami zagranicznymi są najważniejszym wskaźnikiem siły rodzimej ligi.
0 1,11422
Oceń ten artykuł:
0.00 (0 ocen)
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zarejestruj się
  • adrian93, 27.05.2010 11:38
    wisła musi wygrać misztrza polski.w 2011r.
  • karaś22, 16.06.2008 14:54
    wiedziałem żewisła wygra
Kalendarium - wrzesień 2010
Video