Serie A czas zacząć!
Wielkimi krokami zbliża się inauguracja sezonu 2009/2010 włoskiej Serie A. Co za tym idzie? Emocje, walka do ostatniej minuty i bitwy między trzema drużynami, na które z utęsknieniem czekamy. Formalnie jest dwóch faworytów, ale wszystko wyjdzie na boisku. Kto ma największe szanse na zdobycie Scudetto? Znawca włoskiej piłki na pewno się zmiesza, ale raczej powie, że Inter Mediolan. Jest to ekipa, która siedzi na tronie włoskiej piłki od paru ładnych lat, ale zanosi się na to, że w 38. meczach będzie musiała bronić swojego miana w ciężkich bitwach.
Najbardziej interesujące będą pojedynki między Juventusem i Interem. Bitwy będą zacięte, ale mediolańczycy mogą się pochwalić swoimi nowymi wojownikami, jakich najęli w okresie wakacyjnym. Do ekipy dołączyli znakomici snajperzy, a mianowicie Diego Milito z Genoi oraz Samuel Eto'o z Barcelony. Środek pola jest świetnie obstawiony przez pomocników, którzy na pewno nie przepuszczą futbolówki bez zaciętej walki - do pomocy w środku został sprowadzony Thiago Motta. Książę Mediolanu, Jose Mourinho zadbał o to, aby, w razie niepowodzenia, na polu bitwy mieć kim się bronić. Znakomitym posunięciem księcia było sprowadzenie potężnego woja z germańskiego grodu, Monachium. Zwie się on Lucio i nogi nigdy nie odstawia. Z jego siłą i wzrostem będzie ciężko zranić Inter. Król Moratti wierzy w to, że Inter po raz kolejny zdobędzie upragniony tytuł najlepszej włoskiej ekipy, jednak to będzie trudne, ponieważ ich odwieczny rywal, księstwo Turyńczyków, również nie próżnuje i wzmacnia się.
Juventus Turyn, po długiej tułaczce po lochach Serie A, powrócił i od dwóch lat uprzykrza życie rycerzom z Mediolanu. Nieokiełznani wojowie powracają w nowym wydaniu pod wodzą księcia Ciro Ferrary. "Stara Dama" chce w końcu zdetronizować obecnego władcę i dokonać zamachu stanu. Rebelianci z Turynu wzmocnili się silnym środkowym Diego z Werderu Brema oraz Felipe Melo, defensywnym wojownikiem który ma rządzić środkiem pola. Stara gwardia powoli odchodzi, ale to nie musi znaczyć, że Królestwo Turynu rozpada się. Odszedł znakomity wojownik, zwany Pavlem Nedvedem. U schyłku swej kariery są również Alessandro Del Piero oraz Fabio Cannavaro. Ale nie śni im się składać broni. Nadal znakomicie władają orężem. Królowie Turynu żądają od swych wojowników oddania i tego, że w końcu korona zostanie zabrana z Mediolanu i powróci po raz 30. do Turynu. Czy Inter zostanie na szczycie? Zobaczymy już niedługo.
Trzecim królestwem, walczącym o koronę Włoch, jest AC Milan, odwieczny rywal Interu i Juve. Są groźni i doświadczeni. Młoda krew pomieszana z starymi bliznami - to mieszanka wybuchowa. Flanka jest mocno obstawiona, atakować też ma kto, albowiem Król Milanu postarał się o superstrzelca, Huntelaara. To świetny transfer, który może być kluczowy w walce o koronę. Milaniści słabo prezentowali się w bojach przedsezonowych. Cały czas leczyli rany. Lecz młody taktyk Leonardo zapowiada, że nikt Milanu nie sponiewiera, że to właśnie oni wygrają Seria A i to właśnie z nimi w roli głównej odbędą się najkrwawsze boje.
AS Roma, AC Fiorentina i Lazio Rzym - te nacje szykują się również na zaciekłe boje. Są to tak zwane czarne konie. Każda z tych ekip ma u siebie jakiegoś mistrza oręża, każda z nich jest w stanie pokonać Inter, Juve czy Milan. To oni mogą zadecydować, kto zdobędzie koronę. Do nich należy wybór, czy oddadzą swoich młodych mistrzów piłki.
Kto będzie władał włoską piłką? Dowiemy się po 38. kolejkach krwawych walk na włoskich boiskach. Tak czy owak gwarantuję Wam niezłą zabawę i masę emocji. Panie i panowie, Serie A powróciła. Proszę wykosić trawniki na boiskach.
Kiedy zaczynamy? 23 sierpnia, Bologna vs Fiorentina, godzina 18:00. Każdy musi tam być.