Duet na miarę "Diabelskich Bliźniąt"?

Autor: Mariusz Dygas | 28.10.2007 15:00 | komentarzy: 50 | kategoria: Okiem kibica |

Chyba każdy z nas ( a przynajmniej każdy pełnoletni) kibiców pamięta czasy, kiedy to w barwach Manchesteru United grał niezwykle niebezpieczny duet napastników. "Czarni jak węgiel, diabelsko niebezpieczni" – pisała o Andrew Cole'u i Dwighcie Yorke'u dziennikarze. Cole dołączył do Manchesteru United w roku 1995 za kwotę 7 milionów funtów szterlingów, z kolei Yorke w 1998 roku za sumę 12 milionów. Łącznie strzelili dla klubu z Old Trafford 242 gole, co jest wynikiem naprawdę imponującym. Dziś w brawach United gra dwóch napastników, których niemal na każdym kroku porównuje się do owego legendarnego duetu. Mowa oczywiście o Waynie Rooneyu i Carlosie Tevezie. Pierwszy dołączył do zespołu w roku 2004 za 31 milionów funtów szterlingów, z kolei Argentyńczyk zasilił szeregi ekipy Fergusona w lecie 2007 roku również za około 30 milionów. O ile Rooney zdążył już udowodnić swoją wartość, o tyle Tevez dopiero zaczyna pracować na swoje nazwisko. Mimo to już mówi się, iż mogą oni w najbliższej przyszłości stać się postrachem bramkarzy na całym globie(podobnie jak wcześniej "Czarne Bliźnięta"). Osoby głoszące te opinie mają jak najbardziej słuszne podstawy do wysnuwania takich wniosków. Rooney i Tevez preferują bardzo podobny styl gry, są szybcy, dynamiczni, silni fizycznie, a zarazem doskonale wyszkoleni technicznie, obaj są bardzo pracowici. Szczególnie zaś Tevez, który jest swego rodzaju "wypełnieniem dziury" między formacjami pomocy i ataku, z kolei Rooney gra bliżej bramki. Czy ci dwaj piłkarze staną się kolejnym legendarnym duetem w historii klubu z północnej Anglii po takich parach, jak George Best – Dennis Law czy właśnie Andrew Cole – Dwight Yorke? Czy atak Rooney – Tevez będzie budził koszmary senne wśród obrońców i bramkarzy z całego świata? Z pewnością przekonamy się o tym w nadchodzących sezonach, ale jednego możemy być pewni, są na jak najlepszej, diabelskiej drodze ku temu…

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (50)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze