Clarence Seedorf

Redakcja | 11.09.2007 13:17 | komentarzy: 0 | kategoria: Ikona Ligi Mistrzów |

Pośród elity futbolistów tworzących jakże przecież wspaniałą historię Ligi Mistrzów, nie może zabraknąć Clarence’a Seedorfa. Nie sposób bowiem nie zaliczyć do owego nobliwego grona, piłkarza, który jako jedyny w historii sięgał po Puchar Mistrzów z trzema różnymi klubami; zawodnika ze „złotej generacji” holenderskiej piłki. Warto zatem, za pomocą słowa pisanego, przybliżyć piłkarskie – i nie tylko - dzieje kreatywnego pomocnika rodem z „Kraju Tulipanów”

Jako się rzekło. Clarence Clyde Seedorf przyszedł na świat 1 kwietnia 1976 roku w Paramaribo, jednej z miejscowości niewielkiego północnoafrykańskiego państwa Surinam, będącego posiadłością holenderską (jako Gujana Holenderska) od XVII aż do połowy XX wieku. Być może dzięki tej okoliczności historycznej możliwa była emigracja rodziny Seedorfów do Holandii i nadanie Clarence’owi tamtejszego obywatelstwa, który to fakt w kilkanaście lat później okazał się mieć kapitalne znaczenie dla piłkarskiej kariery zawodnika. Mieszkający na obrzeżach Amsterdamu Seedorf już od najmłodszych lat przejawiał ogromną ochotę do kopania piłki i, co ważne, wyróżniał się na tle kolegów dynamizmem, techniką i umiejętnością prowadzenia gry. Wraz z początkiem 1990 roku niespełna 14-letni Holender dostaje się do osławionej w świecie szkółki Ajaxu, nie bez kozery określanej mianem „kuźni talentów”. Wystarczyło bowiem kilkanaście tygodni zaznajamiania z tajnikami rzemiosła piłkarskiego na najwyższym poziomie, by młody Seedorf pokazał się światu jako jeden z najbardziej utalentowanych prawoskrzydłowych młodego pokolenia ostatnich dziesięcioleci. Toteż, gdy tylko ukończył 16 rok życia uprawniający młodego kopacza do występów na szczeblu seniorskim, błyskawicznie sięgnął po niego ówczesny trener amsterdamskiej ekipy, słynny Louis van Gaal. Debiutancki sezon 92/93 w barwach „Godenzonen” (hol. „Synowie Bogów”) Seedorf ma stosunkowo udany: 12 występów w Eredivisie i 1 zdobyty gol oraz triumf, wraz z zespołem, w zmaganiach o Puchar oraz Superpuchar Holandii. Zaś kolejne rozgrywki wysforowały podopiecznych van Gaala na czoło krajowej rywalizacji, bowiem okazują się oni najlepsi w walce o mistrzostwo kraju i równie efektywni jako obrońcy Superpucharu kraju. Seedorf stawał się w tym czasie, powoli lecz sukcesywnie, cichym liderem środka pola. By wreszcie w sezonie 1994/1995, jednym z najlepszych w historii Ajaxu, wykazać pełnię swej wielkiej wartości piłkarskiej, walnie przyczyniając się do zdobycia kolejnego mistrzostwa Holandii oraz triumfu w Lidze Mistrzów po dramatycznym finale z wielkim Juventusem Turyn. Wówczas Stary Kontynent przekonał się o potencjale młodych wilków: Kluiverta, Davidsa, Reizigera czy właśnie Seedorfa, któremu 3 sezony gry na Amsterdam ArenA wystarczyły, aby przykuć uwagę działaczy Sampdorii Genua, ówcześnie solidnej ekipy Serie A. Wcześniej natomiast selekcjonera reprezentacji „Pomarańczowych” Guusa Hiddinka, który powołał i wystawił 18-letniego Clarence’a w meczu z Luksemburgiem, tym samym przecząc opinii krążącej wśród młodych ciemnoskórych piłkarzy (m.in. Reiziger, Davids, Kluivert, Bogarde), jakoby selekcjoner faworyzował białych zawodników.

Transfer na włoską ziemię i regularna gra w drużynie „Blucerchiatich” (32 M; 5 G ) obok takich piłkarzy jak Walter Zenga, Sinisa Mihajlović, Vladimir Jugović i Christian Karembeu, zaowocował z kolei zainteresowaniem ze strony sławnego Realu Madryt. Fabio Capello, przed którym postawiono zadanie przywrócenia klubowi świetności, w ramach swej misji sprowadził na Bernabeu m.in. Roberto Carlosa Davora Śukera i właśnie Seedorfa (za 5,5 mln funtów = ok. 8.6 mln euro). Już pierwsze tygodnie sezonu 1996/97 pokazały, iż o sile Realu Capello, decydować będzie mieszanka młodości i doświadczenia. Młodzi, waleczni i kreatywni, kierowani przez „starą gwardię”, przypomnieli całemu madridismo lata trwania w glorii, w cuglach wygrywając ligę oraz Superpuchar Hiszpanii. Sam Seedorf sukcesami tymi powetował sobie osobistą porażkę podczas EURO 96, kiedy to w ćwierćfinałowym meczu z Francją (0:0; 5:4 – karne) jako jedyny nie wykorzystał rzutu karnego w swojej serii, w związku z czym Holandia odpadła z turnieju. Na niwie klubowej jednak dobra passa trwała, albowiem Real - zbudowany w zaledwie jeden sezon, świetnie zgrany i rozumiejący się team, dowiódł swej potęgi w roku MŚ we Francji. Aczkolwiek kierowany przez trenera Juppa Heynckesa, jako twór Don Fabio, zwyciężył w Pucharze Europy po ponad 32 latach przerwy( 1-0 z Juventusem Turyn; gol Mijatovića), zaś świetnie prezentujący się w przeciągu całej edycji tamtych rozgrywek Seedorf, był jednym za architektów tego niejako epokowego sukcesu. Nie bez wpływu na wynik pozostała także postawa Holendra w zwycięskim meczu o Puchar Interkontynentalny z brazylijskim Vasco da Gama (2:1 – przyp. A.F Naszpikowana tytułami klubowymi kariera Clarence’a, niefortunnie plotła się w odniesieniu do krajowej reprezentacji, która mimo wielkiego potencjału, jak zaczarowana ponownie odpadła po rzutach karnych, z walki o wielki finał mundialu, przegrywając z Brazylią, a następnie – w meczu o „brąz – ponosząc klęskę z rewelacyjną Chorwacją. Złote pokolenie holenderskich piłkarzy ponownie zawiodło... Na domiar złego dla Seedorfa, Real, zdestabilizowany nieustannymi zmianami na stanowisku trenera, zanotował sezon (98/99) posuchy, co klubowe władze, nieprzepadające za osobą holenderskiego pomocnika, wykorzystały jako argument do wytransferowania go. Najkonkretniejszą ofertę przedstawił wówczas Inter Mediolan, który w ostatnich dniach grudnia 1999 roku doszedł do porozumienia z madryckimi włodarzami; transfer definitywny Seedorfa doszedł do skutku, wynosząc Nerazzurrich 41 miliardów lirów czyli równowartość 24.35 mln dolarów.

Ówczesny szkoleniowiec Interu, Marcello Lippi nie mógł żałować tego posunięcia, albowiem jak zwykle utrzymujący pewien wysoki poziom Seedorf, starał się ze wszystkich sił by gra w środku pola wyglądała jak najlepiej. Zaskarbił sobie także sympatię interistów, strzelając dwa piękne gole odwiecznemu rywalowi – Milanowi, w zwycięskim 3-2, ćwierćfinale Coppa Italia w 2000 roku. Nieco rozciągniętym w czasie początkiem końca przygody Seedorfa z Interem, okazało się przebycie na ławkę trenerską w 2001 roku Argentyńczyka Hectora Raula Cupera, z którym piłkarz toczył spór o właściwe dla siebie miejsce i zadania na boisku. Szkoleniowiec widział Seedorfa, jako gracza pełniącego w środku pola zadania stricte defensywne, natomiast sam zainteresowany najlepiej czuł się w roli ofensywnego pomocnika. W opinii osób związanych bezpośrednio z włoskim calcio, ów fakt przesądził o przeprowadzce do… lokalnego Milanu, był to cios prosto w serce dla wszystkich fanów Interu. Niemniej jednak, dwa i pół roku spędzone w ekipie „Wielkiego Trawiastego Węża” (65 M; 8 G), mogły spełnić oczekiwania jej fanów.

Z drugiej zaś strony, trwające od sezonu 2002/2003, występy Clarence’a zaskarbiły mu uwielbienie fanów „Rossonerich”, jako że już w pierwszym sezonie gry w drużynie Carlo Ancelottiego, bardzo pomógł jej w sięgnięciu po Puchar Włoch i pierwszy od 1994 roku Puchar Mistrzów - stając się tym samym potrójnym jego zdobywcą. (Także dojście do finału LM 2004/05.) Na krajowym „podwórku”, natomiast Seedorf poprowadził Milan do Scudetto w nieco ponad rok po jakże szczęśliwym dlań finale LM.

Wszakże nie same zdobyte w Milanie tytuły zapewniają Holendrowi sympatię i kredyt zaufania od szerokiego gremium kibiców czerwono-czarnych. Dla tych jak i dla trenera najważniejsza jest obecność w ekipie zawsze solidnego Seedorfa, który - wobec słabości utalentowanych, ale i chimerycznych Kaki oraz Pirlo – weźmie na siebie ciężar gry, by pomóc drużynie w zwycięstwie.

Toteż niewątpliwe, gdy kiedyś zabraknie Clarence’a na europejskich boiskach, zabraknie jednego z najbardziej utalentowanych futbolistów w dziejach tego sportu, a zarazem człowieka o silnej, wyrazistej osobowości, któremu futbol nie przesłania świata.

Seedorf, ma bowiem hobby, któremu z pasją poświęca wolny czas, ale też niemałe pieniądze: wyścigi motocyklowe, szczególnie w klasie 125 ccm. Ba! Jest on nawet właścicielem własnego teamu, startującego w tej klasie Grand Prix… Cóż, jako kibice miejmy nadzieję, że to jednak piłka nożna pozostanie ulubioną dyscypliną sławnego Holendra.

Osiągnięcia

  • Puchar Mistzrów: 1995, 1998, 2003;
  • Superpuchar Europy: 2003;
  • Puchar Interkontynentalny: 1995, 1998;
  • Puchar Holandii: 1993
  • Superpuchar Holandii 1993, 1994, 1995;
  • Mistrzostwo Holandii: 1994, 1995, 1996;
  • Mistrzostwo La Liga: 1997;
  • Superpuchar Hiszpanii: 1997;
  • Puchar Włoch: 2003
  • Mistrzostwo Włoch: 2004;
  • Superpuchar Włoch: 2004.

Wyróżnienia

  • Młody Talent Roku w Holandii: 1993, 1994.

Metryczka

  • Imię: Clarence Clyde
  • Nazwisko: Seedorf
  • Data urodzenia: 01-04-1976
  • Miejsce urodzenia: Paramaribo - Surinam
  • Pozycja: Pomocnik
  • Stan cywilny: Żonaty
  • Dzieci: 3 córki
  • Waga: 77
  • Wzrost: 177

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.