Peter Schmeichel

Redakcja | 11.09.2007 13:13 | komentarzy: 0 | kategoria: Ikona Ligi Mistrzów |

Uznany najlepszym bramkarzem w historii Manchesteru United, członek wspaniałego teamu Sir Alexa Fergusona z lat 90-tych, jeden z mentalnych i rzeczywistych przywódców „Czerwonych Diabłów”. Także niewątpliwie jeden z ojców największego sukcesu angielskiego zespołu w minionym piętnastoleciu – zwycięstwa w Pucharze Mistrzów.

Zawodnik ze wszech miar słusznie przyrównywany do największych futbolistów na swojej pozycji - Lva Yashina, Gordona Banksa i Dino Zoffa. To tylko kilka faktów z kariery Petera Shmeichela, które jednak zaświadczają o wielkiej skali talentu, jednego z najbardziej charyzmatycznych i zapamiętanych graczy wszechczasów.

Ważąc się na luźne, acz sugestywne porównanie można by rzec, iż duński golkiper, był świetnie „zbilansowaną mieszanką” dzisiaj nam znanych Gianluigiego Buffona, Ikera Casillasa i Petra Cecha. Obdarzony świetnym refleksem, szybkością, zwinnością zwrotnością i przede wszystkim instynktem, Duńczyk potrafił znakomicie radzić sobie zarówno z grą na przedpolu, jak i na linii bramkowej, broniąc najwymyślniejsze uderzenia czy to z bliska czy też z dystansu. Nazwisko Schmeichela stanowi niejako synonim znakomitego zrozumienia i współpracy bramkarza z kierowaną przezeń defensywą; to także dogrywane z aptekarską dokładnością długie piłki do pomocników i napastników; „wycieczki” pod pole karne przeciwnika oraz gole zdobywane po stałych fragmentach gry. Elementy te, poparte silną osobowością piłkarza i bezkompromisowością na murawie, czynią Petera futbolistą szalenie charakterystycznym. Choć początki kariery Duńczyka nie wskazywały na to…

Peter Boleslaw Schmeichel, z ojca Polaka i matki Dunki (do 1970r. cała rodzina posiadała polskie obywatelstwo…), urodził się w parafii Soborggard miasta Gladsaxe na północy Danii. Niebawem po otrzymaniu duńskiego obywatelstwa, ośmioletni Peter rozpoczął treningi szkółce piłkarskiej lokalnych klubów (będących w fuzji) Ledoje-Smorum Gladsaxe/Hero, by w wieku lat 18 wspiąć się na szczebel występów w pierwszej drużynie, a po upłynięciu dwóch i pół sezonu, obrać kierunek: stolica Toteż wraz z początkiem 1984 roku, uznawany wtedy za jeden z największych talentów, Schmeichel znalazł się w kopenhaskim Hvidvore IF, wydawałoby się, solidnym zespole duńskiej Superligi. Lecz już pierwszy sezon w zawodowej piłce przysparza stołecznej ekipie swoistego dramatu: 40 bramek straconych w 30 potyczkach, 14 miejsce w tabeli i, w konsekwencji degradacja do niższej ligi. Powrót do elity następuje w sezonie następnym, w czym znaczna zasługa duńskiego golkipera , który objawił swą wartość i wszechstronność. Dość bowiem powiedzieć, że w ciągu 2,5 sezonu występów w Hvidvore, 88-krotnie stał on między słupkami swego zespołu, strzelając w tym czasie 6 goli!

Próżno w najgłębszych sferach wyobraźni szukać było lepszego sposobu na przyciągnięcie uwagi skautów największych klubów tamtejszej ekstraklasy. Najszybsi i najefektywniejsi w działaniach okazali się działacze sławnego Broendby Kopenhaga, z którym umowę Schmeichel parafował w 1987 roku, i z pewnością tego nie, żałował gdyż już pierwszy sezon w gronie podopiecznych Birgera Peitersena, pozwolił mu zaznać smaku ligowego triumfu i powtórzyć ten wyczynu rok później. I choć kolejne dwa mistrzostwa przypadają na rok `90 i `91, Shmeichel ugruntował sobie niezwykle mocną pozycję w klubie, tudzież w reprezentacji, w której to kadrze zadebiutował notabene w 1987 roku. Dodatkowym katalizatorem dla i tak prężnie rozwijającej się kariery Duńczyka, stało się wyróżnienie dla „Duńskiego Piłkarza Roku”, przyznane w 1990 r., oraz dotarcie do półfinału Pucharu UEFA `91 ( porażka z AS Roma po golu Rudiego Voellera w ost. minucie – przyp. A.F). Zaistnienie na arenie międzynarodowej wygenerowało natychmiast zainteresowanie ze strony klubów zachodnich, na czele z Manchesterem United, który pragnął pozyskać Schmeichela, tak jak i ten występować w Premiership.

Transfer definitywny na Old Trafford został sfinalizowany podczas letniego okresu transferowego w 1991 r i kosztował „Czerwone Diabły” dość dużo jak na bramkarza i owe realia - 533,000 funtów szterlingów – jednak stosunkowo niewiele w przeliczeniu na klasę zawodnika. Pamiętajmy bowiem, iż w momencie sprowadzenia Schmeichela do stolicy XIX-wiecznego przemysłu, liczył on 28 lat, a więc był już piłkarzem w pełni ułożonym, ogranym, ukształtowanym, a przy tym po prostu świetnym w swoim fachu. Toteż nawet specjalnie nie dziwi opinia wygłoszona w 2000 roku przez Sir Alexa Fergusona, zdaniem którego tenże zakup był dla MU „transakcją stulecia”… Sam zawodnik mógł zresztą odczuć duży szacunek jakim obdarzył szkoleniowiec jego umiejętności, ponieważ dostał on szansę regularnych występów w debiutanckim sezonie w Premier League, zwieńczonym tytułem wicemistrzowskim, Pucharem Ligi oraz Superpucharem Europy. Rok 1992 opiewał jednakże w zdecydowanie więcej wspaniałych piłkarskich uniesień i radości, albowiem Schmeichel znalazłszy się wraz z reprezentacją Danii na Mistrzostwach Europy, w zastępstwie za wykluczoną Jugosławię ( z powodu wojny na Bałkanach – dop. A.F) zdobył w Szwecji złoty medal. Po czym został wybrany Najlepszym Bramkarzem Świata (wyczyn powtórzony rok później) W ten oto sposób nastał okres usiany sukcesami zarówno Petera, jak i jego MU: 2 kolejne mistrzostwa kraju Puchar Anglii, zaś w międzyczasie także ponowna nagroda dla Duńskiego Piłkarza Roku. Ogólnie spokojną i przykładną karierą Schmeichela, wstrząsały czasem drobne incydenty, poróżnienia się z menedżerem lub kolegami. Tak było, gdy w 1994 r. golkiper, żalił się publicznie na decyzje trenera, które jego zdaniem, nie pozwoliły wygrać prestiżowych spotkań z Liverpoolem i Arsenalem. Odsunięty od składu szybko się jednak zreflektował zarówno na łamach prasy, jak na boisku, dając zespołowi pewność, iż jest na posterunku i postara się ratować go nawet w kryzysowych sytuacjach – nie tylko w obronie. Jakby na potwierdzenie tego, to właśnie Peter strzela w 1995 roku bramkę, po ostatnim w meczu rzucie rożnym ( mecz z Rotorem Wołgograd), ratującą obecność MU w tych rozgrywkach. Jeden z dziesięciu w karierze, ale jakże ważny gol… W roli sensu stricto bramkarskiej, nieprzerwanie spełnia się tak jak oczekuje tego ode niego trener i cały Old Trafford. Efektem kolejna ligowa victoria oraz Puchar Anglii. Co godne odnotowania, po trzecim – prawem serii chciałoby się rzec – mógł Schmeichel dopisać do kolekcji swój czwarty tytuł krajowy. Dlatego też apetyt rosnący w miarę jedzenia należy uznać za brutalnie stłumiony przez zaskakującą posuchę w sezonie 97/98. Ta jednak była jedynie wypadkiem przy pracy, co dobitnie potwierdził najlepszy chyba sezon MU w całej historii; sezon tym bardziej wspaniały dla Petera Schmeichela, bowiem jego ostatni w ekipie Fergusona. „Złota ekipa” Sir Alexa w pięknym stylu wywalczyła „Potrójną Koronę”, której najcenniejszy klejnot – Puchar Mistrzów – wydarła Byernowi, po zwycięskim „horrorze” na Nou Camp. Meczu dramatycznym, kreującym praktycznie każdego piłkarza na bohatera. Blisko 36-letni Duńczyk bezspornie na takowe miano zapracował nie tylko w tym meczu, lecz w przeciągu 8 lat spędzonych w Manchesterze, toteż zasłużył na pożegnanie godne marzeń.

Z racji zaawansowanego wieku Peter opuszcza zatem wyspy na rzecz Półwyspu Iberyjskiego i Sortingu Lizbona. Odchodzi jednak w glorii chwały, rozegrawszy w koszulce MU (sławetny rozmiar: XXXL) 292 mecze i będąc po raz trzeci uhonorowanym tytułem Duńskiego piłkarza Roku.

Wielu trochę z przekąsem, ale i życzliwością twierdziło, iż Schmeichel to piłkarz wprost skazany na sukces. Niemniej jednak biorąc pod uwagę, iż po przybyciu Duńczyka Sporting od razu zdobył tytuł mistrza ligi portugalskiej, a następnie wicemistrza, twierdzenie to przybiera na znaczeniu. Tym bardziej, że po powrocie na angielską ziemię przed sezonem 2001/02, Shmeichel ponownie zdobywa trofeum – Puchar Intertoto – wraz z Aston Villą do potentatów przecież nie należącą.

Być może Peter Shmeichel przy całym swym piłkarskim kunszcie, był swoistym szczęśliwym amuletem drużyn, w których występował. Pewne wydaje się zaś wielkie przywiązanie Duńczyka do angielskiego futbolu, bowiem właśnie w Premiership – nomen omen w Manchesterze City – zakończył karierę zawodniczą po sezonie 2002/03 (reprezentacyjną, w kwietniu 2001; 129 M, 1G). Karierę bogatą w trofea i w pełni poświadczającą obecność Petera Schmeichla w gronie 7 najlepszych bramkarzy wszystkich czasów. A zatem nie bez kozery nadano mu przydomek „The Great Dane” („Znakomity Duńczyk”)…

Osiągnięcia

  • Mistrzostwo Danii: 1987, 1988, 1990, 1991;
  • Puchar Danii: 1989;
  • Superpuchar Europy 1991;
  • Puchar Ligi Angielskiej: 1992;
  • Mistrzostwo Premier League (5x: 1992/93, 1993/94, 1995/96, 1996–97, 1998/99)
  • Mistrzostwo Europy 1992;
  • Puchar Anglii: 1994, 1996, 1999;
  • Puchar Króla Fahda (z Danią): 1995;
  • Puchar Mistrzów 1998/99;
  • Mistrzostwo Portugalii: 2000;
  • Puchar Intertoto; 2001.

Wyróżnienia

  • Gracz Roku w Broendby IF: 1990;
  • Duński Piłkarz Roku: 1990, 1993, 1999;
  • Najlepszy Bramkarz Świata: 1992 i 1993;
  • Klubowa Nagroda UEFA dla Najlepszego Bramkarza: 1997-98;
  • Otrzmanie miejsca w Futbolowej Alei Sław: 2003.

Metryczka

  • Imię: Peter Boleslaw
  • Nazwisko: Schmeichel
  • Data urodzenia: 18-11-1963
  • Miejsce urodzenia: Gladsaxe
  • Pozycja: Bramkarz
  • Stan cywilny: Żonaty
  • Dzieci: Syn Kasper
  • Wzrost: 193

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze