Roy Keane

Redakcja | 11.09.2007 13:08 | komentarzy: 2 | kategoria: Ikona Ligi Mistrzów |

Analizując legendę Manchesteru United, za każdym razem nie umiem pozbyć się wrażenia, iż miano wielkich i niezapomnianych futbolistów tego teamu, kochanych przez fanów, dzierżą zainteresowani, według pewnego klucza…

Piłkarze zaiste wybitni sportowo, utytułowani, nieustępliwi, waleczni, charyzmatyczni, a zarazem, nieokiełznani, kontrowersyjni, kłopotliwi wychowawczo. Wystarczy bowiem wspomnieć chociażby nazwiska Bobby’ego Charltona, George’a Besta, Erica Cantony czy też Roya Keane’a, by przekonać się o prawdziwości tej tezy.

Wszystkim entuzjastom Ligi Mistrzów najbliższa jest – rzecz jasna - postać tego ostatniego, który pomimo zakończenia kariery piłkarskiej latem tego roku, przez lata występów w Pucharze Mistrzów dał się poznać jako niesamowity walczak, a wkrótce także prawdziwy boiskowy wódz „Czerwonych Diabłów”.

Roy Maurice Keane urodził się 10 sierpnia 1971 roku w irlandzkim miasteczku Cork, jako syn Marie i Maurice’a. Mieszkający od urodzenia w dzielnicy Mayfield „Keano” wychowywał się wśród czwórki (3 siostry i brat) dość usportowionego rodzeństwa, toteż sam również orientował młodzieńcze zainteresowania wokół tej właśnie sfery życia. Zanim jednak zajął się piłką nożną, trenował boks – dyscyplinę pasjonującą go do dziś dnia – by następnie spróbować swych sił w biegach średniodystansowych. Koniec końców w wieku niespełna 14 lat postawił na futbol, zapisując się do miejscowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego Rockmount, nie będąc jednak przyjętym do żadnego z 92 zespołów brytyjskich, występujących w ligach zawodowych. W konsekwencji tego Irlandczyk decyduje się przyjąć ofertę przenosin do półamatorskiego klubu Cobh Ramblers, co dokonuje się w pierwszej połowie roku 1989. Kilkanaście miesięcy występów w tymże zespole wystarcza, żeby na 18-letniego defensywnego pomocnika uwagę zwrócili skauci profesjonalnych teamów z Anglii – Tottenhamu, Brighton oraz Nottingham Forest. Ostatecznie walkę o względy Roya wygrało Nottingham, pozyskując go z Ramblers 20 czerwca 1990 roku za kwotę 20.000 funtów. Bez wątpienia duże znaczenie dla korzystnego sfinalizowania transferu Keane’a miała postawa ówczesnego menedżera Forest, Briana Clougha, bardzo entuzjastycznie odnoszącego się do piłkarskiej osobowości Irlandczyka. Co ciekawe niepoślednią rolę w całym przedsięwzięciu odegrała ponoć dość prozaiczna historia. Otóż, gdy mając 14 lat, „Keano” wysyłał do angielskich klubów prośby o różne pamiątki, dostał je tylko z Nottingham Forest i rzekomo ten oto fakt wpłynął na przyjęcie oferty właśnie od Forest… W tym momencie kariera nastoletniego pomocnika nabrała tempa i rozmachu; ciężka praca na treningach poparta bardzo dobrą, z reguły, postawą w przedsezonowych meczach kontrolnych szybko otworzyła przed nim wrota Premier League. Oficjalny debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej przypada na mecz z nie byle kim, bo z nowo kreowanym mistrzem Anglii – Liverpoolem (0:0 – przyp. A.F). Coraz regularniejsze występy na zawodowych boiskach objawiają wszystkim obserwatorom, ogromną waleczność, zdecydowanie i siłę charakteru – cechy predestynujące Keane’a nie tylko do gry w pierwszym składzie Nottingham, lecz również do roli lidera tego zespołu. Wkrótce bowiem na trwałe pozbawił on miejsca w jedenastce reprezentanta Anglii Steve’a Hodge’a, w roku 1991 i 1992, wchodząc wraz z zespołem do ścisłego finału o FA Cup (Puchar Anglii). W obu przypadkach Roy musiał przełknąć gorycz porażki: za pierwszym razem po porażce z Tottenhamem Hotspur (choć Keane zdobył w FA Cup `91 3gole), zaś za drugim z… ManU

Po sezonie 92/93, gdy relegacja Nottingham do The Championship stała się faktem, o ściągnięcie Keane’a walczyły Manchester United oraz Blackburn Rovers. I choć czteromilionowy transfer pomocnika na Ewood Park był już praktycznie zaklepany, Irlandczyk przekonany przez sir Alexa Fergusona (interesującego się graczem od czasu finału FA Cup) ostatecznie wybrał Old Trafford, przenosząc się tam za 3,75 miliona funtów – najwyższą wówczas kwotę w angielskim futbolu.. Lecz okoliczności owego transferu przedstawiają się dość niecodziennie: kontrakt uzgodniony z Rovers, w piątek miał zostać przez zawodnika podpisany w poniedziałek, gdyż w weekendy biura klubowe nie pracowały; w tym czasie Ferguson zatelefonował do Keane’a, aby przekonać go do opcji gry w ManU: skutecznie. W następstwie tych wydarzeń, ówczesny trener Blackburn poczuł się oszukany i po dziś dzień nie podaje Keane’owi ręki.

Pierwsze miesiące w nowym teamie upłynęły Royowi na dopasowywaniu się do rozmaitych koncepcji szkockiego menedżera, próbującego ustawiać podopiecznego na pozycji ofensywnego pomocnika, tudzież na prawej flance, by finalnie „umieścić” go na środku tuż przed formacją defensywną, obok Paula Ince’a. Swą przydatność dla drużyny Keane począł udowadniać niemalże od początku bytności w niej. Prezentując swoje najsilniejsze strony – doskonałą grę wślizgiem, odbiorze i destrukcji – walnie przyczynił się do zdobycia przez MU „Podwójnej Korony” (mistrzostwo i puchar kraju) w 1994 roku. Podczas amerykańskiego Mundialu, został natomiast uznany najlepszym piłkarzem reprezentacji Jackie’ego Charltona.

Sezon 94/95 zakończony przez United bez żadnego trofeum nie zachwiał pozycji Keane’a w ekipie, wręcz przeciwnie – została ona dodatkowo wzmocniona. Zresztą cały team „Red Devils” stanowił w owym czasie istny monolit o niezachwianej kondycji mentalnej i sportowej, nakręcanej filozofią zwycięstwa Frgusona, kolejna „Podwojna Korona”, wywalczona w 1996 roku tylko dowiodła wielkiej siły i potencjału świetnie zorganizowanego zespołu. Toteż szerokie grono fachowców, bez większego podniecenia przyjęło obronę tytułu mistrzowskiego, tocząc o wiele intensywniejsze dysputy na temat zakończenia kariery przez Cantonę i przekazania opaski kapitana, a jakże, Keane’owi. Jeden z najtrudniejszych okresów Roya, przypada zaś na sezon następny, który prawie cały spędził on na leczeniu poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych lewego kolana, odniesionej wskutek nieudanego wślizgu na Alfie Inge Haalandzie (Norweg; wtedy Leeds United). Wówczas okazało się jak wiele znaczy kapitan MU i reprezentacji Irlandii dla tych ekip. MU straciło wtedy tytuł na rzecz Arsenalu, zaś krajowa reprezentacja nie zdołała zakwalifikować się do MŚ we Francji. Ku kontrastowi, sezon 1998/1999 był chyba najlepszym w całej jego karierze. W nim bowiem, jako kapitan Manchesteru, poprowadził Shmeichela, Giggsa i spółkę do „Potrójnej Korony”; przy czym z powodu żółtej kartki w 1 finału z Juve nie wystąpił w pamiętnym zwycięskim boju z Bayernem, co nie przeszkodziło mu bynajmniej we wzniesieniu Pucharu Europy dla MU po 31 latach przerwy. Mimo coraz obszerniejszego dorobku tytułów i wyróżnień, „Keano” nie zwalnia tempa. W roku 2000 po świetnym sezonie zwieńczonym kolejnym mistrzostwem, zostaje uznany Najlepszym Piłkarzem Premier League. Budzi coraz większe zainteresowanie europejskich klubów, może cieszyć się najwyższą sumą tygodniowych zarobków, omijają go poważne kontuzje, kolejny sezon zakończony szóstym już mistrzostwem kraju. Niesamowita passa trwała w karierze Irlandczyka do momentu pojawienia się problemów z biodrem oraz fatalnej kontuzji ścięgien podkolanowych (odniesiona w ćwierćfinale LM z Deportivo La Coruńa, 2001/02). Niejednokrotnie przegrywana rywalizacja o miejsce w składzie z Juanem Sebastianem Veronem, była tylko skutkiem tych absencji.

Niemniej, to właśnie „Keano” pozostał ulubieńcem publiki na OT, nawet pomimo trzyletniego pasma niepowodzeń w bataliach o odzyskanie tytułu mistrza kraju (ost. w 2003r.) czy włączenie się do walki o Puchar Mistrzów Miał ich poparcie nawet gdy publicznie skrytykował kolegów z drużyny. Toteż bardzo zszokował kapitan wszystkich swoich fanów, oznajmiając, że latem 2006 roku odchodzi z klubu, a następnie – 18 listopada 2005 – niespodziewanie rejterując z Manchesteru (Znamienne, że ostatni oficjalny mecz w barwach MU rozegrał z… Liverpoolem – dop A.F). Wtedy to związał się do końca sezonu z Celtikiem Glasgow (podpisał kontrakt 15 grudnia), zdobywając z nim - na ukoronowanie pięknej kariery – Mistrzostwo oraz Puchar Ligi szkockiej, rozegrawszy zaledwie 12 spotkań i strzelając 1 bramkę.

Wspaniały dziękczynny ukłon - za 12,5 roku występów - w stronę swego wielkiego piłkarza uczynili na koniec tejże drogi, działacze MU, 9 maja 2006 roku organizując mecz pożegnalny na Old Trafford. Keane w pierwszej połowie grał po stronie Celticu, zaś w drugiej w barwach Manchesteru.

Na oddzielny akapit zasługują także wybryki piłkarza czyniące z niego postać szalenie kontrowersyjną, ale i ciekawą. Nie sposób bowiem zapomnieć o incydencie Keane’a z Mickiem McCarthym, który przekreślił wyjazd kapitana irlandzkiej kadry na azjatyckie MŚ. Roy skrytykował – jak wiadomo – program bezpośrednich przygotowań do turnieju, stosowany przez selekcjonera, za co ten wyrzucił go z kadry. Cięty język piłkarza „nie oszczędził” także jego klubowych kolegów, publicznie zganionych po przegranej 1:4 z Middlesbrough. Nieprzejednania w boiskowej postawie na własnej skórze doświadczyli zaś rywale „Keano”; wspomniany Haaland po brutalnym wślizgu def. pomocnika znużony leczeniem chronicznej kontuzji zakończył karierę. Keane, płacił za takowe wybryki grzywnami i kilkumeczowymi dyskwalifikacjami, tak też było np. po uderzeniu łokciem Jasona McAteer’a czy też po umyślnym nastąpnięciu na Garetha Southgate’a. Jednakże zajścia te tylko w niewielkim stopniu zaburzają czystość i ostrość spojrzenia na wielkie dokonania „Keano”.

A zatem Roy Keane wymieniony został w gronie wielkich piłkarzy MU nieprzypadkowo i z pełnym przekonaniem o słuszności wyboru. 16 lat zawodowej kariery tego zawodnika, przebogatej w trofea, tytuły, wielkie mecze, jak również kontrowersje i incydenty, czynią z „Keano” sportowca tyleż wybitnego, ile barwnego. Irlandczyk stał się po prostu mimowiednie ikoną Manchesteru United, jego kapitanem, o którym „Teatr Marzeń” zawsze będzie pamiętał. My także.

Osiągnięcia

  • Mistrzostwo Premiership (7x: 1994, 1996, 1997, 1999, 2000, 2001, 2003)
  • Puchar Mistrzów i Puchar Interkontynentalny w 1999 r.
  • Puchar Anglii: 1994, 1996, 1999, 2004;

Wyróżnienia

  • Najlepszy Piłkarz Premier League w 2000 r.

Metryczka

  • Imię: Roy Maurice
  • Nazwisko: Keane
  • Data urodzenia: 10-08-1971
  • Miejsce urodzenia: Cork
  • Pozycja: Pomocnik
  • Stan cywilny: Żonaty (Teresa)
  • Dzieci: 4 (Shannon, Cara, Aidan i Leah)
  • Waga: 0
  • Wzrost: 0

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (2)

  • cygus21 Uczestnik LM
    Wzorzec do naśladowania .:) wspaniały piłkarz.xD
  • Sturidge23 Zwycięzca grupy
    Cork to aktualnie gdzie ja mieszkam :)

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.