Gwiazda tygodnia: Edin Džeko

Autor: Rafał Krysztopa | 22.10.2012 10:26 | komentarzy: 7 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Nie Carlos Tévez, nie Sergio Agüero, nie Mario Balotelli, a… Edin Džeko jest najlepszym strzelcem Manchesteru City w obecnym sezonie. Piłkarz niedoceniony, jakim niewątpliwie jest Bośniak, został wybrany przez naszą redakcję Gwiazdą tygodnia.

– Nic nie osiągniesz w piłce, nie nadajesz się do sportu. Spróbuj swoich sił w siatkówce lub w kosza – z takiego rodzaju drwinami jeszcze przed dziesięcioma laty zmagał się Edin Džeko. Jeden z najlepszych obecnie napastników na świecie musiał przebyć długą drogę, by zdobyć uznanie w oczach rodaków.

Edin Džeko urodził się w Sarajewie 17 marca 1986 roku. Treningi rozpoczął w wieku dziesięciu lat, tuż po zakończeniu wojny na Bałkanach. Do szkółki Željezničar Sarajewo młodego Edina przyprowadził jego ojciec, Midhat, który był gorącym orędownikiem talentu swojego syna. Kibice bośniackiego zespołu mieli odmienne zdanie. Edin Džeko dość szybko przebił się do pierwszego zespołu, lecz swoją grą nie porwał tłumów. Bośniak w Željezničar Sarajewo występował głównie w linii pomocy i w ciągu pierwszych dwóch sezonów w 40 spotkaniach zaliczył tylko 5 trafień. Kibice narzekali na grę Edina, która według nich była „drewniana”. W Sarajewie z ulgą przyjęto sprzedaż Edina Džeko do FK Teplice za 25 tysięcy euro. Dyrektor klubu miał podobno stwierdzić, że Željezničar wygrało los na loterii, pozbywając się mierzącego 194 centymetry zawodnika.

19-letni Bośniak trafił do Czech za protekcją Jiří Plíšeka, byłego szkoleniowca Željezničar Sarajewo, który poza wyłowieniem talentu Edina Džeko nie może w swoim CV popisać się żadnym innym szczególnym osiągnięciem. Początkowo Bośniak został wypożyczony do Usti nad Labem, przez pół roku w drugiej lidze czeskiej zapisał na swoim koncie 6 bramek, po czym powrócił do FK Teplice. W kolejnym sezonie w 30 spotkaniach zdobył 13 bramek i zgarnął koronę króla strzelców. To wystarczyło aby po Edina Džeko zgłosiły się solidne europejskie marki.

Ostatecznie w 2007 roku Bośniak zasilił za 4 miliony euro szeregi VfL Wolfsburg prowadzonego przez ekscentrycznego Felixa Magatha. Edin zaliczył solidny pierwszy sezon, trafiając do siatki rywali 8 razy. W kolejnej, mistrzowskiej dla Wolfsburga kampanii 2008/09 w pełni rozwinął skrzydła. Edin Džeko wraz z Grafite i Zvjezdanem Misimoviciem stworzył zabójcze trio, które poprowadziło „Wilki” po tytuł mistrzowski. Po kolejnym dobrym sezonie w Wolfsburgu, w którym Bośniak w Bundeslidze zdobył 22 bramki, Edin Džeko znalazł się w orbicie zainteresowań Manchesteru City i Juventusu Turyn. Ostatecznie w styczniu 2011 za sumę 27 milionów funtów zasilił szeregi „Citizens“. W międzyczasie, zanim opuścił Niemcy, Edin Džeko stał się najlepszym strzelcem w historii Wolfsburga.

Pierwsze miesiące Bośniaka w Manchesterze były, krótko mówiąc, rozczarowujące. Edin na swoje premierowe trafienie w Premier League czekał do kwietnia, a do końca sezonu do swojego konta dopisał tylko jednego gola. W kampanii 2011/12 zdobył w lidze 14 bramek, lecz krytycy talentu Edina Džeko dążyli do pozbycia się snajpera z Manchesteru. Bośniak był u Roberto Manciniego czwartym napastnikiem i wydawało się, że latem opuści Etihad Stadium. Edin Džeko podobno porozumiał się w sierpniu z Juventusem Turyn, transfer jednak spalił na panewce i Bośniak pozostał w Manchesterze.

W obecnej kampanii ligowej Edin wyrasta na wybawcę City. Bośniak zapewnił swojemu zespołowi cenne trzy punkty w spotkaniach z Southampton i Fulham, a w ostatnim tygodniu również grał znakomicie. Najpierw, we wtorek poprowadził swoją reprezentację narodową do zwycięstwa 3:0 nad Litwą, a w weekend błysnął w starciu z West Bromwich. Sytuacja Manchesteru w starciu z WBA nie wyglądała zbyt obiecującą, w 23. minucie z czerwoną kartką plac gry opuścił James Milner, a po godzinie gry dla West Brom trafił Long. Ale od czego jest Džeko? Bośniak wszedł na boisko w 78. minucie i potrzebował zaledwie kilku minut by zapewnić „Citizens” komplet oczek.

Edin Džeko przebył długą drogę od „Kloca” do „Bośniackiego Diamentu”. Zadziorność, wytrwałość, wzmożona praca – te cechy zaprowadziły naszą Gwiazdę tygodnia na szczyt. Bośniak jest żywym przykładem osoby, która mimo licznych przeciwności losu osiągnęła sukces.

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Edin Dzeko, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy F: Napoli vs. Szachtar, Man. City vs. Feyenoord

    Spotkanie Napoli z Szachtarem będzie rozpalało do białości kibiców spod Wezuwiusza. „Błękitni” przed tym spotkaniem zajmują trzecią lokatę w grupie F i wszystko wskazuje na to, że to nie powinno się zmienić. Natomiast „Górnicy” będą starali się wygrać spotkanie, aby powiększyć różnicę punktową nad swoim przeciwnikiem. Natomiast mecz Manchesteru City z Feyenoordem nie zapowiada się emocjonująco, bowiem „Obywatele” już w poprzedniej kolejce wywalczyli awans, a mistrzowie Holandii nie mają szans na wydostanie się z ostatniego miejsca w grupie.

    czytaj więcej
  • Agüero: Wyniki badań pozwalają mi jutro zagrać

    W czasie niedawnego sparingu Argentyny z Nigerią na boisku zemdlał Sergio Agüero i został przewieziony do szpitala. Snajper Manchesteru City zapewnia jednak, że jest gotowy do tego, by jutro rywalizować z Leicester City.

    czytaj więcej
  • Can wybierze ofertę City?

    Pomocnik Liverpoolu, Emre Can ma kontrakt tylko do końca sezonu. Zdaniem "Daily Star" piłkarz odmówi Juventusowi i wybierze ofertę Manchesteru City. "Stara Dama" jednak będzie chciała uprzedzić "The Citizens" i ściągnąć gracza do siebie już w styczniu. "Bild" donosi, że także Borussia Dortmund chce się włączyć do rywalizacji o zawodnika.

    czytaj więcej
  • Arsenal również nie znalazł sposobu na City. Manchester odjeżdża czołówce

    Manchester City od początku sezonu imponuje formą. Ofiarą "Obywateli" padł Arsenal, który nawet przez moment nie był bliski remisu.

    czytaj więcej

Komentarze (7)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze