Klasyka LM: Liverpool FC – Real Madryt 4:0

Autor: Rafał Krysztopa | 08.11.2012 16:45 | komentarzy: 14 | kategoria: Klasyka Ligi Mistrzów |

– Liverpool rozegrał doskonałe zawody i zasłużył na awans. Byli zbyt dobrzy – mówił po przegranym spotkaniu z Anglikami 0:4 ówczesny szkoleniowiec „Królewskich”, Juande Ramos. Tym samym Real Madryt odpadł z Ligi Mistrzów w 1/8 finału po raz piąty z rzędu.

W pierwszym spotkaniu obu zespołów rozegranym na Santiago Bernabéu Liverpool po trafieniu Yossi Benayouna skromnie ograł gospodarzy 1:0. Na Anfield Real Madryt przyjechał tylko w jednym celu – wygrać i zdjąć klątwę 1/8 finału Champions League.

– Dlaczego Benitez gra tylko dwoma defensywnymi pomocnikami? Ponieważ nie posiada on w kadrze trzeciego – w tym żarcie, który robił furorę za kadencji Hiszpana na Anfield, było ziarno prawdy, lecz w starciu z Realem Madryt Liverpool pokazał piękny, ofensywny futbol. W pierwszych minutach meczu Iker Casillas po strzałach Fernando Torresa i Javiera Mascherano z najwyższym trudem ochronił swój zespół przed stratą bramki.

Liverpool wziął byka za rogi po raz pierwszy w 16. minucie. W polu karnym Realu przewrócił się Pepe, a Dirk Kuyt wyłożył piłkę na tacy Fernando Torresowi, a ten trafił do pustej bramki

Po kilku minutach po wrzutce Fernando Torresa, przy strzale Stevena Gerrarda ponownie błysnął golkiper „Królewskich”, lecz w końcu kapitan Liverpoolu odnalazł drogę do siatki przyjezdnych. Anglik w 28. minucie uczcił golem swój setny występ w europejskich pucharach. W szesnastce Realu Madryt piłkę ręką zagrał Gabriel Heinze. Do jedenastki podszedł Steven Gerrard, który nie dał szans Ikerowi Casillasowi. Angielski pomocnik ponownie wpisał się na listę strzelców tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony spotkania. Lewą stroną boiska popędził Ryan Babel, a jego centrę na bramkę zamienił Steven Gerrard. Kapitan „The Reds” uderzył z pierwszej piłki, pod poprzeczkę, nie do obrony.

W drugich 45. minutach spotkania Liverpool bawił się z Realem Madryt, „Królewscy” mogli się tylko bezradnie przyglądać poczynaniom Anglików. Hiszpanie walczyli o bramkę honorową, lecz strzały Wesleya Sneijdera i Gonzalo Higuaina nie odnalazły drogi do siatki „The Reds”, którym tego dnia wychodziło niemal wszystko. W 88. minucie spotkania wynik na 4:0 ustalił Andrea Dossena. Real Madryt został upokorzony, a Liverpool awansował do ćwierćfinału, w którym „The Reds” zmierzyli się z Chelsea Londyn.

1/8 finału (Anfield, Liverpool. 10-03-2009)

Liverpool FC – Real Madryt 4:0 (2:0). Bramki: Torres 16’, Gerrard (k.) 28’ i 47’, Dossena 88’.

Liverpool: Reina – Arbeloa, Škrtel, Carragher, Fábio Aurélio – Kuyt, Xabi Alonso (Lucas 80‘), Mascherano, Gerrard (Spearing 73‘), Babel – Torres (Dossena 83‘).
Trener: Rafael Benitez

Real: Casillas – Sergio Ramos, Pepe, Cannavaro (van der Vaart 64‘), Heinze – Diarra, Robben (Marcelo 46‘), Gago (Guti 77‘), Sneijder – Raúl, Higuain.
Trener: Juande Ramos
Sędzia: Frank De Bleeckere

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Real Madryt, Klasyka Ligi Mistrzów

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (14)

  • liverkuba Uczestnik LM
    ahh ja tego Liverpoolu brakuje w LM..
  • Beckham23 Ćwierćfinalista
    Dobrze ze czasy slabego Realu w Europie za nami ;)
  • Cichyfx Legenda
    Ach to były piękne czasy :) piekny mecz w wykonaniu Live
  • lumix Triumfator
    Torres jak jeszcze umiał grać :D
    Brakuje mi tego Live z przed lat, mimo iż był to zawsze trudny rywal dla Chelsea i często eliminował nas z różnych rozgrywek to przykro mi się patrzy jak muszą walczyć o te nędzne 5-6 miejsce w lidze. Oby ten wielki klub jeszcze powrócił.
  • macko2907 Legenda
    Liverpool jest drużyną, której najbardziej mi brakuje w LM. Mecze w ich wykonaniu zapadały w pamięć tak głęboko, że nie sposób o nich zapomnieć :)
  • Arek619 Ćwierćfinalista
    W Liverpoolu niestety brakuje klasowych zawodników jest tylko Gerard i Luiz
  • Arek619 Ćwierćfinalista
    Zdaje się że rok przed przejściem Mourinho
  • RIKYY Półfinalista
    Brakuje mi Liverpoolu za ich stadion za kibiców i waleczność, maja w sobie to coś :)
  • ApceHaJl Ćwierćfinalista
    Gdzież ten Liverpool i ten Torres...?)
  • zamoy222 Triumfator
    LOL ale ten Torres tam wygląda. Jakby inny człowiek ;P Brakuje mi bardzo Liverpoolu w LM. Teraz jest jakieś City, co w lidze rozdaje karty a w europejskich pucharach punkty. Czekam aż The Reds wezmą się w garść i przestaną grać piach.
  • kokos_xd Triumfator
    Achh jak mi brak tego Live i Torresa. Torres umiał strzelać gole, Gerrard dalej to robi a Live szło po misterka PL. To był piękny mecz pamiętam go jak dziś ale się wtedy cieszyłem ze zwycięstwa Reds choć ich nie lubię.
  • matheuszi1367 Uczestnik LM
    zgadzam sie w 100% z lumix'em, też jestem fanem Chelsea (m.in. :P) ale brakuje ich. I dobrej formy Torresa !
  • pawelekr910 Triumfator
    Może Torres powróci do dawnej formy tak samo jak Liverpool
  • ewazdomu Uczestnik LM
    Ahh, Torres jeszcze strzelał.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.