„Lewandowski się przereklamował” – wywiad z Krzysztofem Bukalskim

Autor: Rafał Bedlewicz | 08.12.2012 19:46 | komentarzy: 7 | kategoria: Wywiad |

Z byłym reprezentantem Polski, zawodnikiem m.in Wisły Kraków i KRC Genk, Krzysztofem Bukalskim rozmawiał Rafał Bedlewicz.

Cztery punkty w dwumeczu z Realem Madryt, pierwsze miejsce w „grupie śmierci”. Borussia Dortmund wyrosła na faworyta tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?

Nie przesadzajmy, w grze pozostaje wciąż sporo fantastycznych drużyn. Ostatnie wyczyny podopiecznych Jürgena Kloppa każą jednak wierzyć, że coś jest na rzeczy. Dwa krajowe mistrzostwa, świetna postawa w zakończonej fazie grupowej, do tego dobry mecz z Bayernem w Monachium – Borussia to obecnie poukładany zespół, szanse na europejski tytuł ma całkiem duże.

Widzi Pan ekipę z Dortmundu dominującą w starciu np. z Barceloną?

Gdy Barca jest w formie, znajduje się poza zasięgiem. Ciężko o godnego rywala dla niej, w takim starciu Niemcy faworytem na pewno by nie byli.

O sile BVB stanowi m.in Robert Lewandowski, ale to już niebawem może się zmienić – napastnikiem interesuje się ponoć sam Sir Alex Ferguson.

Wszyscy chcielibyśmy w końcu zobaczyć Polaka regularnie strzelającego bramki w lidze takiej jak angielska. Tym bardziej w zespole pokroju Manchesteru United. Pytanie, czy Robert powinien takie wyzwanie podejmować już dziś, czy może zaczekać jeszcze – powiedzmy pół roku.

Jakiś czas temu niemiecki „Bild” postawił teorię, że Borussia poradzi sobie bez Lewandowskiego, ale on bez Borussii nie. Piłkarz, zdaniem niemieckiego dziennikarza, jest nieelastyczny i odnajduje się tylko w jednym, narzuconym przez Kloppa stylu gry. Potrafi wyłącznie wykańczać wykreowane przez kolegów akcje. Godzi się Pan z tezą, że nasz rodak jest nieco przereklamowany?

Robert przereklamował się sam... strzelając taką masę bramek. Mówiąc poważnie, kompletnie się z tym nie zgadzam. Ma dużo piłkarskich zalet i cech osobowości, które predestynują go do bycia wyjątkowym piłkarzem. Choć oczywiście sporo pracy przed nim, z czego na pewno zdaje sobie sprawę. Czy może grać w zespole o większej renomie? Dopóki nie zmieni barw, nie przekonamy się, ale podejrzewam, że sprawdziły się na Old Trafford. Manchester strzela ostatnio sporo bramek, stawia na atak. Dla trenera prowadzącego taki zespół, piłkarz potrafiący znaleźć się w polu karnym, mający nosa i umiejący wykończyć akcję to łakomy kąsek. Byłby dla Fergusona ciekawą opcją przy wyborze składu. Zresztą nie sądzę, by okazał się słabszy od Dymitara Berbatowa, nawet będącego w najwyższej formie. A Robert wciąż się rozwija...

Kłopot w tym, że do Manchesteru zawitał latem Van Persie, jest też Rooney, Hernández, Welbeck.

Jeśli Szkot chce go ściągnąć, to moim zdaniem nie po to, by marnować jego możliwości sadzając go na ławce. Dobrym pomysłem mogłoby się okazać postawienie na trio: Rooney, van Persie Lewandowski. Wiem, że to śmiała koncepcja, ale warta przeanalizowania.  

Europejskie zainteresowanie budzi też Łukasz Piszczek, którego obserwował ponoć José Mourinho. Gdyby doszło do transferu, mielibyśmy pierwszego polskiego gracza z pola w tak mocnym hiszpańskim zespole. Primera División to dobry kierunek dla naszego rodaka?

A dlaczego nie? W ostatnich latach pokazał, że drzemią w nim ogromne możliwości. Trafił ze słabszego do bardzo dobrego zespołu, w którym się wyróżnia. Dwa lata z rzędu był wybierany najlepszym prawym obrońcą Bundesligi. Nic nie stoi na przeszkodzie, by trafił do Realu. Obaj z Lewandowskim są jednak ważnymi elementami układanki Jürgena Kloppa i świetnie czują się w Dortmundzie. Zespół jest coraz mocniejszy, kto wie, czy niedługo europejskie gwiazdy nie będą chciały grać właśnie dla Borussii. Klub rozwija się też finansowo...

Głośno mówi się, że w obliczu kryzysu czołową ligą na Starym Kontynencie może zostać niemiecka Bundesliga.

Dokładnie. Widać to po stadionach. Za naszą zachodnią granicą co tydzień wypełniane są do ostatniego krzesełka. Dla piłkarzy to swego rodzaju „handicap'', że regularnie mogą występować przy 80 tysiącach kibiców. Coś takiego zdarza się w Barcelonie, Madrycie i może kilku angielskich klubach.

W Borussii mamy jeszcze jednego Polaka. Niedawno został obok Lewandowskiego nominowany do najlepszej jedenastki UEFA ubiegłego sezonu. Stawianie Błaszczykowskiego na równi z najlepszymi pomocnikami kontynentu to nie przesada?

Nie sądzę, Kuba gra na bardzo wysokim poziomie. Niewiele można mu zarzucić, o ile cokolwiek. Nie powinien mieć żadnych kompleksów, skoro potrafi wywalczyć miejsce w tak silnym zespole i nadawać tam ton grze. Jego osobowość, charakter, dyscyplina i ciągła praca nad sobą przynoszą efekty. Jest przy tym bardzo poukładany, to podstawa jego sukcesu.

Możliwe, że niedługo w Lidze Mistrzów będziemy częściej oglądać Polaków. UEFA rozważa likwidację Ligi Europy i zwiększenie liczby drużyn występujących w LM do 64. Przeciwnicy twierdzą, że znacznie spadłby poziom rozgrywek.

Spadłby tylko w początkowych fazach, emocji by nie zabrakło, bo częściej dochodziłoby do niespodzianek, czy sensacji. Cluj, APOEL, Bate – wniosły do Ligi Mistrzów sporo świeżości. W każdym razie dla nas, dla polskich drużyn, nie byłoby powodem do chwały grać w LM tylko dlatego, że poszerzono ją do niebotycznych rozmiarów. Nie o to nam chodzi. Powinniśmy mieć choć jeden klub w czołówce bez jakiejkolwiek reformy. Może nie grający w finałach, czy półfinałach, ale mający realne szanse na wychodzenie w grupy i zaistnienie w fazie pucharowej.

Patrząc jednak szerzej, jeśli zmiany zostaną wprowadzone, zwiększą się budżety zespołów ze słabszych lig, a to pociągnie za sobą ich rozwój. Jest i druga strona medalu: pierwsze ekipy w rozgrywkach takich jak polskie, które zagrają w LM, znacznie zwiększą swój budżet. To może im pozwolić na gwałtowne wyprzedzenie reszty klubów i zdominowanie krajowej rywalizacji na długie lata.

 

*Krzysztof Bukalski podczas 20-letniej kariery grał m.in dla Górnika Zabrze, GKS-u Katowice i Wisły Kraków, z którą w 1999 sięgnął po mistrzostwo Polski. 46 razy wystąpił w belgijskim Genk, zaliczył też epizody na Cyprze i we Włoszech. Dla narodowej kadry pomocnik rozegrał 17 meczów, w których zdobył dwie bramki. Po zakończeniu kariery został ekspertem telewizyjnym, a od 2009 roku jest trenerem obecnie pracującym w II lidze polskiej.

Czytaj więcej o: Manchester United, Real Madryt, Alex Ferguson, Transfery, Borussia Dortmund, Wisła Kraków, Racing Genk, Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Ibrahimović: Wróciłem do United, by dokończyć to, co zacząłem

    Szwedzki napastnik we wczorajszym meczu z Newcastle United powrócił na boisko po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej zerwaniem więzadeł w kolanie.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Niespodziewana porażka BVB z VfB Stuttgart

    Mecz zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli Bundesligi. VfB Stuttgart, który przed tym spotkaniem zajmował 12. pozycję, zmierzył się z trzecią Borussią Dortmund.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Ibrahimović i Pogba w składzie na mecz z Newcastle

    Zlatan Ibrahimović i Paul Pogba zostali włączeni przez José Mourinho do kadry meczowej na pojedynek z Newcastle United. Napastnik nie grał od ponad pół roku, kiedy to w końcówce poprzedniego sezonu nabawił się skomplikowanego urazu kolana.

    czytaj więcej

Komentarze (7)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze