Gwiazda tygodnia: Radamel Falcao

Autor: Martyna Dębińska | 10.12.2012 11:20 | komentarzy: 17 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Pięć bramek w ciągu jednego meczu. Bez wątpienia Radamel Falcao zasłużył na miano Gwiazdy Tygodnia!

Dzieciństwo

Urodził się 10.02.1986 w mieście Santa Marta, znajdującym się nad Morzem Karaibskim. Ojciec, Radamel Garcia był zawodowym piłkarzem występującym na pozycji obrońcy, nie dziwi więc fakt, że swoje drugie imię Falcao dostał na cześć Paulo Roberto Falcao, brazylijskiego pomocnika lat 80. Już od najmłodszych lat poświęcał się piłce nożnej. Grał boso na ulicy, stąd zdarzało mu się wracać do domu z licznymi zadrapaniami, stłuczeniami. Mimo doskwierającego bólu na drugi dzień znów wybiegał na ulicę z piłką. Nie był takim dzieckiem, jak reszta jego rówieśników. Nie chciał takiego życia, jakie wiodła większość kolegów w jego wieku. Nie spędzał wolnych chwil w centrach handlowych, ponieważ wolał ganiać za piłką. Nigdy także nie wybrał się na żadną imprezę, dyskotekę, jak inni. Miał w głowie inne priorytety. I dzięki nim jest teraz na ustach całego piłkarskiego świata.

Miłość do piłki

Podczas tych całodniowych zabaw z piłką na ulicy zdołał zapałać do tej dyscypliny niezwykłym uczuciem. Jak sam dziś twierdzi, od małego wkładał w to całe swoje serce. Przez tyle lat nic się nie zmieniło. Wie, że aby cieszyć się z gry, trzeba w nią wkładać nie tylko serce, ale też czuć ją swoimi wszystkimi zmysłami. Marzył, aby pójść w ślady ojca i stać się zawodowym piłkarzem. Choć przyznaje, że czasem było naprawdę trudno, to właśnie wizja spełniających się marzeń nie pozwoliła mu zrezygnować i wspiąć się na sam szczyt. Wzorem Radamela Falcao był jego własny ojciec i to dzięki jego dobrym radom dziś jest tak wyśmienitym napastnikiem. Radamel Garcia podpowiadał synowi, jak zachowywać się na boisku, aby przechytrzyć defensorów. Ale to niejedyne, czego „El Tigre” nauczył się od rodzica. Radamel Garcia był bowiem sumiennym i pracowitym zawodnikiem. Stronił od alkoholu, był punktualny, szanował swoich kolegów z zespołu. Starał się dawać dobry przykład swojemu potomkowi, aby ten wyrósł równie dobrego człowieka. Na przestrzeni czasu można rzec, że udało się to znakomicie.

Ojciec Falcao

Skromność mistrza

Radamel Falcao jest osobą niezwykle pracowitą, zarówno w na boisku, jak i w życiu prywatnym. Dzięki wartościom, które wpajał mu ojciec, bardzo ważna jest dla niego rodzina. Nie lubi się wywyższać, to nie w jego stylu. Woli zachować umiar. Tym bardziej, że jest nieśmiały oraz skromny. Nie widzi w sobie najlepszego napastnika na świecie. O nie, Falcao jest przekonany, że może dawać z siebie jeszcze więcej. To także zawdzięcza ojcu, który zwykł powtarzać, że piłka nożna jest po to, aby móc czerpać z niej maksymalną radość. Nie jest osobą, która pragnie wybić się za sprawą skandalu, nie pragnie takiego rozgłosu wedle zasady „nieważne, co mówią, ważne, by mówili”. W wolnym czasie woli odpocząć, niż szukać wrażeń w nocnych klubach. Nigdy nie dopuszcza do sytuacji, w której zaniechałby treningów. Bardzo dba o swoje ciało. Jest także religijny. Nie boi się otwarcie mówić o swoich przekonaniach oraz wierze w Boga. Warto wspomnieć, że nawet swoją żonę poznał w kościele w Buenos Aires. Lorelei Dahiana Taron to Argentynka z niemieckimi korzeniami. Para wzięła ślub w 2007 roku.

Falcao z żoną

Początki

Swoją piłkarską przygodę zaczął już w wieku 13 lat w klubie kolumbijskiej drugiej ligi Lanceros. Kiedy grał w Millonarios Bogota zainteresował się nim River Plate i już po roku Falcao przeniósł się do słynnego argentyńskiego zespołu. To tutaj zyskał swój przydomek „El Tigre”. Grając w młodzieżowym zespole River podczas jednego meczu strzelił siedem bramek i został wybrany przez pewien program telewizyjny „Tygrysem boiska”. Ten przydomek towarzyszy mu do dziś. Podczas swoich występów w stolicy Argentyny przez dwa lata grał z Gonzalo Higuainem. W 2006 roku doszło do zerwania więzadła krzyżowego i cały rok Kolumbijczyk stracił na leczenie kontuzji. Twierdzi, że to dzięki modlitwom udało mu się wrócić na boisko. I tak po powrocie strzelając wiele bramek udało mu się zyskać miano lidera drużyny. Dobre występy w River Plate spowodowały, że ustawiła się po niego kolejka klubów europejskich. Były to między innymi: Real Saragossa, FC Porto, Benfica Lizbona, Napoli i Portsmouth. Ostatecznie Falcao wybrał Porto. Na Estadio Dragão stworzył wspaniały duet napastników z Hulkiem. I znów europejskie kluby chciały mieć w swoich szeregach utalentowanego i bramkostrzelnego Kolumbijczyka. Tym razem „El Tigre” chciały pozyskać już znane marki na Starym Kontynencie, takie jak Inter Mediolan, AC Milan oraz Chelsea Londyn. Falcao zdecydował się jednak na występy w barwach Atlético Madryt.

Podbój Hiszpanii

„Los Rojiblancos” zawsze mieli w swoich szeregach utalentowanych napastników. Christian Vieri, Fernando Torres, Sergio Agüero, Diego Forlán... A teraz Radamel Falcao. Już w pierwszym sezonie udowodnił na co go stać plasując się na trzecim miejscu klasyfikacji najlepszych strzelców Primera Division. Musiał uznać wyższość Messiego oraz Ronaldo. Wygrał z Atlético Puchar Ligi Europy (już drugi w karierze Falcao, wcześniej dokonał tego z FC Porto). 31 sierpnia 2012 roku podczas Superpucharu Europy wpakował Chelsea Londyn (tak, tej Chelsea, która zatrzymała Barcelonę) trzy bramki! Ten 26-letni zawodnik ma całą Europę u swych stóp. W La Liga nie przestaje zadziwiać wykazując się niezwykłym nosem do zdobywania bramek. Wzbudza podziw nie tylko instynktem strzeleckim, ale także nieprzeciętnymi umiejętnościami technicznymi. I tak znów znalazł się na ustach całego piłkarskiego świata, kiedy to zdobył w niedzielnym meczu ligowym przeciwko Deportivo La Coruña pięć bramek. Ostatnim, który tego dokonał, był Fernando Morientes reprezentujący jeszcze barwy Realu Madryt w 2002 roku. Takim sposobem Kolumbijczyk w obecnym sezonie ma na swoim koncie już 16 trafień, wyprzedził Cristiano Ronaldo i goni Leo Messiego.

El Tigre

Co dalej?

Wiele w ostatnim czasie mówi się o przenosinach Falcao. Gdzie? Tego jeszcze nie wiadomo, choć głównie mówi się o dwóch klubach. Jest to Chelsea Londyn oraz Real Madryt. Co chwilę w mediach pojawiają się nowe spekulacje odnośnie następnego ruchu „El Tigre”. Podobno ojciec zawodnika w wywiadzie zapewniał, że syn od zawsze marzył o grze dla „Królewskich”. Jednak istnieje niepisana umowa między obiema drużynami z Madrytu o „niepodkradaniu" sobie zawodników. Chociaż już raz Florentino Pérez był bliski jej złamania, gdy chodziło o Agüero. Co się tyczy Chelsea natomiast, sam Falcao wypowiadał się, że chętnie spróbowałby swoich sił na Wyspach. No cóż, w najbliższej przyszłości będziemy na pewno świadkami zawziętej walki o tego bramkostrzelnego napastnika. Kto wygra tę batalię?

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Atletico Madryt, FC Porto, Real Madryt, Hiszpania, Portugalia, Hulk, Radamel Falcao, Kolumbia, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Torres po raz kolejny podejmie współpracę z Benítezem?

    Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Fernando Torres zdecyduje się wrócić do Anglii. O jego podpis chciało walczyć Newcastle i Southampton. Trener "Srok", Rafael Benítez ujawnił, że postara się w styczniu ściągnąć "El Niño".

    czytaj więcej
  • Willian opuści Chelsea już w styczniu?

    Willian w Chelsea pod wodzą Antonio Conte jest jedynie rezerwowym. Z pomocą piłkarzowi chce przyjść AC Milan, który zdaniem calciomercato.com będzie chciał Brazylijczyka ściągnąć do siebie już w styczniu na zasadzie półrocznego wypożyczenia.

    czytaj więcej

Komentarze (17)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze