Klasyka LM: Barcelona – Chelsea 5:1

Autor: Rafał Krysztopa | 13.12.2012 16:21 | komentarzy: 18 | kategoria: Klasyka Ligi Mistrzów |

„My, tak po prostu, rozegraliśmy doskonałe spotkanie” – Luis Figo. Tak, FC Barcelona tego dnia była niesamowita, w dość brutalny sposób o tym fakcie przekonali się zawodnicy Chelsea Londyn, którzy przegrali z Katalończykami aż 1:5.

Pod wodzą aroganckiego i mało wyrafinowanego Gianluki Viallego Chelsea Londyn prezentowała włoską szkołę piłkarską, nastawioną na defensywę. „The Blues” bez większych problemów przeszli pierwszą i drugą fazę grupową, w ćwierćfinale na londyńczyków czekała FC Barcelona. Pomimo skromniejszego rodowodu w Lidze Mistrzów Chelsea Londyn na Stamford Bridge ograła bardziej doświadczonych Hiszpanów 3:1. Drzwi do półfinału zdawały się być otwarte.

Ekipy posiadającej w składzie tak potężne działa jak: Rivaldo, Josep Guardiola, Patrick Kluivert, czy Luis Figo, nigdy nie należy jednak lekceważyć. Rivaldo, zdobywca Złotej Piłki za rok 1999, rozpoczął w 24. minucie wielką remontadę Katalończyków. Brazylijczyk strzałem z rzutu wolnego z około 40. metrów otworzył wynik starcia, piłka ponadto odbiła się od muru – co kompletnie zmyliło interweniującego golkipera.

Camp Nou po raz drugi wpadło w ekstazę tuż przed przerwą. Genialny rajd lewą stroną przeprowadził Luis Figo. Portugalczyk następnie podał do Patricka Kluiverta, którego strzał zatrzymał się na słupku. Do bezpańskiej futbolówki dopadł Luis Figo, który dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Po pierwszej połowie gry to Barcelona znajdowała się w półfinale.

Chelsea Londyn nie złożyła jednak broni, londyńczycy po godzinie gry złapali kontakt z rywalami. Tore André Flo wykorzystał koszmarny błąd Rudda Hespa. Teraz, to Hiszpanie musieli gonić wynik. FC Barcelona ruszyła na Chelsea, co zaowocowało bramką w 83. minucie. Josep Guardiola z rzutu wolnego zacentrował na głowę Daniego, który skierował piłkę do bramki. Po chwili Barcelona mogła rozstrzygnąć losy dwumeczu na swoją korzyść, rzutu karnego nie wykorzystał jednak Rivaldo. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

W 99. minucie za faul w polu karnym na Luisie Figo boisko opuścić musiał Celestine Babayaro. Po raz drugi w tym spotkaniu do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Rivaldo. Tym razem futbolówka po uderzeniu Brazylijczyka znalazła się w siatce. W 104. minucie strzałem głową wynik spotkania ustalił Patrick Kluivert. Barcelona znalazła się w półfinale.

Ćwierćfinał, spotkanie rewanżowe (Camp Nou, Barcelona, 18-04-2000)

FC Barcelona – Chelsea Londyn 5:1 (2:0). Bramki: Rivaldo 24', 99' z karnego, Figo 45', Dani Garcia 83', Kluivert 104 – Flo 60'.

Barcelona: Hesp, Zenden (Dani 72'), de Boer, Reiziger (Sergi 105'), Puyol (Abelardo 86'), Cocu, Guardiola, Gabri, Rivaldo, Kluivert, Figo;
Trener: Louis van Gaal.

Chelsea: De Goey, Babayaro, Desailly, Leboeuf, Ferrer (Lambourde 46'), Morris, Wise, Deschamps (Petrescu 102'), Di Matteo, Zola (Poyet 115'), Flo;
Trener: Gianluca Vialli;
Sędzia: Anders Fresk (Szwecja).

Czytaj więcej o: Klasyka Ligi Mistrzów

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Klasyka LM: Legia Warszawa – Rosenborg BK 3:1

    Trzynasty września 1995 roku. Tego wieczoru wiele osiedli w Polsce opustoszało, a telewizory grały niemal w każdym polskim domu. Wszyscy bowiem chcieli ujrzeć na własne oczy zmagania Legii Warszawa w elitarnej Lidze Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Klasyka LM: AC Milan – Liverpool FC 2:1

    To był gorący wieczór, każdy szykował się na niezapomniane 90 minut pomiędzy Liverpoolem a Milanem. W pamięci wszystkich kibiców były grzmoty z 2005 roku, kiedy to byliśmy świadkami jednego z najciekawszych finałów w historii Ligi Mistrzów. Tym razem, Włosi nie dali sobie wyrwać z rąk Pucharu Europy.

    czytaj więcej
  • Klasyka LM: Real Madryt – Atletico Madryt 4:1

    Byliśmy tak blisko. Dosłownie sekundy dzieliły nas od tego historycznego tryumfu – mówił na pomeczowej konferencji Diego Simeone. Argentyńczyk, podobnie jak jego podopieczni, ciężko przeżył finał Ligi Mistrzów, w którym przecież Atletico prowadziło 1:0 aż do 92. minuty.

    czytaj więcej
  • Klasyka LM: Borussia – Juventus 3:1

    Mecz finałowy pomiędzy Borussią a Juventusem miał być teatrem jednego aktora – pochodzących z północnych Włoch turyńczyków. Nieoczekiwanie, po ostatnim gwizdku sędziego to kopciuszek z Dortmundu cieszył się z wygrania Pucharu Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Klasyka LM: United – Bayern 2:1

    W finale Ligi Mistrzów z 1999 roku doszło do jednego z najbardziej znanych „powrotów” w historii futbolu. Manchester United – za sprawą dwóch bramek w doliczonym czasie gry – odwrócił losy spotkania z Bayernem i sięgnął po swój drugi Puchar Europy.

    czytaj więcej

Komentarze (18)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze