Gwiazda tygodnia: Raphaël Varane

Autor: Martyna Dębińska | 04.02.2013 09:30 | komentarzy: 14 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Najczęściej tytuł Gwiazdy Tygodnia otrzymywali gracze ofensywni. Teraz przyszedł jednak czas na obrońcę. Trzeba przyznać, że obrońcę zapowiadającego się niezwykle obiecująco. Ba, on już teraz gra jak profesor, więc czym zadziwi nas w przyszłości? Z pewnością warto obserwować rozwój tego 20-latka.

Raphaël Varane urodził się 25 kwietnia 1993 roku w Lille. Jego rodzina pochodzi z Martyniki. Jak miało to miejsce w większości wcześniejszych Gwiazd Tygodnia ojcowie naszych bohaterów byli związani z futbolem. W przypadku „Rafy” tak nie jest, bowiem, jego ojciec jest… nauczycielem języka angielskiego. Swoją przygodę z piłką zaczął już w wieku 7 lat reprezentując barwy AS Hellemmes, małego klubiku w swoim rodzinnym mieście. Dobre występy zaowocowały zainteresowaniem skautów znanych we Francji marek. Varane otrzymał ofertę z OSC Lille, jednak odrzucił ją. Wybrał RC Lens. W młodzieżowych drużynach „Les Sang et Or” występował między innymi z Gaëlem Kakutem i Timothée Kolodziejczakiem. Na pierwszy większy sukces musiał czekać do sezonu 2008/2009, kiedy to zdobył razem z Thorganem Hazardem i Geoffreyem Kondogbią mistrzostwo Francji do lat 16.

Varane

Do dorosłej drużyny Lens Varane został powołany przez Jean-Guya Wallemme’a. Zadebiutował 7 listopada 2010 roku w meczu z Montpellier HSC wygranym przez „Les Sang et Or” 2:0. Po tym spotkaniu „Rafa” był chwalony przez swoich kolegów z klubu. Nieoczekiwanie stał się podstawowym zawodnikiem swojej drużyny. Zaliczył udany sezon, po którym znalazł się na listach życzeń wielu europejskich potęg. O zakontraktowanie młodego Francuza starało się między innymi Paris Saint-Germain, Arsenalu Londyn, Olympique Lyon, FC Barcelona, Borussia Dortmund oraz Manchester United. Wybrał jednak inaczej.

Varane Lens

 W czerwcu 2011 roku w miejscowości Hellemmes-Lille o godzinie 7:30 w domu państwa Varane zadzwonił telefon. Człowiek, który telefonował podawał się za Zinedine Zidane’a. Raphaël uznał to za głupi żart, więc powiedział grzecznie, że jest zajęty nauką i żeby żartowniś zadzwonił później. Zapewnienia dzwoniącego, iż rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje nic nie dały, musiał zatelefonować później. Zaraz po tym zdarzeniu „Rafa” poszedł do swojego starszego brata, aby powiedzieć mu o tej zabawnej sytuacji, a ten skwitował to słowami, że jest szalony, jeśli odłożył telefon od takiej gwiazdy. Ostatecznie okazało się, że faktycznie dzwoniącym był Zidane…

Varane i Zizou

 

Wielki „Zizou” wypatrzył młodego Francuza spośród innych obiecujących piłkarzy i polecił go Realowi Madryt. Dzwonił, aby skontaktować Varane’a z władzami „Królewskich”.  Raphaël udał się do Madrytu z ojcem w celu porozmawiania o ewentualnym transferze. Ku zdumieniu samego José Mourinho ten młokos nie pytał o swoje zarobki, a o to, ile będzie mógł grać dla „Los Blancos”. Wtedy „The Special One” odpowiedział, że nie może oczekiwać cudów, ale z pewnością stopniowo będzie dawał szansę „Rafie”. To przekonało wówczas 18-letniego stopera oraz możliwość nauki pod okiem tak wspaniałego szkoleniowca.

Varane i Perez

 

Transfer został sfinalizowany 27 czerwca 2011 roku. W tym czasie wszyscy łapali się za głowę, jak można było wydać na tego niedoświadczonego gracza 10 milionów euro. W swoim pierwszym sezonie na Santiago Bernabéu zagrał zaledwie 9 spotkań w lidze. Jednak w obecnym sezonie Mourinho częściej wystawia go w podstawowej jedenastce z powodu trapionej przez kontuzje formacji defensywnej Realu.

Varane i Mou

 

Ten, kto śledzi poczynania „Królewskich” zauważył już pewnie, jak wyróżnia się ten młodziak na boisku wśród starszych i o wiele bardziej doświadczonych kolegów z drużyny. Nie ustępuje im jednak w niczym. Nie ma żadnych kompleksów walcząc na murawie z takimi przeciwnikami jak między innymi Leo Messi. W pełnej krasie przedstawił swoje umiejętności w środowym meczu przeciwko Barcelonie, gdzie prawie w pojedynkę zatrzymał „Dumę Katalonii” i tchnął w serca sympatyków Realu Madryt nadzieję, kiedy strzelił bramkę dającą remis.

Varane

 

Ma świetne predyspozycje na znakomitego stopera. 191 cm nie krępuje jego ruchów na boisku, jest zwinny i szybki. Zachwyca pewnością siebie, zdecydowaniem w podjętych decyzjach. Nie wdaje się w boiskowe utarczki. Dobrze gra głową, więc może być brakującym elementem przy problemach „Królewskich” przy stałych fragmentach gry. Niektórzy już teraz mówią, że może na równi rywalizować z Sergio Ramosem, Pepe i Albiolem. Nie tylko Zidane oraz Mourinho chwalą Varane’a. Ostatnio sam legendarny Fernando Hierro, który przyznał, że „Rafa” ma wszystko, co potrzeba wybitnemu stoperowi. Co przyniesie przyszłość dla tego młodego Francuza? Tego możemy się jak na razie tylko domyślać, ale jednego możemy być pewni, że dobrze pokieruje swoją karierą i wpisze się na karty historii futbolu.

Varane

 

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Francja , Jose Mourinho, OSC Lille, Zinedine Zidane, Raphael Varane

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Defensor Manchesteru United na celowniku „Los Che”

    Wicelider hiszpańskiej ekstraklasy zamierza sprowadzić do siebie byłego zawodnika Torino FC.

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Owen: Dziękuję Benzemie, bo gdyby nie on, nigdy nie zagrałbym w United

    Po kilku latach Michael Owen ujawnił skrywaną tajemnicę i wyznał, że do Manchesteru United trafił tylko dlatego, że na Old Trafford nie przyszedł Karim Benzema. Sir Alex Ferguson chciał ściągnąć Francuza, który wybrał jednak ofertę Realu Madryt i za 35 milionów euro odszedł do Hiszpanii.

    czytaj więcej
  • Gwiazdor Lyonu pójdzie w ślady Benzemy?

    Ofensywnie usposobiony Nabil Fekir gra obecnie w Olympique Lyon, ale już teraz się mówi, że jest na liście Realu Madryt, Arsenalu, Juventusu i Manchesteru United. Jednak "AS" donosi, że to Zinédine Zidane ma największe szanse zostać jego nowym trenerem.

    czytaj więcej

Komentarze (14)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze