Kto wymyślił Ronalda?

Autor: Rafał Bedlewicz | 09.03.2013 20:32 | komentarzy: 40 | kategoria: Po ostatnim gwizdku |

Futbol to piekło językoznawców. Stosy nazw, nazwisk, przydomków, które jakoś przecież trzeba napisać, jakoś wymówić. Ale eksperci broni nie składają, w pocie czoła tworzą reguły, analizują przypadki. Kibice jednak po słownikach nie buszują, zdając się na – mniej lub bardziej świadomych – ojców powszechnej polszczyzny. Czyli dziennikarzy…

Puziol do Alvisa

…Ci odnajdują się w roli językowych pionierów niczym Jordi Roura na trenerskiej ławce. Mesut Özil był już Yzilem, Ezilem, Uzilem, by na jakiś czas pozostać Ozilem. Ambitni specjaliści od mikrofonu, usłyszawszy co nieco o hiszpańsko-katalońskich zwyczajach językowych wzięli na tapetę Puyola. Stworzyli Puziola. Niemniejsze problemy z jego kolegą – Mascherano, a ściślej z ,,sch’’. Wielokrotnie bywał już przechrzczony ów Javier. A może Havier?

Znajomości każdego dialektu globu nikt od dziennikarzy nie oczekuje. Choć przeglądnąć fonetyczne podstawy kilku najważniejszych języków nie zawadzi. Bohdan Tomaszewski wspominał, że mając podobne problemy, na dużych imprezach wprawnym okiem wyszukiwał dziennikarzy zagranicznych i pytał o problematyczne przypadki. Za dużo zachodu? Dla opornych są media zagraniczne – słuchać form poprawnych można do woli. A dla opornych ekstremalnie, internetowe słowniki z możliwością odsłuchania wyrazu. Warto zaglądnąć, a nuż Dani Alves okaże się Danim Alvisem, nie zaś Alvesem…

By Ba był Bą

Niepohamowana kreatywność rodzimych dziennikarzy przyniosła nam ostatnio przykład wyjątkowo głośny. Jeden z portali informacyjnych konsekwentnie próbuje wwiercić do języka odmianę nazwisk obcojęzycznych zakończonych literką ,,o’’ (Ronaldo, Mourinho). Pod jedynym z udekorowanych taką formą artykułów znalazłem dopisek, że kontrowersyjny zwyczaj jest efektem szkolenia, jakie dziennikarze portalu odbyli z pewnym ,,znawcą’’ tematu. Skierowałem się więc na jego stronę, gdzie jak twierdzi, można wyjaśnić językowe wątpliwości. Moja brzmiała tak: skoro zwyczaj nieodmieniania tych nazwisk się utarł, a owo nieodmienianie jest przez większość językoznawców tolerowane, to po co nam ta cała rewolucja? Tym bardziej, że laicy – a tych w futbolu nie brakuje – mogliby mieć spory problem, gdy pada bramka strzelona przez ,,Ronalda’’. Gola zdobył bowiem Ronaldo czy może Ronald?

Odpowiedź: ,,znawca’’ uznał, że źle postawiony przeze mnie w pytaniu przecinek dyskredytuje mnie jako pytającego. Nie zamierza odpowiadać komuś, kto popełnia błąd interpunkcyjny. Czy zatem o radę prosić powinni językowo nieomylni? Nie zaprzątając sobie tym głowy sprawdziłem, co na temat odmiany mówi słownik PWN. A mówi tak: prócz jednego wyjątku (Rousseau), nie stosuje się w takich przypadkach odmiany. Pozostaje czekać, aż pomysłowi piewcy ,,Ronalda’’ wezmą na tapetę Dembę Ba.

Niemistrzowska Liga Mistrzów

Od kreatywnych polskich dziennikarzy dostało się też najbardziej utytułowanemu zespołowi z Belgii. Uparli się, że liczące niespełna 100 tysięcy miasto Anderlecht nie ma swojego klubu. Klub ma za to leżąca obok Bruksela. Tak powstał Anderlecht Bruksela, choć zespół de facto nazywa się Royal Sporting Club Anderlecht, co zarówno w Europie jak i samej Belgii skraca do formy: RSC Anderlecht. Z Brukselą niemającej nic wspólnego. Czekamy więc na grającą w I polskiej lidze Flotę Szczecin i Termalicę Bruk-Bet Tarnów. A może Termalicę Bruk-Bet Kraków? Stolica małopolski doświadczenie w futbolowych zawiłościach językowych już ma. Swego czasu wpuściła tamtejszą Wisłę do Europa League. Ni stąd ni zowąd rozgrywki stały się ,,Ligą Europejską’’, poprawną formę ,,Liga Europy’’ stosują zaś nieliczni. Ot językowa moc dziennikarzy. Champions League na szczęście się upiekło, pozostała Ligą Mistrzów, choć kto wie - może już niebawem czytywać nas będziecie na LidzeMistrzowskiej.com.

Język to może i w futbolu rzecz błaha. Ale jest jak stary, sprawdzony i niezawodny bramkarz – przypominamy sobie o nim, dopiero gdy nie domaga. Dlatego nie może być przekombinowany, nie może wykraczać poza zasady ściśle określone w słownikach, musi być funkcjonalny.  Bo niebawem będziemy przypisywać bramki byłego gracza QPR (Paul Ronald) gwiazdorowi Realu Madryt, a słysząc o asyście Okby Hezila (w języku francuskim ,,h’’ jest nieme) pomyślimy o charyzmatycznym Niemcu.

Czytaj więcej o: RSC Anderlecht, Dani Alves, Cristiano Ronaldo, Mesut Ozil, Demba Ba, Javier Mascherano, Po ostatnim gwizdku

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (40)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze