Gwiazda tygodnia: Claudio Pizarro

Autor: Martyna Dębińska | 02.04.2013 15:50 | komentarzy: 11 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

W minionym tygodniu nikt nie zasłużył sobie bardziej na miano Gwiazdy Tygodnia niż Claudio Pizarro. Mimo 35 lat na karku Peruwiańczyk zdobył cztery bramki i dołożył do tego dwie asysty. A to wszystko w jednym meczu.

Claudio Miguel Pizarro Bosio, bo tak brzmi pełne jego imię, przyszedł na świat 3 października 1978 roku w Callao. Piłkarską karierę rozpoczynał w Deportivo Pesquero, gdzie dobre występy wystarczyły, aby wzbudzić zainteresowanie silniejszych drużyn. W „Los Verdes” rozegrał 42 spotkania, w których strzelił 11 bramek. Ostatecznie trafił do Alianzy Lima i  spędził tam dwa lata, aby w wieku 21 lat przenieść się do Europy. A konkretniej do Bremy za „symboliczną” kwotę 1,5 miliona euro. Piszę „symboliczna”, bowiem był jednym z wyróżniających się piłkarzy w nowym klubie. W swoim drugim klubie w karierze mógł pochwalić się 25 golami w 44 meczach.

Alianza Lima

Co prawda pierwszy rok w barwach „Zielono-białych” nie należał do najbardziej udanych, bowiem Pizarro wpisał się na listę strzelców 10 razy. Ale już  w sezonie 2000/2001 nazwisko Paragwajczyka znalazło się na listach życzeń wielu europejskich potęg piłkarskich. Mimo słabej rundy jesiennej, którą kończył z dorobkiem zaledwie czterech trafień, wiosną talent „Pizzy” eksplodował. Zdobył 15 bramek zaskakując wszystkich swoimi umiejętnościami. Jak przystało na wszechstronnego napastnika strzelał z każdej pozycji, nie bał się wykonywać rzutów karnych i wolnych. To spodobało się zwłaszcza Ottmarowi Hitzfeldowi, ówczesnemu trenerowi Bayernu Monachium, który zdecydował się ściągnąć Peruwiańczyka do Bawarii. Odchodząc z Bremy „Pizza” miał świetne statystyki, 56 spotkań i 29 trafień.

Werder

Werder zarobił na tym transferze 8,2 miliony euro. W nowej drużynie Claudio Pizarro miał tworzyć duet nie do zatrzymania z Giovane Elberem. Udało się dopiero w drugim sezonie w barwach „Bawarczyków”. Wtedy to Bayern sięgnął po raz dziesiąty po Puchar Niemiec i wygrał ligę. W kolejnych latach Paragwajczykowi w ataku partnerował Roy Makaay. Już pod wodzą Felixa Magatha Pizarro wywalczył z Bayernem swój drugi w karierze dublet. W 2007 roku, po nieudanym dla „Gwiazdy Południa” sezonie stery objął ponownie Ottmar Hitzfeld i „Pizza” nie mógł liczyć na częste występy, bowiem jego miejsce na boisku zajął Lukas Podolski. Peruwiańczyk nie zamierzał akceptować takiej sytuacji i zdecydował się na przenosiny. Zanim jednak do tego doszedł zdołał wpisać się na listę strzelców w Bundeslidze po raz setny. Przechodząc do Chelsea Londyn Claudio Pizarro miał na swoim koncie 174 występy w Bayernie i 71 bramek.

Makaay

Na Stamford Bridge nie było łatwo. W ataku Pizarro musiał rywalizować o miejsce w składzie z takimi zawodnikami jak Didier Drogba, Nicolas Anelka , Andrij Szewczenko, czy chociażby Salomon Kalou. Jak więc łatwo się domyślić o pierwszy skład było niezwykle trudno, a przygoda w Premier League nie była udana. Co prawda Peruwiańczyk z Chelsea wywalczył wicemistrzostwo kraju, ale nie miał zbyt wielu okazji, żeby się wykazać. W barwach „The Blues” zagrał jedynie 21 meczy, w których do bramki przeciwnika trafił zaledwie 2 razy.

Mou

Wobec tego zarówno klub jak i piłkarz zdecydowali, że najlepszym rozwiązaniem sytuacji będzie wypożyczenie i to do Werderu Brema. Tak Pizarro miał odzyskać swoją skuteczność. Tak też się stało, ponieważ w samej rundzie jesiennej napastnik zdobył 10 goli. Po końcu sezonu 2008/2009 został definitywnie sprzedany do ekipy „Zielono-białych”, lecz kwoty transferu nie ujawniono. W Werderze grał do czerwca 2012 roku, czyli do wygaśnięcia kontraktu. W tym czasie rozegrał 77 spotkań i zdobył 43 bramki.

Werder

Do Bayernu przyszedł za darmo. Warto przy tym dodać, że przyszedł jako trzeci napastnik wiedząc o tym, że szansę na grę będzie dostawać raczej rzadko. I tak też w rzeczywistości jest. Ale pokornie godzi się na to ustępując miejsca młodszym. Jupp Heynckes nie rezygnuje jednak z doświadczonego gracza, zna wartość Pizarro i jego umiejętności, które przydają się „Bawarczykom”. Obserwując poczynania Peruwiańczyka w obecnym zespole Bayernu widać, że jest on pełnoetatowym rezerwowym. Lecz kiedy już dostaje szanse na występy pokazuje, że mimo upływającego czasu wciąż jest w stanie grać na najwyższym poziomie. Mieliśmy tego nie tak dawno przykład w Lidze Mistrzów, kiedy w jeszcze w fazie grupowej popisał się klasycznym hat-trickiem w meczu z Lille. A dokonał tego w zaledwie 15 minut…

Bayern

Jednakże przyćmił ten wyczyn w minioną sobotę, kiedy Bayern podejmował na własnym boisku Hamburger SV. „Bawarczycy” rozgromili rywali aż 9:2. A ogromną zasługę w tak wysokiej wygranej miał rzecz jasna nasz bohater. Claudio Pizarro będzie śnił się René Adlerowi jeszcze przez długi czas i z pewnością nie będą to przyjemne sny. Peruwiańczyk pokonał niemieckiego bramkarza aż czterokrotnie! Wspaniale współpracował w tym spotkaniu z Robbenem, „Pizza” asystował przy obu trafieniach Holendra. Imponował łatwością z jaką poruszał się na boisku i wypracowywał sobie kolejne okazje do uderzenia na bramkę. Podobać się też mogły jego zagrania i sztuczki techniczne jakimi czarował przyjezdnych. Asysta piętką, czy też bramka zdobyta w ten sam sposób wzbudziły zachwyt wielu kibiców. Zupełnie nie widać, że Claudio Pizarro ma na karku już 35 lat. W starciu z Hamburgerem grał jak z nut i może być tajną bronią w dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów, w którym Bayern zmierzy się z Juventusem Turyn.

Wypisałam dokonania Pizarro na koniec każdego akapitu, czyli stan meczy i bramek, kiedy odchodził z danego klubu. Łatwo można zaobserwować, że statystyki są imponujące (mimo nieudanego sezonu w Chelsea). Świadczy to jedynie o klasie, jaką prezentuje Peruwiańczyk. Na dzień dzisiejszy jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w Bundeslidze w całej jej historii. 164 trafienia w 333 meczach daje mu 10. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów ligi niemieckiej. Te liczby mówią same za siebie, Claudio Pizarro to napastnik z najwyższej półki i udowodni to jeszcze nie raz.

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Bayern Monachium, Anglia, Niemcy, Werder Brema, Claudio Pizarro, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Przełamanie Bayernu, Lewandowski bliski hat-tricka

    Bayern Monachium po przerwie na mecze międzynarodowe wrócił do rozgrywek w Bundeslidze. Mistrz Niemiec mierzył się na wyjeździe z VfL Wolfsburg i po ostatnich wpadkach wrócił na zwycięską ścieżkę. Dublet zaliczył Robert Lewandowski.

    czytaj więcej
  • Fura szczęścia Chelsea w doliczonym czasie gry. Cztery gole na Stamford Bridge!

    Niewątpliwie szlagierem dziewiątej kolejki Premiership był pojedynek na Stamford Bridge, gdzie londyńska Chelsea podejmowała Manchester United. Zawody zakończyły się podziałem punktów.

    czytaj więcej
  • Bayern przegrywa ligową batalię u siebie

    Bayern Monachium nie potrafił wygrać trzech kolejnych spotkań z rzędu. Najpierw zremisował z Augsburgiem 1:1, z którym dzisiaj Borussia Dortmund wygrała po dramatycznej końcówce 4:3, później Hertha BSC ograła „Bawarczyków” 2:0 po golach Vedada Ibisevicia oraz byłego legionisty, Ondreja Dudy. Przyszła pora na Ligę Mistrzów, gdzie Bayern zremisował u siebie z Ajaksem 1:1. Dzisiaj na Allianz Arena przyszło się im mierzyć z Borussią Mönchengladbach. Wcześniej hat-tricka skompletował Paco Alcácer z Borussii Dortmund, więc Robert Lewandowski musiał go gonić.

    czytaj więcej
  • Holendrzy zagrali w Monachium bez żadnych kompleksów

    Po sensacyjnej porażce z Herthą BSC, „Bawarczycy” za wszelką cenę chcieli błyskawicznie zaprezentować się z dobrej strony. Spotkanie z wicemistrzem Holandii miało pomóc Bayernowi w odbudowaniu formy. Podopieczni Niko Kovača nie sądzili jednak, że Ajax postawi tak wielki opór.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy E: Bayern vs Ajax, AEK vs Benfica

    Bayern we wtorkowym meczu grupy E podejmie Ajax. Ekipa mistrzów Niemiec ma za sobą dwie poważne wpadki w Bundeslidze. Najpierw Augsburg zremisował 1:1 na Allianz Arena, zaś w miniony weekend lepsza okazała się być Hertha, która zwyciężyła 2:0.W drugim starciu tej grupy szansę na zdobycie pierwszych punktów otrzymają AEK i Benfica.

    czytaj więcej

Komentarze (11)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze