Gwiazda tygodnia: Bastian Schweinsteiger

Autor: Martyna Dębińska | 06.05.2013 13:04 | komentarzy: 15 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Rzadko wyróżniamy w naszym dziale pomocników, lecz ciężko nie docenić tytanicznej pracy, jaką od początku sezonu wykonuje Niemiec. Przed Wami sylwetka Bastiana Schweinsteigera!

Już jako junior „Basti” trafił do Bayernu Monachium, którego barwy dumnie reprezentuje do dzisiaj. Od kiedy związał się z „Bawarczykami” oficjalnym kontraktem w 2002 roku przeżywał w klubie swoje wzloty i upadki. Niewiele osób zapewne pamięta, że krótko po przybyciu do zespołu Felixa Magatha „Schweini” został odsunięty do drużyny rezerw… Szkoleniowiec jednak szybko zmienił decyzję i ponownie włączył Niemca do pierwszego składu, a ten walnie przyczynił się do wygrania mistrzostwa i Pucharu Niemiec.

W 2011 roku Bayern przejął doświadczony Jupp Heynckes, który usilnie dążył do zbudowania piłkarskiej potęgi. Oczywiście Bastian Schweinsteiger miał pewne miejsce w podstawowej jedenastce i udanie dyrygował środkiem pola. „Bawarczykom” w sezonie 2011/2012 udało dojść się do finału Ligi Mistrzów, gdzie na własnym stadionie podejmowali Chelsea Londyn. Długo losy spotkania były niejasne, nawet dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, trzeba było czekać na rzuty karne. Ostatnimi wykonującymi „jedenastki” byli Ivica Olić i właśnie „Basti”. Strzał Olicia obronił Čech, a po pokonaniu Neuera przez Cole’a było 3:3. Nadszedł decydujący moment, do piłki podszedł Schweinsteiger i trafił… w słupek. Z zimną krwią wykorzystał to Didier Drogba, który ustalił wynik z karnych na 3:4 i „The Blues” świętowali na obiekcie Bayernu zdobycie upragnionego tytułu.

Heynckes przeanalizował błędy z zeszłego sezonu, aby w obecnym dominować nie tylko na własnym podwórku, ale i w całej Europie. Wiodącą postacią zwycięskiej drużyny jest rzecz jasna Bastian Schweinsteiger. Niepodzielnie rządzi w środku pomocy, konstruuje akcje swojego zespołu, wspiera swoich kolegów również w defensywie. Jest wysoki i silny, co stanowi znaczący czynnik w walce z przeciwnikami.

Kwintesencją fenomenu „Bastiego” był półfinałowy dwumecz z Barceloną, dotąd zachwycającą Europę oraz cały świat swoim stylem gry. Bayern Monachium zdetronizował „Dumę Katalonii” i wręcz upokorzył wygrywając aż 7:0. W obu spotkaniach środek pola zdominowali właśnie „Bawarczycy” na czele ze Schweinsteigerem, co przyczyniło się do klęski „Blaugrany”. Przy nieobecności Messiego założenie było proste – aby zatrzymać Barcelonę, trzeba zatrzymać Xaviego. Tak też uczynił „Schweini”. Niemiec wykonał kawał dobrej roboty i sporo się nabiegał. Można by rzec, że Bastian to nie tylko mózg drużyny, ale też jej płuca i serce, co widać na boisku.

Sam Jupp Heynckes chwali swojego zawodnika. Biorąc pod uwagę to, z jakimi wspaniałymi osobistościami piłkarskimi pracował dotychczas 68-letni szkoleniowiec, można być tym bardziej pod wrażeniem umiejętności Schweinsteigera kiedy słyszy się, jak trener mówi o nim, że jest najlepszym środkowym pomocnikiem, jakiego miał i nazywa „Bastiego” architektem.

Na przestrzeni kilku lat Bastian Schwinsteiger niesamowicie dojrzał i stał się liderem zespołu, który w tym sezonie nie ma sobie równych. Mistrzostwo kraju Bayern Monachium już sobie zapewnił, w finale Pucharu Niemiec zmierzy się z VfB Stuttgart i nie ujmując nic przeciwnikom możemy przewidywać, że i ten tytuł trafi w ręce „Bawarczyków”. Pozostaje jeszcze Liga Mistrzów, czyli najważniejsze trofeum do zgarnięcia dla podopiecznych Heynckesa. Czy „Basti” poprowadzi swoją drużynę do potrójnej korony?

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Bayern Monachium, Niemcy, Jupp Heynckes, Bastian Schweinsteiger, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (15)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze