Gwiazdy tygodnia: Griezmann, Ribéry, Pirlo

Autor: Martyna Dębińska | 12.11.2013 10:00 | komentarzy: 8 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Wszyscy trzej zadziwiają swoją formą już od początku obecnego sezonu. Wszyscy trzej są z innej bajki. Co ich łączy? Na pewno miano „Gwiazdy tygodnia”, którym zostali właśnie uhonorowani.

Antoine Griezmann.

Ma zaledwie 22 lata i jest najmłodszym z naszych bohaterów mijającego tygodnia. Real Sociedad był rewelacją sezonu 2012/2013 w Primera División, gdzie zajęło czwarte miejsce, dzięki któremu zagrali w barażach o fazę grupową Ligi Mistrzów. Podobno wszyscy zawodnicy drużyny zawarli ze sobą niepisaną umowę, że żaden z nich nie opuści klubu, aby nadal tak świetnie sobie radzić, tym bardziej, że na horyzoncie mieli rozgrywki Champions League. Oczywiście złamał ją tylko Asier Illarramendi, który nie mógł oprzeć się pokusie i przeszedł do Realu Madryt. Pozostali postanowili walczyć o to, aby zakwalifikować się do najważniejszych rozgrywek klubowych. Napotkali trudnego rywala, jakim był Olympique Lyon, zawsze groźny, zawsze z piłkarzami o ogromnym potencjale. Co zrobił Real Sociedad? Upokorzył swoich rywali i wyróżniającą się postacią był rzecz jasna Antoine Griezmann, który jako mały chłopiec marzył o tym, aby reprezentować barwy „Les Gones”. Stało się jednak inaczej, a po latach stał się katem dla swojego niegdyś ukochanego klubu.

W fazie grupowej „Txuri-Urdin” nie radzą sobie już tak dobrze, ale nie można im odmówić woli walki. W lidze natomiast grają w kratkę. W tabeli zajmują dopiero odległe 7. miejsce. Jednak wróćmy do naszego bohatera. Czy można powiedzieć o nim coś złego? Otóż nie, bo jest najjaśniejszym punktem swojej drużyny. Francuz bierze na swoje barki ciężar gry i ratuje raz po raz dobre imię Realu Sociedad. Dodajmy, że czyni to w fenomenalny sposób, ponieważ często zdarza mu się zdobyć spektakularne bramki, szczególnej urody są te, które padają po silnym strzale z dystansu.

Zapewne wiele osób zastanawia się, co w tym zestawieniu robi Antoine Griezmann. W zeszłym tygodniu „Baskowie” się przecież nie popisali i zaliczyli blamaż z Realem Madryt. Na Santiago Bernabéu polegli aż 5:1. Skrzydłowy był jednak jedynym piłkarzem, który zdołał strzelić bramkę „Królewskim” i znów tym, który próbował ratować drużynę. Dobrą formę utrzymuje od początku sezonu i wpisuje się raz po raz na listę strzelców. W chwili obecnej ma na swoim koncie osiem trafień (tyle samo, co Leo Messi) i wciąż pnie się w górę. Jeśli nadal będzie grał na tym poziomie, to zapowiada się na jego ostatni sezon w barwach Realu Sociedad, bowiem wielkie kluby już ustawiają się w kolejce po tego błyskotliwego, szybkiego i kreatywnego zawodnika.

Franck Ribéry.

Przy wyróżnieniu Francuza nie powinno być żadnych znaków zapytania. W tym roku bryluje na każdej płaszczyźnie i wyrósł na prawdziwego lidera Bayernu Monachium. Strzela, asystuje i pomaga z całych sił swojej drużynie, aby znów dojść na sam szczyt. Nie przestał błyszczeć pod wodzą Pepa Guardioli, można by rzec, że jest wręcz przeciwnie, że pomocnik jeszcze bardziej rozwinął swoje skrzydła. Ale co najbardziej cieszy, to fakt, że wreszcie zaczął być doceniany indywidualnie, że przełamał dominację Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Został wybrany już Najlepszym Piłkarzem Europejskim sezonu 2012/2013 według FIFA i wszystko wskazuje na to, że jest także bardzo bliski zgarnięcia Złotej Piłki.

Nic dziwnego, że sam Zinédine Zidane zabiegał, jak tylko mógł, aby sprowadzić Ribéry'ego do Realu Madryt. Francuz nie ma jednak zamiaru opuszczać „Bawarczyków”. Wiele zawdzięcza klubowi i teraz chce się ze wszystkich sił odwdzięczyć, chce być lojalny i bronić jeszcze przez długi czas barw Bayernu. W końcu, jak stwierdził, w Monachium czuje się jak w domu i to właśnie swój obecny zespół uważa za najlepszy na świecie.

Piłkarz jest także świadom tego, że aktualnie znajduje się w wyśmienitej formie, że ma za sobą świetny sezon, a przed sobą być może jeszcze lepszy, w co głęboko wierzy. – W poprzednim sezonie wygrałem z Bayernem wszystko, to mnie ogromnie podbudowało. Wierzę w swoje umiejętności i wiem, że może być tylko lepiej. Miałem na tyle szczęścia, aby wygrać wszystko, więc mam dobre przeczucia co do zdobycia Złotej Piłki.

Andrea Pirlo.

Boiskowy weteran. Geniusz, wirtuoz, profesor. Mozart. Każde określenie pasuje doskonale do Włocha, który mimo trzydziestu czterech lat na karku porusza się z taką gracją na murawie i czaruje w taki sposób. Jedyny zawodnik, który grając w barwach trzech odwiecznych rywali zaskarbił sobie sympatię i szacunek kibiców każdej z tych drużyn i tak jest aż do dziś. Jako mały chłopiec nieraz wybijał szybę ćwicząc rzuty wolne, ale patrząc na to, z jaką perfekcją robi to teraz, z pewnością wszyscy wtedy poszkodowani uznają, że warto było poświęcić trochę szkła na rzecz takiego majstersztyku.

Oglądając Andreę Pirlo na boisku aż dziw bierze, że ten dżentelmen jest już tak doświadczony, a potrafi nadal utrzymywać wysoką formę i grać w jednym z najsilniejszych klubów w pierwszym składzie. W dzisiejszych czasach trenerzy wolą stawiać na młodych i utalentowanych zawodników, a ci starsi i zasłużeni idą w odstawkę. Nie tyczy się to jednak pomocnika Juventusu Turyn. Nadal, kiedy to on podchodzi do piłki, aby wykonać rzut wolny nogi bramkarzy zaczynają drżeć z niepokoju. Można przypuszczać, że podobne emocje towarzyszyły Pepe Reinie, kiedy to podczas niedzielnego hitu Serie A, gdzie „Stara Dama” podejmowała Napoli, Pirlo uderzał z rzutu wolnego i idealnie przymierzył, nie dając żadnych szans bramkarzowi przeciwników.

Z końcem sezonu 2013/2014 Włochowi kończy się kontrakt z Juventusem i jego losy wciąż nie są pewne. Wiele jednak mówi się o zainteresowaniu Realu Madryt. Carlo Ancelotti chętnie widziałby w swoich szeregach piłkarza choć doświadczonego, to tak utalentowanego, z którym już przecież współpracował i obaj panowie bardzo sobie chwalą tamten okres. Jak będzie? Tego nie wiadomo i nie sposób przewidzieć. Pewne jest natomiast to, że Andrea Pirlo jest w stanie zagrać jeszcze przynajmniej dwa sezony na równie wysokim poziomie i nadal czarować swoimi zagraniami, a przede wszystkim, pięknymi rzutami wolnymi.

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Andrea Pirlo, Franck Ribery, Real Sociedad, Gwiazda tygodnia, Antoine Griezmann

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • „Stara Dama” przegrywa w delegacji, 3 wpuszczone gole Szczęsnego

    Juventus przespał cały mecz z Sampdorią i przegrywając 0:3 był w stanie w doliczonym czasie gry odpowiedzieć tylko dwoma trafieniami. Gospodarz zagrał mądrze w defensywie i nie pozwolił mistrzowi Włoch na zbyt wiele na boisku.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Eriksen na liście życzeń gigantów z Włoch i Hiszpanii

    "El Mundo Deportivo" donosi, że Barcelona i Juventus powalczą w lecie o Christiana Eriksena z Tottenhamu. Duńczyk ma obecnie zwyżkę formy, co skutkuje nie tylko dobrą grą "Kogutów", ale także awansem Danii na Mistrzostwa Świata, które w 2018 roku zostaną rozegrane w Rosji.

    czytaj więcej

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze