Gwiazdy tygodnia: Agüero, Götze, Vela

Autor: Martyna Dębińska | 25.11.2013 10:00 | komentarzy: 4 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Tym razem wybór był prosty. Wszyscy trzej zawodnicy byli pierwszoplanowymi postaciami w swoich drużynach i przyczynili się do wygranych. Cała trójka wpisała się również na listę strzelców.

Sergio Agüero

Argentyńczyk rozgrywa świetny sezon w barwach Manchesteru City. Choć jego zespołowi wiedzie się raz lepiej, raz gorzej, to on na boisku pracuje za dwóch i regularnie zdobywa bramki. W chwili obecnej jest liderem w klasyfikacji strzelców Premier League. Jeżeli dalej będzie prezentował tak wysoką formę, zarówno sam piłkarz, jak i cała ekipa „The Citizens” może zajść naprawdę wysoko.

Jego wybór na „Gwiazdę tygodnia” nie był trudny. Wszyscy, którzy oglądali w niedzielę pogrom na Etihad Stadium, który podopieczni Manuela Pellegriniego zafundowali pretendentom do mistrzowskiego tytułu, Tottenhamowi Hotspur, widzieli, jaką tytaniczną pracę wykonał na boisku Agüero. Napastnik dwoił się i troił, ciągle nękał Hugo Llorisa. Co prawda zdobył w tym spotkaniu dwie bramki, ale mogło ich być o wiele więcej. 

Nic dziwnego, że Sergio Agüero już od wielu lat pozostaje w sferze marzeń Florentino Péreza. Prezes „Królewskich” nigdy nie ukrywał, że chętnie sprowadziłby Argentyńczyka na Santiago Bernabéu, lecz sam piłkarz przyznaje, że czuje się dobrze w Manchesterze i nie chce odchodzić. 25-latek wierzy, że w tym roku uda mu się zajść daleko w Lidze Mistrzów, a także powalczyć o pierwsze miejsce w Premier League. Ambitne cele, ale dla tak utalentowanego gracza nie są nierealne.


Mario Götze

Borussię Dortmund opuścił na rzecz odwiecznego rywala, Bayernu Monachium. I to nie w byle jakich okolicznościach, ponieważ „Bawarczycy” ogłosili tą wiadomość przed meczem półfinałowym, w którym BVB podejmowała Real Madryt. Od razu ochrzczono go mianem „Judasza”. On jednak od małego był kibicem „Gwiazdy Południa” i marzył o grze w tym zespole. Co gorsza piłkarze Jürgena Kloppa awansowali do finału, gdzie zmierzyli się z drużyną prowadzoną wówczas przez Juppa Heynckesa. Na swoje szczęście młody pomocnik w tym spotkaniu nie zagrał z powodu kontuzji. 

„Niemiecki Messi”, jak go nazwał Franz Beckenbauer, początki w Bayernie miał dość trudne. Głównie przeszkodziły mu w grze urazy, ale teraz wraca na boisko oraz do swojej wysokiej formy. Udowodnił to chociażby podczas „Der Klassiker”. Powrót na Signal Iduna Park był dla Mario Götze nieprzyjemny, bowiem spotkał się z gwizdami osiemdziesięciu tysięcy kibiców, którzy nie mogą wybaczyć 21-latkowi takiej zdrady. Co zrobił Niemiec? Nie wystraszył się sympatyków Borussii i zamknął wszystkim usta w 66. minucie, kiedy to otworzył wynik spotkania. Nie miał litości dla swoich byłych kolegów z drużyny. Dostał podanie od Thomasa Müllera i wykończył akcję z zimną krwią, nie dając szans Romanowi Weidenfellerowi.


Carlos Vela

Sobota, wieczór. Kibice zgromadzeni na Estadio Anoeta przecierają oczy ze zdumienia, nie mogą uwierzyć w to, że ich ukochana drużyna przegrywa tak dotkliwie z Celtą Vigo, ekipą, która znajduje się w strefie spadkowej. Jest 56. minuta, Rafael Alcântara dobił właśnie gospodarzy i podwyższył prowadzenie na 1:3. Wydaje się, że jest już po meczu, ciężko będzie odrobić taką stratę. Ale... mija pięć minut i nadzieję w serca kibiców wlał Carlos Vela. Real Sociedad wykonuje stały fragment gry, w polu karnym najlepiej odnalazł się właśnie Meksykanin, który głową wpakował piłkę do siatki i zmniejszył straty. Do regulaminowego końca spotkania zostało zaledwie dwanaście minut, gdy sprytnie zastawiając sobie piłkę, Vela gubi obrońcę i pozostaje mu tylko pokonanie Yoela Rodrígueza, co oczywiście robi. Jest co świętować, ponieważ zawodnik nie tylko doprowadził do remisu, ale także zdobył hat-tricka. Ale to nie koniec. W 81. minucie świetną akcję i podanie Antoine'a Griezmanna, strzałem kończy nie kto inny, jak właśnie Carlos Vela. Trybuny szaleją ze szczęścia, a piłkarz znalazł się na ustach milionów za sprawą czterech bramek zdobytych w jednym meczu, o co w jednej z najsilniejszych lig na świecie jest niezwykle trudno i dokonują tego tylko najlepsi. 


Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Anglia, Hiszpania, Niemcy, Manchester City, Mario Götze, Sergio Aguero, Carlos Vela, Real Sociedad

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Derby Manchesteru dla „Obywateli”

    Podopieczni Josepa Guardioli zdominowali rywali, nie pozostawiając złudzeń, kto bardziej zasłużył na wygraną.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Man. City vs Man. United

    Jeśli ktoś nie ma pomysłu w jaki sposób świętować Dzień Niepodległości to zalecane jest, aby o 17:30 zasiąść głęboko w fotelu, zapiąć pasy i wystartować wraz z 177. derbami Manchesteru.

    czytaj więcej
  • „Der Klassiker” dla Borussii; 2 gole Lewandowskiego!

    Z pewnością tak pasjonującego pojedynku pomiędzy tymi klubami nie oglądaliśmy już od bardzo dawna.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: BVB vs Bayern

    W sobotę o godzinie 18:30 obejrzymy kolejny „Der Klassiker”, a więc starcie Borussii Dortmund z Bayernem Monachium. Ekipa z Zagłębia Ruhry ma sporo do udowodnienia, biorąc pod uwagę fakt, że trzy ostatnie pojedynki były rozstrzygane na korzyść drużyny Roberta Lewandowskiego. Szczególnie bolesna była porażka 0:6 w marcu 2018 roku. Kto tym razem zapewni sobie panowanie w rywalizacji gigantów niemieckiego futbolu?

    czytaj więcej
  • Dublet Lewandowskiego; Bayern o krok od awansu

    W meczu 4. kolejki mistrzowie Niemiec sięgnęli po trzy cenne „oczka”, a swój występ dwoma golami okrasił polski napastnik.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze