Gwiazda tygodnia: Gareth Bale

Autor: Martyna Dębińska | 04.12.2013 19:05 | komentarzy: 9 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

W zeszłym sezonie Real Madryt nie istniał bez Cristiano Ronaldo. Teraz jest zawodnik, który potrafi go godnie zastąpić. A przy okazji strzelić hat-tricka.

Real Ronaldo

Nie ulega wątpliwości, że Cristiano Ronaldo to piłkarz wspaniały. Tak wspaniały, że największy klub na świecie, mając w składzie najlepsze gwiazdy, potrafił się od Portugalczyka uzależnić. Przykładem jest chociażby sezon 2012/2013. Oglądanie Realu Madryt bez cracka na boisku był prawdziwą mordęgą. Zero pomysłu na grę i fatalne występy, choć przecież w drużynie prowadzonej wówczas przez José Mourinho, grali tacy zawodnicy, jak Mesut Özil, Kaká, czy Gonzalo Higuaín. Jakim cudem takie gwiazdy nie umiały godnie zastąpić CR7? Koledzy z zespołu byli także bezradni, gdy w półfinałowym dwumeczu Borussia Dortmund skutecznie wyeliminowała z gry Ronaldo. W tak wielkim klubie, jak Real Madryt, to niedopuszczalne, aby w panteonie gwiazd, tylko jedna miała tak wielkie znaczenie. Dlatego Florentino Pérez zdecydował się na sprowadzenie kolejnego galáctico...

comendatne

Hiszpańska telenowela

 Całe letnie okno transferowe musieliśmy czekać na to, co tak na dobrą sprawę każdy już wiedział. Gareth Bale zasili Real Madryt. Jedyną niewiadomą pozostawała kwota transferu. Przez wakacje pojawiały się coraz to nowsze doniesienia na ten temat. A to, że w operację zostaną włączeni Gonzalo Higuaín oraz Fábio Coentrão, aby obniżyć koszt. A to, że Gareth Bale będzie sprzedany tylko za 150 milionów euro. W końcu stanęło na tym, że „Królewscy” musieli zapłacić Tottenhamowi 91 milionów euro. Taką kwotę publicznie potwierdził Florentino Pérez, ale w wielu mediach nadal podawana jest błędna informacja o tym, że Walijczyk przeszedł do Madrytu za rekordowe 100 milionów euro. Tak oczywiście nie było, a najdroższym piłkarzem na świecie wciąż pozostaje Cristiano Ronaldo i nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić w najbliższych latach.

Bale

Obawy

Wiele mówiło się o podejściu Cristiano Ronaldo do nowego nabytku „Blancos”. Jeszcze zanim Gareth Bale pojawił się w Madrycie nie milkły głosy o tym, jakoby cała szatnia na czele właśnie z CR7 była niezadowolona z tego transferu. Jakże mogłoby być inaczej, jeśli mówimy o aroganckim Portugalczyku, który ma obsesję na swoim punkcie. Jednak i tym razem okazało się, że media jak zwykle uwielbiają koloryzować. Po przybyciu Bale'a do Madrytu, to właśnie Ronaldo, obok Luki Modricia, był tym, który najwięcej pomógł i nadal pomaga Walijczykowi. Niejednokrotnie podczas konferencji prasowej wstawiał się za swoim młodszym kolegą i prosił, aby media dały Bale'owi spokój i pozwoliły grać. To pozwoliło ściągnąć presję z byłego piłkarza Tottenhamu oraz dodało mu pewności siebie. Na boisku również ta dwójka spisuje się coraz lepiej. Oczywiście eksperci byli zdania, że dwóch tak usposobionych i wielkich zawodników nie odnajdzie się razem na murawie, nie starczy dla nich miejsca. Tymczasem dwójka najdroższych graczy na świecie doskonale się dogaduje i odnajduje. Zazwyczaj to Bale szuka Ronaldo swoimi podaniami, a ten wykańcza je strzałem. Nie ma także kłótni odnośnie rzutów wolnych i od czasu do czasu CR7 pozwala je wykonywać Walijczykowi.

Bale&Cris

Przystanek Madryt

Gareth Bale zdobył gola w swoim debiucie w barwach „Królewskich”. Co więcej, bramka padła po jego pierwszym strzale, jaki oddał grając w trykocie Realu Madryt. I choć zapowiadało się naprawdę obiecująco, to skrzydłowy nie miał łatwego początku. Piłkarz opuścił okres przygotowawczy, przez co trudniej było mu wejść na odpowiedni poziom. Również zmiana stylu gry miała ogromne znaczenie. Primera División to nie Premier League, o czym przekonało się wielu zawodników, którym zamiana Anglii na Hiszpanię nie wyszła na dobre. Do tego doszła także kontuzja, z którą Walijczyk musiał zmagać się przez jakiś czas. Nieomylni eksperci i tym razem prawili wywody na temat kolejnego nieudanego transferu, jakiego dokonał Florentino Pérez, że gracz się nie sprawdził, że jest za słaby na grę w takim klubie, jak Real Madryt, że kosztował za dużo, itp., itd. Kiedy wielcy znawcy futbolu rozwodzili się nad formą Gareth'a Bale'a, ten wyleczył kontuzję i rozpoczął w Valdebebas, miasteczku treningowym Realu, przyspieszone przygotowywania do powrotu do optymalnej dyspozycji. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Carlo Ancelotti postanowił zmienić taktykę, aby znaleźć miejsce i dla Cristiano Ronaldo i dla Gareth'a Bale'a na skrzydłach, a ta już przynosi efekty. Od feralnego El Clásico z końca października, w którym Barcelona obnażyła wszystkie słabości „Królewskich” i pokonała odwiecznego rywala 2:1, a Neymar przyćmił Bale'a, oglądamy zupełnie odmieniony zespół. Zmiana wynika głównie dzięki zmienionej taktyce, która pozwala rozwinąć skrzydła zarówno Cristiano Ronaldo, jak i Walijczykowi. Dzięki tym dwóm piłkarzom, Real to rozpędzona lokomotywa, która taranuje swoich przeciwników i nie zamierza się zatrzymywać. Następny przystanek to Lizbona, gdzie ekspres Ancelottiego ma zamiar dojechać 24 maja 2014 roku.

Bale&Cris

Nieustające porównania

 Zarówno Real Madryt, jak i FC Barcelona w sezonie 2012/2013 boleśnie odczuły, jak bardzo zależne są od swoich liderów, Cristiano Ronaldo oraz Leo Messiego. Dlatego oba kluby postanowiły się wzmocnić. Do „Królewskich dołączył Gareth Bale, a do „Dumy Katalonii” Neymar. Obaj mieli trudne początki, ale to Brazylijczyk pierwszy zabłysnął. Nie szczędzono słów pochwał pod jego adresem, razem z Messim świetnie uzupełniali się na boisku i współpracowali. Kwintesencją były Gran Derbi, kiedy to Neymar ukradł show Argentyńczykowi i prawie w pojedynkę pokonał zespół Ancelottiego. Pokonał także tego, z którym od początku sezonu jest bez przerwy porównywany, czyli Gareth'a Bale'a. Walijczyk tego wieczoru na Camp Nou był zupełnie bezbarwny. Od tamtego czasu role się odwróciły, to piłkarz Realu jest chwalony za swoją postawę na boisku. Na dzień dzisiejszy Bale zagrał w 13 spotkaniach, zdobył 9 goli i dorzucił do tego 6 asyst, natomiast Neymar rozegrał 17 spotkań, 4 razy trafiał do siatki rywali i zanotował 7 asyst. Na ciekawe porównanie natknęłam się także po ostatniej kolejce ligowej, kiedy to Real wygrał 4:0, Bale strzelił hat-tricka i dołożył asystę przy bramce Benzemy, a Barcelona poległa w Bilbao po golu Muniaina. Pewien użytkownik napisał wtedy „Bale strzelił 3 gole, Neymar 3 razy się poślizgnął”. Trafne?

BalevsNeymar

Skromne 100 milionów

 Żona Emma, córka Alba Violet i mecz Premier League w telewizji. Tak właśnie najczęściej Gareth Bale spędza swoje weekendy, kiedy nie musi grać, to go uspokaja i rozluźnia. Poza meczami ligi angielskiej, równie chętnie ogląda rugby, lekką atletykę, Formułę 1 oraz hokeja. Jako młody chłopak Bale nałogowo grał właśnie w rugby i hokeja. Był świetnym biegaczem, jako czternastolatek 100 metrowy odcinek pokonywał zaledwie w 11,4 sekundy. Jego wielką miłością była jednak piłka nożna, której zdecydował się poświęcić. Od czasu Whitchurch High School, kiedy poznał Emmę, poświęca się także jej. To jego pierwsza prawdziwa miłość, która trwa do dziś. W Madrycie młode małżeństwo wynajęło mieszkanie na La Fince należące do Kaki, które jest warte 7,2 miliona euro. W sąsiedztwie mieszkają Arbeloa, Benzema, Casillas, Ramos i Ronaldo. Ludzie związani z klubem są zachwyceni Walijczykiem, który jest drugim najdroższym piłkarzem na świecie. Zgodnie przyznają, że to miły i skromny chłopak, który zawsze jest uśmiechnięty i chętnie każdego wysłucha, natomiast na treningach koncentruje się całkowicie na piłce i daje z siebie wszystko, aby być jeszcze lepszym.

Bale

Najlepsze jest jeszcze przed nami

Gareth Bale się rozpędza i aż strach pomyśleć, co będzie dalej. Jest graczem kompletnym, a teraz może podpatrywać swojego idola, Cristiano Ronaldo i uczyć się od niego. Sam Zinedine Zidane komplementuje nowy nabytek Realu. „Nikt w klubie nigdy nie martwił się o formę Garetha. Ściągając piłkarza za taką kwotę zdawaliśmy sobie sprawę z jego jakości. Jedyne zmartwienie, jakie wobec niego czuję, jest takie, że będzie dla Realu Madryt lepszym piłkarzem niż ja!”. Czy tak będzie, przekonamy się w ciągu najbliższych lat, które będą należeć właśnie do Walijczyka.

Bale

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Real Madryt, Anglia, Hiszpania, Tottenham Hotspur, Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, Neymar, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (9)

  • The_Special_One Zwycięzca grupy
    Do Zidana mu jeszcze dość dużo brakuje może kiedyś, ale na pewno jeszcze nie teraz. Co do jego przejścia do Realu przyznam się nie chciałem go tutaj i teraz z wielką radością musze oznajmić, że się myliłem tylko trochę mi jeszcze brakuje M1O
  • dolls12 Ćwierćfinalista
    z pewnością zasłużył na to wyróżnienie :P
  • Pankrator Ćwierćfinalista
    Bardzo ciekawy artykuł, dowiedziałem się o nim więcej i muszę przyznać, że nie mogę sie doczekać następnego meczu :)
  • lumix Triumfator
    Ta 5 grafika rozbrajająca :)
  • macko2907 Legenda
    Powoli znikają też hejterzy tego transferu bo Bale skutecznie z meczu na mecz wytrąca im wszystkie argumentu i mam nadzieję, że im dalej w sezon tym będzie lepiej :) Być może Gareth to ogniwo, którego brakowało do zdobycia upragnionej La Decimy :)
  • JuveT Triumfator
    Artykuł ciekawy, wiele informacji na jego temat tu jest, Zasłużył na miano gwiazdy tygodnia,
  • Thor Uczestnik LM
    Bardzo fajny i miły do czytania artykuł :) Wiele ciekawostek można się dowiedzieć o Gareth'cie :) Największe wrażenie wywarło na mnie to, że w wieku 14 lat biegał 100 metrów w 11,4 sekudny ! Szacun.
    VeB
  • 19PrzeMo92 Triumfator
    Zasłużył na takie wyróżnienie , z meczu na mecz gra coraz lepiej.
  • bartolomeo12 Zwycięzca grupy
    zapowiadają sie najsilniejsze skrzydla na swiecie...

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.