Gwiazda tygodnia: Arjen Robben

Autor: Martyna Dębińska | 04.03.2014 19:00 | komentarzy: 10 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Po krótkiej przerwie powracamy z nową „Gwiazdą tygodnia”. Tym razem walka o to miano była zacięta i naprzód wysunęli się Andre Schürrle i Arjen Robben. Ostatecznie redakcja postawiła na tego drugiego, którego dziś zaprezentujemy.

Swoje pierwsze kroki w świecie futbolu, Robben stawiał w Groningen. Jako 16-latek został wypatrzony przez skautów tego klubu. Pracownicy „Trots van het Noorden” mieli niesamowitego nosa sprowadzając do siebie tego utalentowanego młodzieńca, bowiem już w pierwszym swoim sezonie zachwycił wszystkich i został wybrany najlepszym zawodnikiem zespołu. Warto dodać, że swojego pierwszego gola w barwach FC Groningen strzelił nie byle komu, bo właśnie Ajaxowi Amsterdam. Dobre występy sprawiły, że swoje oczy zwróciły na niego holenderskie giganty. Jednak to włodarze PSV najdobitniej pokazali, jak bardzo zależy im na Robbenie i wreszcie udało im się dopiąć transfer pomocnika. Przenosiny do Eindhoven nastąpiły w 2002 roku, więc Holender miał wówczas zaledwie osiemnaście lat. Arjen nie przestraszył się dużego klubu oraz panującej w nim konkurencji, ambitny chłopak szybko wywalczył sobie miejsce w składzie. Już w premierowym sezonie wywalczył z PSV mistrzostwo kraju, a jego dwanaście trafień przyczyniło się do tego w dużej mierze. Nie powinien dziwić więc fakt, iż skauci z większych europejskich klubów zaczęli go obserwować. Kariera Robbena zapowiadała się niezwykle obiecująco, cały świat stał przed nim otworem. Ale... niestety, to wszystko przerodziło się momentalnie w koszmar i wcale nie musiało ziścić.

psv

W 2003 roku u Arjena Robbena wykryto raka jądra. Zaczęło się zupełnie niewinnie, piłkarz wyczuł przypadkowo dość dziwne stwardnienie na jednym z jąder. Sprawa zaniepokoiła Holendra i postanowił niezwłocznie wybrać się do lekarza. Tam przeszedł niezbędne badania i usłyszał druzgocącą diagnozę.

– Dowiedziałem się, że mam raka. W dodatku doktor powiedział, iż jest to nowotwór złośliwy, że muszę natychmiast poddać się operacji. To mną totalnie wstrząsnęło, moja kariera stanęła pod znakiem zapytania, dotyczyło to również życia. Najgorszy koszmar, którego się nie spodziewałem. Choć od operacji dzieliło mnie zaledwie kilka dni, wydawały się one dla mnie wiecznością. Nigdy tego nie zapomnę.

I rzeczywiście piłkarz został poddany operacji, po której wszystko zaczęło wracać do normy. Nowotwór okazał się niezłośliwy, Robben miał niebywałe szczęście, że został wykryty i zoperowany w tak wczesnym stadium. To uratowało mu nie tylko życie, ale i karierę, która ponownie nabrała barw. Ten incydent tylko wzmocnił pomocnika, który ze zdwojoną motywacją wrócił do piłki nożnej.

W letnim oknie transferowym w 2004 roku za jedyne 12 milionów funtów, Arjen Robben zamienił barwy klubowe. Obrał ciekawą drogę, trafił do budowanego przez José Mourinho piłkarskiego mocarstwa, Chelsea, wspieranego finansowo przez nieograniczone środki Romana Abramowicza. W Anglii szło mu dobrze, lecz w 2007 roku po Holendra zgłosił się Real Madryt i nie sposób było odmówić. Z ekipą „Królewskich” w 2008 sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Superpuchar Hiszpanii. Jednak w Madrycie nie doceniono jego umiejętności, a co ważniejsze, sam piłkarz nie mógł się odnaleźć w nowym zespole. Zdecydowano się na sprzedaż pomocnika do Bayernu Monachium. I jak pokazał czas, stracił na tej decyzji jedynie Real Madryt.

Real

Transfer Robbena do Monachium odbył się po cichu i bez sensacji w mediach. Wówczas liga niemiecka nie stała jeszcze na tak wysokim poziomie, przez co decyzja Holendra o wyborze Bayernu była dość zadziwiająca. Jednakże sam zawodnik dobrze wiedział, co robi. Teraz w ekipie „Bawarczyków” jest jedną z wiodących postaci i z pewnością nikt nie wyobraża już sobie składu ekipy z Monachium, bez Robbena.

W ostatnim tygodniu popisał się hat-trickiem, którego strzelił w meczu przeciwko FC Schalke 04 Gelsenkirchen. Patrząc na dwa pierwsze trafienie, można odnieść wrażenie, że Robben zachował się w polu karnym z piłką, jak prawdziwy, rasowy napastnik. Ten, kto ma przyjemność oglądania gry, wie jednak, że Holender ma zwyczaju takie wykańczanie akcji. Obecnie w bundeslidze uzbierał na swoim koncie dziesięć trafień, zaledwie pięć mniej, niż Robert Lewandowski, lider klasyfikacji strzelców.

Pomocnik z Bayernem Monachium związany jest do końca czerwca 2015 roku. Choć podkreśla swoją miłość i przywiązanie do ekipy „Bawarczyków”, to jednak nie przekreśla możliwości, iż podejmie się kolejnego wyzwania i zmieni barwy klubowe. Jedno jest pewne, z takimi umiejętnościami może zawojować cały piłkarski świat.

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Arjen Robben, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (10)

  • kalofr7 Zwycięzca grupy
    Piłkarz,który przegrał w swojej karierze najważniejsze mecze ( finał MŚ,finał Ligi Mistrzów),ale teraz to już nikt o tym nie pamięta. W tym sezonie śmiało można powiedzieć,że jest najlepszym zawodnikiem Bayernu, Neuera nie biorę pod uwagę,bo on niemal nigdy nie zawodzi.
  • DavidDave Uczestnik LM
    "W tym sezonie śmiało można powiedzieć,że jest najlepszym zawodnikiem Bayernu, Neuera nie biorę pod uwagę,bo on niemal nigdy nie zawodzi"

    Dlaczego nie bierzesz Neuer'a pod uwagę ? Ponieważ nie strzela bramek ? Moim zdaniem miano najlepszego piłkarza Bayernu w tym sezonie należy się tak samo Neuer'owi i Lahm'owi jak i Robben'owi. Nie mylmy miana najlepszego strzelca z mianem najlepszego piłkarza.
  • seba5111998 Półfinalista
    Świetny artykuł o świetnym piłkarzu.
  • 19PrzeMo92 Triumfator
    Bogata kariera i przygody w czołowych klubach Europejskich. Chelsea, Real , Bayern. Teraz przeżywa najlepszy okres w całej swojej dotychczasowej karierze.
  • DavidDave Uczestnik LM
    Moim zdaniem ten artykuł powinien nazywać się "strzelec tygodnia" z reguły wybierany jest zawodnik, który strzeli w tygodniu najwięcej goli albo strzeli jakąś decydująca o losach meczu bramkę.
  • martyna1679 Zasłużony w serwisie
    A kto powinien zostać GWIAZDĄ tygodnia, według Twojego mniemania?
  • DavidDave Uczestnik LM
    Oczywiście, że Manuel Neuer w tym tygodniu zrobił więcej niż każdy strzelający bramki. Zatrzymał Arsenal i zagrał rewelacyjnie w meczu z Shalke. W dwóch meczach nie popełnił nawet jednego prostego błędu, ciekaw jestem w statystykach ile Robben potrzebował oddać strzałów by zdobyć te trzy bramki, które zdobył i ile miał niecelnych podań. Neuer nie obronił tylko jednego strzału Huntelara ale tego strzału nie obronił by żaden bramkarz na świecie nawet w najwyższej formie. Jest to tylko moja subiektywna ocena nie musisz się z nią zgadzać Pani Redaktor, od zawsze uważałem, że wyróżnienia dla najlepszego gracza nie powinny mieć odniesienia do liczby strzelonych bramek (przecież jest nagroda złotego buta dla najlepszego strzelca). Tak samo złota piłka nie powinna mieć odniesienia do tego ile drużyna zawodnika zdobyła trofeów tylko osiągnięcia indywidualne, podobnie jest z wyróżnieniem ligamistrzow.com. Od zawsze zawodnicy grający w defensywie są w świecie piłki mniej doceniani z mniejszymi lub większymi wyjątkami, ja tylko chciałem zwrócić na to uwagę proszę tego nie brać do siebie każdy ma prawo do własnej opinii. Pozdrawiam Dave.
  • DavidDave Uczestnik LM
    Z powodu braku możliwości edytowania poprzedniego komentarza musiałem napisać ponownie, chodź spełniam wszystkie wymagania serwisu otrzymuję powiadomienie "Edytować komentarz może jedynie jego autor 5 minut po opublikowaniu" Jest 9:13... 20 minut po opublikowaniu poprzedniego komentarza.

    Oczywiście, że Manuel Neuer w tym tygodniu zrobił więcej niż każdy strzelający bramki. Zatrzymał Arsenal i zagrał rewelacyjnie w meczu z Shalke. W dwóch meczach nie popełnił nawet jednego prostego błędu, ciekaw jestem w statystykach ile Robben potrzebował oddać strzałów by zdobyć te trzy bramki, które zdobył i ile miał niecelnych podań. Neuer nie obronił tylko jednego strzału Huntelara ale tego strzału nie obronił by żaden bramkarz na świecie nawet w najwyższej formie. Jest to tylko moja subiektywna ocena nie musisz się z nią zgadzać Pani Redaktor, od zawsze uważałem, że wyróżnienia dla najlepszego gracza nie powinny mieć odniesienia do liczby strzelonych bramek (przecież jest nagroda złotego buta dla najlepszego strzelca). Tak samo złota piłka nie powinna mieć odniesienia do tego ile drużyna zawodnika zdobyła trofeów tylko osiągnięcia indywidualne, podobnie jest z wyróżnieniem ligamistrzow.com. Od zawsze zawodnicy grający w defensywie są w świecie piłki mniej doceniani z mniejszymi lub większymi wyjątkami, Dobrym przykładem jest Yaya Toure z Man City. Zawodnik, który strzela, asystuje, stwarza dogodne okazje swoim partnerom, wykonuje stałe fragmenty gry, zatrzymuje kontrataki, czyści w defensywie, drybluje jednym słowem błyszczy i bryluje. Niestety w City najlepszym będzie wybierany Aquero, który poza strzelaniem bramek niczym innym się nie wyróżnia w przeciwieństwie np do Suareza, który nie tylko strzela ale również podaje (17 asyst) potrafi także wrócić się pod własną bramkę po stracie piłki. Ja tylko chciałem zwrócić na to uwagę proszę tego nie brać do siebie każdy ma prawo do własnej opinii. Pozdrawiam Dave.
  • husar92 Uczestnik LM
    nie rozumiem czemu czasem komenarze po prostu się nie dodają...

    ten piszę 2 raz nevermind
    DavidDave Huntelar nie pokonał Neuera zrobił to Rafinha i była to bramka samobójcza. Huntelar swoim fenomenalnym strzałem pokonał Casillasa w ramach rozgrywek LM (Casillas w tym meczu również był bardzo dobrze dysponowany)
  • przemcio92 Ćwierćfinalista
    najbardziej niedoceniany pilkarz swiata :))

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.