Przez chwilę futbol był czarny

Autor: Rafał Bedlewicz | 28.04.2014 15:30 | komentarzy: 11 | kategoria: Felieton |

Bilety na Mistrzostwa Świata rozdawano w supermarketach. Nie pomogło, bo piłka nożna w RPA to wciąż egzotyka. Ale to tu powstała najdziwniejsza liga w historii.

,,Apartheid – doktryna głosząca ustawowe i kulturowe odseparowanie ras (…) ogłoszona przez D.F. Malana (1948). Podstawa polityki władz RPA od 1948 r., utrwaliła władzę białej mniejszości opartą na segregacji i dyskryminacji czarnych, kolorowych i Azjatów (…). Uznany, wraz z innymi formami dyskryminacji rasowej, za zbrodnię przeciwko ludzkości’’*

Milcząca aprobata

W latach 1943-1949 Torino FC zdobyło pięć tytułów mistrza Włoch. 4 maja 1949 roku drużyna wracała samolotem z towarzyskiego meczu przeciwko Benfice. Nad Alpami mgła przysłoniła pilotowi wzgórze, maszyna uderzyła skrzydłem, chwilę potem kadłubem. Zginęli wszyscy, w tym 10 ówczesnych reprezentantów Włoch. Na kolejny i ostatni do dziś puchar Serie A Torino czekało niemal 30 lat. Następne zmartwienie dla i tak mocno pokiereszowanego futbolu. Nie skończył jeszcze lizać ran po letargu, który zafundowała mu II Wojna Światowa – rozgrywki w kolejnych krajach wznawiano pomału, mundial we Francji (1938) dzieliło z brazylijskim (1950) aż 12 lat.

Trudno się więc dziwić, że FIFA umknął przyjęty 1 lipca 1949 roku w Afryce Południowej Prohibition of Mixed Marriages Act. Zakaz zawierania związków międzyrasowych był preludium do ustawodawstwa apartheidu. Międzynarodowa Federacja Piłkarska, która dziś prowadzi bodaj największą kampanię antydyskryminacyjną w dziejach, wówczas – jak i cały świat – przysnęła. Cóż, minęło sporo czasu, nim Zachód na dobre zaczął walczyć z rasizmem.

Należało oczekiwać, że FIFA wyjdzie przed szereg? Być może. Walka z supremacją białych w sporcie miała już swoją historię. Dla przykładu, w 1908 r. doszło do walki czarnoskórego Jacka Johnsona z Tommym Burnsem (przez lata odmawiał starcia z ,,małpą’’, pomógł nacisk kibiców), pierwszej o tytuł Mistrza Świata między czarnym a białym. Johnson zmasakrował rywala, momentami walcząc jedną ręką. W 14. rundzie policja przerwała starcie ratując Burnsowi życie.

1 lipca 1949 roku futbol odwrócił się od czarnych, kolorowych, Azjatów. Ale oni nie odwrócili się od futbolu. Tak przynajmniej głosi pewna historia…

Makana Football Association

Rozgrywki były podzielone na trzy dywizje – A, B oraz C. Byli trenerzy, menadżerowie, sędziowie. Mecze rozgrywano w soboty, przez 9 miesięcy w roku. Działały komisje – m.in dyscyplinarna i zajmująca się utrzymaniem boiska. Wszyscy wybrani spośród 1400 więźniów, którzy odsiadywali wyrok na Robben Island.

Niewielka wyspa w Zatoce Stołowej (Ocean Atlantycki) słynie wyłącznie z powstałej w 1960 roku kolonii karnej, najcięższej w RPA. To tu, kilkanaście kilometrów na północ od Kapsztadu, wyrokiem sądu resztę życia miał spędzić Nelson Mandela. Częścią kary była praca w kamieniołomie.

–  Nie potrafili nas złamać  – przyznawał Sedick Isaacs, profesor medycyny na University of Cape Town, w kolonii spędził 13 lat. – Próbowali trafić do naszych dusz, ale nie mogli. W dużej mierze dzięki futbolowi.

W roku 1966 umiera Walt Disney, Polacy remisują w pierwszym w historii meczu z Anglikami 1:1, a John Lennon obwieszcza, że Beatlesi są popularniejsi od Jezusa. Na Robben Island więźniowie otrzymują zgodę na organizację rozgrywek. Liga przyjęła nazwę Makana Football Association. Makana to wojownik-prorok, w XIX w. więziony przez Brytyjczyków na Robben Island. Dowództwo dało zielone światło licząc, że w reakcji zapewni sobie spokój i dyscyplinę.

Aż futbol…

– Graliśmy w słońcu, na świeżym powietrzu – wspominał  były skazany Lizo Sitoto. – Łatwo w takich warunkach zapomnieć o wyroku.

– Zasługą futbolu było to, że pozwalał przywołać kawałek dawnego życia skazanych, odsłaniał świat, który próbowano wymazać. Organizacja rozgrywek w tamtych warunkach to też symbol, dowód, że walka miała sens. Czuło się siłę płynącą z człowieczeństwa, którego nam dotąd odmawiano – zauważa Charles Korr, autor książki ,,Więcej niż gra: Futbol vs. Apartheid’’, również po wyroku w kolonii.

– Piłka przyniosła Robben Island jeszcze coś  solidarność. Wcześniej życie upływało w cieniu podziału, nie rasowego, a politycznego – wszyscy walczyli z władzą, ale z dwóch różnych perspektyw – Afrykańskiego Kongresu Narodowego i Kongresu Panafrykańskiego. Między nimi, jak pisał Mandela, więcej było rywalizacji niż współpracy. Wraz z futbolem pojawiły się wspólne treningi, wspólne mecze.

Wyraz niezłomności postaw czarnoskórych, przyczyna niegasnących sił wśród opozycyjnych liderów, w końcu początek politycznej jedności, gdy za murami wciąż była ona mrzonką. Po Makana FA pozostało jedno zdjęcie** i wspomnienia kilku byłych więźniów  CNN to wystarczyło, by jeden z tamtych meczów, jako symbol całego zjawiska, stacja umieściła wśród 5 najważniejszych gier w historii. Słusznie?

…lub po prostu futbol

Nie do końca. W 2007 r. Makana FA została honorowym członkiem FIFA. To był ważny gest dla kraju, któremu trzy lata wcześniej powierzono organizację mundialu  RPA miało coraz więcej wątpliwości natury finansowej, więc trochę na siłę przypomniano jej, że także tam futbol ma swoją historię. Choć nieco przerysowaną.

W 1960 r. gdy powstała kolonia na Robben Island, 300 demonstrantów protestowało w Sharpeville koło Vereeniging przeciw ustanowieniu kolejnych dyskryminacyjnych przepisów, tzw. Pass Laws. Zgromadzenie rozpędzono mordując 69 ludzi, a kolejnych 180 raniąc. Liderzy PAC poparli ideę ANC, by ten dzień, 21 III ustanowić dniem pamięci narodowej. Oba ugrupowania zdelegalizowano. Już wtedy współdziałanie stało się konieczne. Gdy w 1966 r. zakładano Makana FA, ANC i PAC było do siebie dużo bliżej niż przed laty.

Trudno też powiedzieć, by futbol pełnił w kolonii rolę moralnego bodźca, koła zamachowego we wspomnieniach więźniów brakuje gestów i zachowań, które krzewiłyby wolę walki. A przecież na Robben Island było to bardziej realne niż w innym – dla przykładu – miejscu, gdzie futbol nieoczekiwanie się zalęgł – w nazistowskich obozach śmierci.

W 2016 roku afrykańska Premier Soccer League będzie obchodziła swoje 20. urodziny. Młodziutki afrykański futbol przeżył już wiele, najpiękniejszym wspomnieniem prócz Mundialu z 2010 roku pozostaje Robben Island. Nawet jeżeli to nie na boisku Makana FA zaczynała się rewolucja przeciwko apartheidowi, piłka nożna dołożyła tam swoją cegiełkę do zmieniającej się historii, dawała wiarę i siłę. Zrobiła przy tym w konia samych Brytyjczyków, bo będąc ich wynalazkiem, wsparła ofiary – bądź co bądź – brytyjskiego imperializmu. 

* pod red. Barbary Petrozolin-Skowrońskiej, Apartheid, w: Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, PWN, Warszawa 1995, s. 189.

** fotografia znad tekstu

Czytaj więcej o: Po ostatnim gwizdku

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • ,,Kto uwierzy, gdy powiem, że strzeliłem więcej bramek niż Pele?’’ cz. 2

    Dzisiejsi snajperzy od Bicana mogliby się nauczyć dwóch rzeczy. Że to nie statystyki otwierają drogę do serc i pamięci kibiców. I że z pokorą nie wolno się rozstawać, bo nigdy nie jesteś tak dobry, by z czasem również o tobie nie można było zapomnieć.

    czytaj więcej
  • ,,Kto uwierzy, gdy powiem, że strzeliłem więcej bramek niż Pele?’’ cz. 1

    Bilet na mecz Austria-Rosja u handlarza pod stadionem kosztował 60 euro. Niewiele, by obejrzeć pierwsze od blisko pół wieku zwycięstwo nad „Sbornaja”.

    czytaj więcej
  • Na prawo cele, na lewo mundial

    To historia o meczu rozegranym nad głowami 40 tysięcy torturowanych więźniów (może ciut mniej, część wywieziono w ostatniej chwili). Barażu o udział w Mistrzostwach Świata. Na którym pojawiła się tylko jedna drużyna. Brzmi absurdalnie? Mecz się odbył, strzelono bramkę, a zwycięzcy pojechali na mundial. Oto reżyser tego spektaklu.

    czytaj więcej
  • Zdrajcy z Gross-Rosen?

    ,,(...) Spoza szeregów bloków wyłonił się plac obozowy, na którym - o dziwo - najzwyczajniej w świecie rozgrywano mecz piłki nożnej. Chłopcy osłupieli. Puszcza, dalekie odludzie, obóz i unoszące się nad nim widmo śmierci, urągały widowisku sportowemu (...)''*

    czytaj więcej

Komentarze (11)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze