Gwiazda tygodnia: Frank Lampard

Autor: Martyna Dębińska | 30.09.2014 00:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Gwiazda tygodnia |

Wróg, czy bohater? Zdania w ostatnich miesiącach są mocno podzielone. Jedno jest pewne. Frank Lampard to legenda Premier League i jeszcze długo nie pojawi się drugi taki zawodnik.

Już raz Anglik zasłużył sobie na miano „Gwiazdy tygodnia” w naszym zestawieniu. Było to w sezonie 2012/2013. Wówczas pisaliśmy o nim:

„Kibice Chelsea Londyn – jak wszyscy – mają w zespole swoich bohaterów i swoich wrogów. Jeden z tych pierwszych właśnie pobił klubowy rekord pod względem ilości strzelonych goli. (...) Lampard to przykład zawodnika, który w trosce o dobro swojego ukochanego klubu jest w stanie schować dumę do kieszeni. W świecie wielkich pieniędzy i dyktatury petrodolarów, piłkarskie legendy – takie, jak pomocnik Chelsea – powinny być szczególnie cenione. Frank Lampard na szacunek sobie zasłużył i jego wyrazy otrzymuje od wiernych kibiców codziennie.”

Od tego czasu dużo się zmieniło. Mamy sezon 2014/2015, a ten znakomity piłkarz reprezentuje barwy... jednego z głównych rywali Chelsea o mistrzowski tytuł, czyli Manchesteru City. Czy ktoś spodziewałby się wtedy, że popularny „Frankie” będzie biegał po angielskich boiskach w koszulce innej, niż tej należącej do „The Blues”? Po raz kolejny jesteśmy świadkami przypadku, który potwierdza maksymę, iż piłka nożna jest nieprzewidywalna. Nie tylko na boisku, ale i poza nim.

Lamps

Lampard na Stamford Bridge trafił w 2001 roku z West Hamu, na dwa lata przed erą Romana Abramowicza. W niebieskiej części Londynu spędził trzynaście lat, podczas których wystąpił w w lidze w 429 spotkaniach i strzelił 147 bramek. To oczywiście rekord wśród wszystkich zawodników Chelsea, którzy kiedykolwiek grali w tym zespole. A przecież „Lamps” jest pomocnikiem. Podczas swojej długoletniej przygody z „The Blues”, Anglik miewał wzloty i upadki, jednak nikt z fanów oraz ekspertów sportowych nigdy nie zakwestionował jego roli w drużynie. Był on przecież liderem Chelsea, jej wicekapitanem. 

W ostatnich latach te relacje zaczęły się psuć. Filozofia Chelsea polegała na odmładzaniu składu, dlatego brakowało w nim miejsca dla doświadczonego Lamparda. Mimo to znosił tą sytuację godnie i kiedy tylko dostawał szanse, starał się dawać z siebie wszystko dla zespołu, który tak kochał. Niestety, tak samo, jak w zeszłym roku, tak samo i w tym, nie chciano przedłużyć z nim kontraktu. Wobec tego Anglik zdecydował się na piłkarską emeryturę w Ameryce, w MLS. Jakież było zdziwienie wszystkich, kiedy okazało się, że zawodnik w sezonie 2014/2015 będzie występował nadal w Premier League... ale w Manchesterze City.

Stało się to jednak faktem i dziś widzimy Lamparda w koszulce, która wydaje się do niego nie pasować. Sam pomocnik zarzekał się we wcześniejszych latach, iż nigdy nie będzie reprezentował innej drużyny niż Chelsea. Cóż, kilka lat temu Cesc Fàbregas składał podobne deklaracje i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Jednak... czy Lampard zdecydował się na podpisanie kontraktu z Manchesterem City ze względów finansowych, tak jak wielu mu to zarzuca? A może na jego sercu oddanym w całości Chelsea powstała mała rysa przez to, jak był on w ostatnim czasie traktowany i chciał wrócić, aby udowodnić, że pomimo 36 lat na karku jest jeszcze wartościowym graczem, który potrafi robić różnice? Pozostaje także trzeci wariant, który zakłada, że Frank Lampard bardziej od drużyny „The Blues” kocha po prostu Premier League – a czy ktoś zna bardziej emocjonującą ligę?

Lamps

W minionym tygodniu „Super Frank” pokazał swoją klasę. Strzelił dwie bramki w meczach ligowych (oczywiście przeciwko Chelsea, co dało Manchesterowi City remis oraz w spotkaniu z Hull City), następnie „Obywatele” gładko przejechali się po Sheffield Wednesday gładko aplikując im siedem goli, dwa z nich były autorstwa bohatera naszego tekstu. To tylko potwierdza, że 36-letni Frank Lampard nadal posiada „to coś”, co pozwala mu grać na niezwykle wysokim poziomie, świetnie odnajdywać się w sytuacjach bramkowych i być ważnym ogniwem zespołu. Kto wie, być może to obecność w składzie doświadczonego Anglika przesądzi o ewentualnych sukcesach Manchesteru City?

Po ligowym meczu Chelsea z „The Citizens”, José Mourinho stwierdził, iż miłość Lamparda z byłym klubem dobiegła końca. Sam zawodnik nie cieszył się ze strzelonej bramki i powiedział później, że ma mieszane uczucia. Jednak mimo uczuć żywionych do klubu, w którym spędził praktycznie całą swoją piłkarską karierę w starciu z nim zachował się jak profesjonalista. Część kibiców z pewnością nie może zrozumieć jego decyzji o reprezentowaniu barw wroga i obrzuca byłego ulubieńca obelgami. Lecz Frank Lampard stał się jedną z ikon nie tylko samej Chelsea, ale także Premier League. Wybrał tak, a nie inaczej, ale zasługuje na ogromny szacunek za całokształt swojej kariery oraz zasługi dla londyńskiej drużyny. Być może oglądamy właśnie ostatni sezon tego wspaniałego gracza w lidze angielskiej, ale biorąc pod uwagę jego dotychczasowe występy na pewno pożegna się z Wyspami z wielkim hukiem.

Lamps

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Manchester City, Frank Lampard, Gwiazda tygodnia

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Agüero: Wyniki badań pozwalają mi jutro zagrać

    W czasie niedawnego sparingu Argentyny z Nigerią na boisku zemdlał Sergio Agüero i został przewieziony do szpitala. Snajper Manchesteru City zapewnia jednak, że jest gotowy do tego, by jutro rywalizować z Leicester City.

    czytaj więcej
  • Willian opuści Chelsea już w styczniu?

    Willian w Chelsea pod wodzą Antonio Conte jest jedynie rezerwowym. Z pomocą piłkarzowi chce przyjść AC Milan, który zdaniem calciomercato.com będzie chciał Brazylijczyka ściągnąć do siebie już w styczniu na zasadzie półrocznego wypożyczenia.

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Can wybierze ofertę City?

    Pomocnik Liverpoolu, Emre Can ma kontrakt tylko do końca sezonu. Zdaniem "Daily Star" piłkarz odmówi Juventusowi i wybierze ofertę Manchesteru City. "Stara Dama" jednak będzie chciała uprzedzić "The Citizens" i ściągnąć gracza do siebie już w styczniu. "Bild" donosi, że także Borussia Dortmund chce się włączyć do rywalizacji o zawodnika.

    czytaj więcej
  • Rose opuści Tottenham? Kierunek Hiszpania lub pozostanie w Anglii

    "Daily Mail" informuje, że Real Madryt i Manchester United powalczą o obrońcę Tottenhamu, Danny'ego Rose'a. W mediach spekuluje się, że jednak zawodnik woli zostać w Anglii. Wcześniej łączony był z przenosinami do Chelsea, teraz mówi się o przeprowadzce na Old Trafford.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

  • Intoksynator Triumfator
    Chelsea wiele mu zawdzięcza !

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.