Pobił niewiarygodny rekord legendy. Kto go przegoni?

Autor: Michał Nowacki | 10.10.2014 01:10 | komentarzy: 10 | kategoria: Okiem kibica |

Mimo porażki z PSG w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów, nie wszyscy w Barcelonie pogrążeni są w smutku. W jednym oknie pali się jasne światło – to Xavi Hernández, który w starciu z Francuzami, zanotował 143. występ w LM. Kogo zostawił za plecami? Lista robi wrażenie.

Gdy w 1993 roku Gary Neville debiutował w Manchesterze United, nikt nie przypuszczał, że w jego barwach rozegra 109 spotkań w Lidze Mistrzów. Co więcej, nikt nie zakładał, iż prawy obrońca zdecyduje się związać tylko z jednym klubem. W kampanii 1998/1999 sięgnął z „Red Devils” po Potrójną Koronę, w ciągu półtora tygodnia zespół wygrał: Premiership, Ligę Mistrzów i Puchar Anglii. Emocje na Camp Nou w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium przejdą do historii, wraz z ówczesnym sędzią Pierluigi Coliną.

Paolo Maldini to drugi zawodnik, który także ma 109 spotkań w Champions League i także w barwach tylko jednego klubu. Włoch zdecydował się oddać serce Milanowi, z którym sięgał w 2003 i 2007 roku po trofeum LM, za pierwszym razem został uznany najlepszym piłkarzem całej edycji, zaś za drugim – najlepszym obrońcą turnieju.

Thierry Henry, by rozegrać 112 meczów w Lidze Mistrzów, potrzebował aż trzech klubów. Z AS Monaco zagrał tylko dziewięć razy, później przeniósł się do Arsenalu Londyn, w barwach którego pokazał się 77 razy. W końcu odszedł do Barcelony, tam zagrał 26 spotkań w Champions League. W ekipie „The Gunners” w ciągu ośmiu sezonów stał się najskuteczniejszym zawodnikiem w historii klubu oraz jednym z najskuteczniejszych w całej lidze. W 370 meczach zdobył 226 bramek, ale Ligę Mistrzów zdobył dopiero z Barceloną w 2009 roku, dołożył jeszcze tytuł Primera División oraz Copa del Rey, co dało „Blaugranie” Potrójną Koronę.

Kolejny zawodnik Barcelony, Carles Puyol, zanotował 115 spotkań i z pewnością licznik byłby większy, gdyby nie ciągłe kontuzje kolan, które zmusiły go do zakończenia kariery w tym roku. Dwukrotnie sięgał z Barceloną po Ligę Mistrzów, wygrywał też Superpuchar Europy, Superpuchar Hiszpanii czy Klubowe Mistrzostwa Świata, pod wodzą Josepa Guardioli zespół grał bajeczną piłkę i mało kto mógł zatrzymać ich „tiki-takę”.

Ikona Realu Madryt, jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy lewy obrońca w kilku ostatnich dekadach. Roberto Carlos w 1998, 2000 i 2002 roku wygrał z „Królewskimi” Ligę Mistrzów, ostatnie lata swojej kariery spędził w Fenerbahçe, gdzie rozegrał tylko 13 spotkań w LM. Aż 107 razy grał w tym turnieju w barwach hiszpańskiego klubu. Łącznie zanotował 120 występów.

Następny wychowanek Manchesteru United (choć nie ostatni w tej klasyfikacji) to Paul Scholes, zdobył 10 razy Premiership, trzy razy sięgał po Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej, dwukrotnie cieszył się z Ligi Mistrzów i raz sięgnął po Puchar Interkontynentalny. W United zagrał 124 spotkania na Starym Kontynencie.

Clarence Seedorf to pomocnik, który aż z trzema różnymi klubami wygrywał Ligę Mistrzów,. Z Ajaksem Amsterdam, gdzie zagrał 11 spotkań, z Realem Madryt, w barwach, którego pokazał się 25 razy na boisku i z Milanem, gdzie trener desygnował go do gry aż 89 razy. Łącznie daje to 125 występy, trzy różne kluby i trzy takie same trofea. Na początku roku Holender został trenerem włoskiego klubu, ale po zakończeniu sezonu zastąpiła go inna legenda klubu, Filippo Inzaghi.

Ostatni z wychowanków „Czerwonych Diabłów”, ale za to najbardziej utytułowany. Ryan Giggs dla angielskiego klubu zagrał 141 meczów w Lidze Mistrzów, z drużyną sięgał aż 13 razy po mistrzostwo Anglii, Puchar Anglii wygrywał czterokrotnie, zdobył trzy Puchary Ligi Angielskiej, zaś w maju 1999 i 2008 roku cieszył się z Ligi Mistrzów. A wszystko pod wodzą jednego trenera, sir Alexa Fergusona. Co ciekawe, zdobywał przynajmniej jedną bramkę w każdej edycji Ligi Mistrzów, a brał udział w 14 sezonach.

Bramkarz Realu Madryt nie ma ostatnio wysokiej formy, do której nas przyzwyczaił, ale Iker Casillas to ikona „Królewskich”, wychowanek klubu i przez lata niejednokrotnie ratował drużynę z opresji. Pięć razy zdobył mistrzostwo Hiszpanii, trzy razy dokładał do tego Ligę Mistrzów, raz zdobył Copa del Rey, Superpuchar Europy czy Puchar Interkontynentalny. Przez wiele lat z powodzeniem wygrywał plebiscyty na najlepszego golkipera.

Napastnik przez lata grał w Realu Madryt i wydawało się, że tutaj zakończy karierę, podobnie jak Roberto Carlos. Jednak Raúl González postanowił końcówkę kariery spędzić w niemieckim Schalke, gdzie zagrał jeszcze 12 meczów w Lidze Mistrzów. Hiszpan jest najlepszym zawodnikiem Realu w kwestii strzelonych goli i w swojej karierze aż 323 razy wpisywał się na listę strzelców. Z powodzeniem goni go jednak Cristiano Ronaldo, który chciałby pobić wynik legendy klubu. Hiszpan dzierży też rekord spotkań, rozegrał ich aż 741, z czego 130 w Lidze Mistrzów. W sezonach 1999/2000 i 2000/2001 był Królem Strzelców Primera División.

Pomocnik Barcelony spotkanie z Paris Saint-Germain zaczynał na ławce rezerwowych, ale trener wpuścił go na boisko w 69. minucie przy stanie 3:2 dla PSG. Chociaż Barcelona z Parc des Princes wracała bez punktów, Hiszpan nie pomógł zmienić wyniku to na pewno mógł cieszyć się ze swojego jubileuszu. Xavi Hernández zagrał wówczas po raz 143. i został rekordzistą Ligi Mistrzów. W 2006, 2009 i 20011 wygrał Ligę Mistrzów, zaś w sezonie 2008/2009 został wyróżniony jako najlepszy pomocnik. Wychowanek Barcelony.

Czytaj więcej o: AC Milan, Arsenal FC, FC Barcelona, Manchester United, Real Madryt, Anglia, Hiszpania, Włochy, Thierry Henry, Clarence Seedorf, Xavi Hernandez, Ryan Giggs, Carles Puyol, Raul Gonzalez, Iker Casillas, Roberto Carlos, Gary Neville, Paolo Maldini

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (10)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze