Małżeństwo z rozsądku

Autor: Patryk Prokulski | 12.10.2014 23:17 | komentarzy: 16 | kategoria: Analiza |

Planowane na 9.11 referendum dotyczące niepodległości Katalonii wywołało burzę nie tylko w świecie polityki i gospodarki, ale także wśród fanów sportu. Zapowiedź prezydenta LFP, Javiera Tebasa, że jeśli Katalonia stanie się niezależnym państwem, Espanyol i FC Barcelona nie będą mogły grać w Primera Division obiegła cały piłkarski świat. Czy wizja Primera Division bez Gran Derbi jest naprawdę realna?

W ciągu ostatnich 20 sezonów ligi hiszpańskiej, aż 15 tytułów podzieliły między siebie dwie największe ekipy z półwyspu Iberyjskiego. Autonomia Katalonii niosłaby ze sobą opłakane skutki dla hiszpańskiego futbolu. Poczynając od słabszych wyników oglądalności La Ligi, a co za tym idzie, niższych wpływów z tytułu praw telewizyjnych, przez osłabienie pozycji hiszpańskich klubów w Europie, na gorszej reprezentacji kończąc.

Obraz hiszpańskiej piłki, jeśli pominie się sukcesy drużyn będących w świetle jupiterów, nie wygląda kolorowo. Przestarzałe stadiony i problemy z frekwencją sprawiają, że La Liga nie jest medialnie tak atrakcyjna dla potencjalnych nadawców i odbiorców tak, jak chociażby Premier League.

Nie może więc dziwić, że średnio interesujący się piłką w wydaniu iberyjskim fan zobaczy wyjazdową potyczkę Barcelony na straszącym pustkami Coliseum Alfonso Perez, gdzie swoje mecze rozgrywa Getafe nie włączy tydzień później Derbów Sewilli. Nawet jeśli są to jedne z najbardziej emocjonujących derbów w Europie.

Dużą oglądalnością cieszą się głównie mecze Realu i Barcelony. Być może od poprzedniego sezonu także Atletico. Daniem, z którym nie może się równać żadne inne spotkanie, jest jednak Gran Derbi. Odwieczna rywalizacja Kastylii z Katalonią przyciągnęła w zeszłym sezonie ponad 400 milionów telewidzów na całym świecie. Raport Nielsen Audience Measurement dla Presserwis pokazuje, że był to najchętniej oglądany przez abonentów NC+ zagraniczny mecz ostatniego sezonu. Spotkanie rozegrane na Santiago Bernabeu 23 marca 2014 roku przyciągnęło przed telewizor ponad 414 tysięcy klientów tej platformy cyfrowej. Do tego wyniku nie zbliżyło się nawet decydujące bezpośrednio o mistrzostwie starcie Barcy z Atletico na Camp Nou w 38. kolejce. Fakt ten pokazuje wyraźnie, że mecze Los Cholchoneros, nawet te o najwyższą stawkę, nie niosą ze sobą takiego potencjału marketingowego, by godnie zastąpić na tym polu Dumę Katalonii. Mniejsze przychody ligi bez tego klubu są nieuniknione.

http://s28.postimg.org/yyjmjo3pp/kraje_wsp_czynnik.png

Primera Division bez Barcy ucierpiałaby także pod względemjej pozycji w Europie. Obecnie w krajowym rankingu UEFA Hiszpania dystansuje pozostałe kraje, głównie za sprawą sukcesów ostatnich latach tria Barcelona – Real – Atletico. Na zdobyte w ostatnich pięciu sezonach 684 punkty do rankingu przez hiszpańskie kluby aż 319 uzbierały Real i Barcelona.

http://s7.postimg.org/5x1a70cij/barca_wsp_czynnik.png

Nawet będące wysoko w rankingu Atletico i Valencia zgromadziły o wiele punktów mniej. Następnego reprezentanta Hiszpanii, Sevillę, dzieli od Barcelony przepaść.

http://s4.postimg.org/bahzhgo3h/kluby.png

Spróbujmy wyobrazić sobie, że punkty zdobyte przez Blaugranę zostałyby doliczone Ligue 1, gdzie ta drużyna być może mogłaby zagrać po uzyskaniu przez Katalonię niepodległości. Dla uproszczenia sytuacji, zamiast uwzględniać sumę pięciu sezonów (w ciągu których zmieniały się przecież drużyny, których wyniki składały się na sumę punktów kraju), weźmy pod uwagę średnią z tych sezonów.

Jak widać w powyższej tabeli, średnia zdobytych punktów przez hiszpańskie drużyny, nie uwzględniając wyników Dumy Katalonii, jest niewiele większa od tej, którą mogą poszczycić się kluby Ligue 1. Można łatwo można więc sobie wyobrazić, jak duży spadek w rankingu krajowym zanotowałaby Hiszpania. Z pewnością zostałaby wyprzedzona przez Anglię i Niemcy, a bardzo prawdopodobne, że także przez „wspieraną” przez Blaugranę Francję. Czwarte miejsce w rankingu krajowym oznaczałoby utratę jednego miejsca w Lidze Mistrzów, co z pewnością odbiłoby się na hiszpańskiej federacji. Należy jednak pamiętać, że to jedynie luźna symulacja, a zmiany te nastąpiłyby dopiero w ciągu kilku lat

Jak te zmiany wpłynęłyby na samą Barcelonę? Władze klubu najwyraźniej czują się bardzo pewnie, sondując możliwości gry w Ligue 1 i głośno popierając sprawę referendum. Czy naprawdę perspektywa gry z PSG, Monaco, Lyonem i Lille jest dla nich równie atrakcyjna? Wydaje się, że w Katalonii doskonale wiedzą, jak ważni są dla całego hiszpańskiego futbolu. Jak zaznaczył w swojej wypowiedzi dla mediów prezydent LFP, tylko parlament może zmianą ustawy umożliwić Espanyolowi i Barcelonie grę w Primera Division. Władze Hiszpanii z pewnością są świadome tego, jak brak Azulgrany w Primera Division osłabiłby całą ligę, zarówno pod względem marketingowym, jak i sportowym. Parlamentarzyści w Madrycie będą mieli możliwość, by tupnąć nogą i na zawsze odciąć się od kapryśnej żony. Albo też zaakceptować jej humory i trwać w napiętej relacji. Jak w małżeństwie z rozsądku.

 

Obserwuj autora na Twitterze: @PProkulski


 

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Hiszpania, Francja , Espanyol

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Özil przeniesie się do Barcelony?

    Barcelona wciąż nie znalazła odpowiedniego zawodnika, który zastąpiłby Neymara sprzedanego w lecie do Paris Saint-Germain. Miejsce Brazylijczyka miałby zająć jego rodak, Philippe Coutinho z Liverpoolu. Jednak transfer nie wydaje się być łatwy do sfinalizowania i El Mundo Deportivo uważa, że dla "Blaugrany" inną opcją może być zakup Mesuta Özila z Arsenalu.

    czytaj więcej
  • Eriksen na liście życzeń gigantów z Włoch i Hiszpanii

    "El Mundo Deportivo" donosi, że Barcelona i Juventus powalczą w lecie o Christiana Eriksena z Tottenhamu. Duńczyk ma obecnie zwyżkę formy, co skutkuje nie tylko dobrą grą "Kogutów", ale także awansem Danii na Mistrzostwa Świata, które w 2018 roku zostaną rozegrane w Rosji.

    czytaj więcej
  • Umtiti dostanie ulepszoną umowę od Barcelony?

    Barcelona rozpocznie rozmowy ze swoim stoperem. Samuel Umtiti jest na liście życzeń Manchesteru United i władze z Camp Nou chcą Francuzowi zapewnić nową i lepszą umowę.

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • United włącza się do walki o młodego napastnika Flamengo

    Środkowy napastnik reprezentacji Brazylii, Lincoln Corrêa dos Santos, pokazał się ze świetnej strony w trakcie Mistrzostw Świata do lat 17 w Indiach. Zdaniem Calcio Mercato o jego podpis zabiegać będą: Barcelona, Real Madryt, Juventus i Manchester United.

    czytaj więcej

Komentarze (16)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze