Thierry Daniel Henry

Autor: Robert Kobierowski | 31.12.2014 17:30 | komentarzy: 11 | kategoria: Ikona Ligi Mistrzów |

Jeden z najlepszych piłkarzy, którzy biegali po boiskach Premier League. Najskuteczniejszy strzelec „Kanonierów" oraz reprezentacji Francji, kojarzony z doskonałego wykańczania sytuacji podbramkowych. Legenda Arsenalu, klubu, który ukształtował go piłkarsko. Mistrz Świata oraz Europy, mistrz Anglii, Hiszpanii i Francji. Fenomenalny „Titi", prawdziwy „Gunner". Gracz, bez którego ciężko będzie sobie wyobrazić ówczesny futbol.

Thierry Daniel Henry, syn Antoine i Maryse, urodził się i dorastał w Les Ulis, na przedmieściach Paryża, gdzie w latach 70-tych mieszkało wielu emigrantów z byłych francuskich kolonii. Środowisko, w którym żył Thierry bardzo sprzyjało rozwojowi Francuza. Od dziecka biegał za futbolówką między blokami. Lubił oglądać też mecze lig zagranicznych, które często śledził u kolegi na jego ulubionej stacji Canal+.  W wieku siedmiu lat pasja Francuza zaowocowała zapisaniem do lokalnego klubu piłkarskiego CO Les Ulis.

W rozgrywkach juniorskich zdobył ponad 100 bramek. W wieku 13 lat na jeden z jego meczy przyjechał skaut AS Monaco, Arnold Catalano. Drużyna, w której grał Henry wygrała 6:0, a on sam zdobył wszystkie gole. Umiejętności „Titi" wywołały tak duże wrażenie na obserwatorze, że dostał on niemal natychmiast ofertę przejścia do francuskiego klubu. Droga do pierwszego składu „Czerwono-białych" zaczęła się od znanej szkółki piłkarskiej Clairefontaine, w której nastolatek miał szlifować swój talent. Po trzech latach spędzonych w niej Thierry skompletował swój transfer do Monaco i w wieku 17 lat 31 sierpnia 1994 roku zadebiutował w  pierwszej drużynie Arsene'a Wengera.

Młody Henry w barwach Monaco

W zespole z Księstwa Henry ustawiany był na skrzydle, gdyż menedżer francuskiego klubu twierdził, że nastolatek lepiej poradzi sobie z bocznymi obrońcami, dzięki swojej technice i szybkości. Dwa lata później przyznano mu nagrodę dla najlepszego francuskiego piłkarza młodego pokolenia. W tym samym roku sięgnął z Monaco po tytuł mistrza Francji. „Titi" spędził tam łącznie 4 lata, zagrał 141 spotkań i strzelił w nich 28 bramek.

Dzięki swojej dobrej postawie został powołany na Mistrzostwa Świata U-20, a 11 października 1997 roku pierwszy raz zagrał w dorosłej reprezentacji narodowej prowadzonej przez Aimé Jacqueta w towarzyskim meczu przeciwko RPA. Selekcjoner Francji tak zachwycił się piłkarzem z Księstwa, że wziął go również na Mistrzostwa Świata w 1998 roku, które Thierry zakończył z dorobkiem trzech goli, a Francja sięgnęła po tytuł. Po Mundialu, do Monaco przyszła oferta z Juventusu opiewająca na 10.5 mln funtów, na którą zarówno klub jak i piłkarz przystali. W Serie A Henry jednak nie mógł się odnaleźć. Przez Carlo Ancelottiego był ustawiany na skrzydle i zmuszany do aktywnego angażowania się w grę defensywną. Skutek? Jedynie 3 gole w 16. występach.

Henry w Arsenalu

Wybawieniem dla 22-latka okazał się transfer do Arsenalu, gdzie piłkarz ponownie spotkał się z Arsenem Wengerem, z którym pracował w Monaco. Mimo słabego początku Francuza w Premier League (0 goli w 10. występach), stał się on bardzo pewnym punktem drużyny i z czasem grał coraz lepiej. Swój debiutancki sezon zakończył z dorobkiem 26 goli. Latem pojechał na boiska Holandii i Belgii na odbywające się tam Mistrzostwa Europy i pomógł znacząco swojej reprezentacji sięgnąć po tytuł strzelając trzy gole w całym turnieju.

 W kolejnych dwóch sezonach Thierry był jeszcze bardziej skuteczny i kampanie kończył z 32 golami na koncie. Jednak, jak sam stwierdził, najpiękniejsze w piłce jest dzielenie się z innymi, dlatego notował też mnóstwo asyst. W 2003 roku takich kończących podań zanotował aż 23. Pomógł również Arsenalowi zdobyć potrójną koronę na Wyspach Brytyjskich zdobywając Mistrzostwo, Puchar Anglii oraz Tarczę Dobroczynności. Był jednym z zawodników „The Invincibles", drużyny, która wygrała ligę nie odnosząc ani jednej porażki. Czegoś takiego nie dokonał wcześniej żaden angielski zespół. Francuz nie zwalniał tempa i w dwóch kolejnych sezonach zdobył Złotego Buta przyznawanego dla najlepszego strzelca w Europie. Stosunki jakie łączyły gracza „Trójkolorowych" z Wengerem były świetne. Obaj panowie często komplementowali siebie i żartowali. W jednym z wywiadów menedżer „The Gunners" rzekł: „To zapewne najbardziej utalentowany piłkarz na świecie, z jakim pracowałem”. Dla Henry'ego stał się on ojcem i przywódcą duchowym.

Henry i Wnger z nagrodami dla najlepszego zawodnika i menedżera miesiąca

W sezonie 2005/2006 „Kanonierzy" dotarli aż do finału Ligi Mistrzów, w której musieli uznać wyższość FC Barcelony, z którą przegrali 1:2. Sam „Titi" pobił zaś dwa rekordy, stał się najlepszym strzelcem Arsenalu w lidze i w całej historii. W zespole z Londynu wyrobił sobie nazwisko i stał się jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy na świecie.

W 2003 roku poślubił angielską modelkę Nicole Merry, którą poznał podczas kręcenia reklamy Renault Clio. Rok później narodziła im się córeczka Tea. Przez cztery wiosny para razem mieszkała w Londynie. Gdy w 2006 roku pojawiły się plotki o przejściu Francuza do „Dumy Katalonii", mówił: „Moja żona jest Angielką, kocham Londyn, kocham Arsenal. Bez tych kibiców, bez tego klubu być może nie poznałbym mojej żony, nie miałbym córki. Chciałbym być postrzegany jak Paolo Maldini, żeby mówiono o Arsenalu kiedy mówi się o mnie i żeby mówiono o mnie kiedy mówi się o Arsenalu”. Rok później zawodnik trafił jednak do „Blaugrany", do której przeszedł za 24 miliony euro. Opuszczając Emirates był prawdziwą legendą. W 369 meczach zdobył aż 228 bramek. Można tu zadać pytanie. Czy piłkarz, który mówi o wierności przechodzi do innego klubu? Po podpisaniu kontraktu, sprawę Henry wyjaśnił tak: "Musiałem uciec od wszystkiego co angielskie, dotyczy to niestety również mojej żony".

Na Camp Nou powitało go więcej ludzi niż Ronaldinho. Mimo, że Francuzowi nie było zbyt łatwo dostosować się do standardów panujących w Primera Divison, z 19. golami został najlepszym strzelcem swojego klubu już w pierwszym sezonie. W kolejnym roku zawodnik z zespołem z Hiszpanii osiągnął niemal wszystko. Zdobył Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla oraz wygrał wymarzoną Ligę Mistrzów. Później dołożył do tego również Superpuchar Europy, Hiszpanii oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Z Leo Messim oraz Samuelem Eto'o stworzył zabójcze trio, które przyczyniło się do zdobycia 72 goli w roku.

Gdy w 2010 roku Henry przyjechał wraz z Barceloną na Emirates, powitały go tysiące oklasków i głośnych pieśni udowadniając, że zmieniając barwy klubowy napastnik nie zraził do siebie kibiców z Londynu. Sam „Titi" już po meczu mówił tak: "Słysząc tych kibiców, którzy mnie tak ciepło powitali czułem się bardzo szczęśliwy i doceniony. Nigdy nie ukrywałem tego, że jestem wielkim fanem Arsenalu. Kocham ten klub i zawsze będzie on w moim sercu. To się nigdy nie zmieni. Powitanie fanów „The Gunners" było wspaniałe i wyjątkowe. Szczególnie dziękuję im za to podczas zmiany i po ostatnim gwizdku, gdy wszyscy wstali, bili mi brawo i skandowali moje imię i nazwisko".

W tym samym roku jednak w składzie „Dumy Katalonii" pojawił się Pedro, przez co Henry zaliczył jedynie 15 występów w lidze. Gdy prezes Barcelony Joan Laporta ogłosił, że piłkarz może opuścić klub w letnim oknie transferowym, był to sygnał dla Francuza, że w klubie staje się niepotrzebny. Po trzech latach opuścił hiszpańskiego giganta i przeniósł się do MLS, przywdziewając barwy New York Red Bulls. W tymże roku na Francuza spadła duża fala krytyki, gdy w meczu z walczącą o awans na Mundial Irlandią pomógł sobie dwukrotnie ręką przy przyjęciu piłki, a po jego podaniu Gallas strzelił gola. Jak sam potem stwierdził zrobił to celowo, gdyż "cel uświęca środki". Same Mistrzostwa Świata nie były udane dla Thierry'ego. Cały świat patrzył, gdy zhańbiona reprezentacja Francji odmawia wzięciu udziału w treningu i kieruje się do szatni. Po tym incydencie Henry postanowił zakończyć swoją grę w narodowych barwach. Z 51 bramkami na koncie został najskuteczniejszym strzelcem Francji wszech czasów.

Przez cztery i pół roku „Titi" zagrał w 135 spotkaniach MLS i strzelił w nich 52 gole. Został też najlepszym asystentem „Byków" w historii, notując tych kończących podań aż 37. W trakcie pobytu w Stanach Zjednoczonych w 2012 roku został wypożyczony na dwa miesiące do Arsenalu ze względu na przebywających na Pucharze Narodów Afryki Gervinho oraz Chamakha. „Drugi debiut" Henry'ego nie mógł być lepszy. Wchodząc z ławki w meczu pucharowym z Leeds dał zwycięstwo „Kanonierom", strzelając jedynego gola w meczu.

Zawodnik wykorzystuje swoją pozycję w świecie piłki nożnej do walki z rasizmem na boisku. Prowadzi kampanię „Stand up – Speak up", która przekazuje organizacjom antyrasistowskim pieniądze zebrane ze sprzedaży biało-czarnych bransoletek. W takiej piłkarz przyszedł na galę World Player of the Year w grudniu 2004 . O problemie mówi głośno i wyraźnie: "Rasizm jest jednym z największych problemów środowiska piłkarskiego w całej Europie. Ludzie mogą myśleć, że problem zniknął, ale to nieprawda. Gracze na boisku potrzebują pomocy wszystkich, by zagłuszyć rasistów i powiedzieć im, że takie działania są nie do przyjęcia..."

W grudniu 2011 roku z okazji obchodów 125 lecia istnienia klubu Arsenal Football Club przed stadionem Emirates Stadium umieszczone zostały pomniki legend kluby, wśród których znalazł się Thierry Henry.

Pomnik

16 grudnia 2014 roku Henry postanowił zawiesić buty na kołku: "Po 20 latach w grze zdecydowałem się zakończyć karierę. To była niesamowita przygoda i chciałbym podziękować wszystkim fanom, kolegom z drużyny i innym osobom zaangażowanym w AS Monaco, Juventus, Arsenal, Barcelonę i New York Red Bulls oraz oczywiście w reprezentację Francji, za to że sprawili iż okres mojej gry był tak wyjątkowy i szczególny" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na swoim Facebooku. Były piłkarz zostanie komentatorem telewizji Sky Sports, z którą podpisał gwiazdorski kontrakt.

Bilans:
794 mecze - 360 bramek w barwach klubów
123 mecze - 51 bramek w reprezentacji
Łącznie 411 bramek w karierze - najskuteczniejszy francuski piłkarz, wcześniej pobił Platiniego (354).

Osiągnięcia:
Reprezentacyjne:
Mistrzostwo świata 1998
Mistrzostwo Europy 2000
Puchar Konfederacji 2003
Wicemistrzostwo Świata 2006

Klubowe:
Mistrzostwo Francji 1997
Superpuchar Francji 1997
Finał Pucharu UEFA 2000
Mistrzostwo Anglii 2002 i 2004
Puchar Anglii 2002, 2003, 2005
Tarcza Wspólnoty 2002, 2004
Finał Ligi Mistrzów 2006
Puchar Hiszpanii (Copa del Rey) 2009
Mistrzostwo Hiszpanii 2009 i 2010
Puchar Europy (Liga Mistrzów) 2009
Superpuchar Hiszpanii 2009
Superpuchar Europy 2009
Puchar Interkontynentalny 2009

Wyróżnienia:
Złoty But 2004, 2005
Król strzelców ligi angielskiej: 2002, 2004, 2005, 2006
Piłkarz Francji: 2000, 2003, 2004, 2005, 2006
Piłkarz Roku FIFA – II miejsce: 2003, 2004
Złota Piłka France Football – II miejsce: 2003, III miejsce: 2006
Best MLS Player ESPY Award (1): 2013

Na sam koniec...przeżyjmy to jeszcze raz!

Czytaj więcej o: Ikony LM, Thierry Henry

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Mbappe: Nie jestem kopią Henry'ego

    W wywiadzie dla włoskiego dziennika „Tuttosport” Kylian Mbappe wypowiedział się na temat częstego porównywania go do legendarnego napastnika m.in. Arsenalu i reprezentacji Francji, Thierry’ego Henry’ego.

    czytaj więcej
  • Historia „The Gunners”

    Załóżmy, że każdy kibic piłki nożnej potrafi wymienić największe kluby piłkarskie w Europie, ale czy zna ich historię i wcześniejsze dokonania sportowe? Dziś zabierzemy Cię do klubu, który swoje początki zawdzięcza 15 pracownikom fabryki broni Royal Arsenal.

    czytaj więcej
  • Garde: Mbappé to taki drugi Henry

    Były trener Olympique Lyon i Aston Villii, Rémi Garde przyznał, że Kylian Mbappé jest bardzo dojrzałym napastnikiem i porównuje go do Thierry'ego Henry'ego w czasie jego początków w karierze. Do pierwszego zespołu "Les Gones" to właśnie , Rémi Garde wprowadził takich uzdolnionych zawodników jak: Alexandre Lacazette czy Nabil Fekir.

    czytaj więcej
  • Benzema piąty w generalnej klasyfikacji Króla Strzelców Ligi Mistrzów

    Karim Benzema strzelił jedną z bramek w wygranym meczu 3:1 z SSC Napoli. Tym samym snajper Realu Madryt awansował na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Francuz wyprzedził swojego rodaka, Thierry'ego Henry'ego i ma aktualnie 51 goli w Lidze Mistrzów. Teraz będzie atakował wynik Ruuda van Nistelrooy'a, który ma 56 bramek.

    czytaj więcej
  • Henry: Żałuję, że nie grałem z Giroudem w ataku Arsenalu

    Legendarny napastnik Arsenalu w samych superlatywach wypowiadał się o postawie swojego rodaka. Chociaż Thierry Henry przyznał, że chciałby zagrać z Francuzem to stwierdził także przed rozpoczęciem kampanii 2015/2016, że Arsenal nie wygra mistrzostwa Anglii z samym Olivierem Giroudem wśród napastników.

    czytaj więcej

Komentarze (11)

  • JuveT Triumfator
    Świetny artykuł o genialnym zawodniku.
  • krzz Uczestnik LM
    dla mnie to byl zawsze taki Federer piłki noznej, niesamowita technika, piękne akcje i ciekawa osobowość, obydwaj szanowani i uwielbiani przez większość kibiców danego sportu
  • AdrianCR7 Ćwierćfinalista
    Świetny artykuł, czytało się go z przyjemnością, tym bardziej że jest on o tak znakomitym piłkarzu.
  • ToporekPL Półfinalista
    Mieliśmy niesamowite szczęście mogąc go oglądać.
  • Ambrozy Uczestnik LM
    Bardzo dobrze czytało się ten artykuł, dobra robota.
  • Guoro Uczestnik LM
    "Lubił oglądać też oglądać mecze"
    Ktos nie czyta tego co pisze?
    Ogolnie tez text niczego wielkiego nie wnosi ,przetłumaczony inny text który niedawno czytałem. Fajne tłumaczenie.
    Henry wiadomo piłkarz wybitny,ambitny i baaaardzo pozytywny, bo kto go nie lubił?
  • Phoenix Redaktor
    Gratulacje za czujność i wyłapanie błędu, już poprawione.
    Tekst nie był skądś tłumaczony, tylko pisany od początku, więc może być to całkowita zbieżność. Pozdrawiam ~ autor
  • simon188 Zwycięzca grupy
    Ten człowiek powinien w czasie swojej kariery wygrać złota piłkę, razem z Ronaldo (Brazylijczykiem) najlepszy napastnik ostatnich 10-15 lat :)
  • Blanco Triumfator
    Mity.
  • XavixD Legenda
    Świetny zawodnik, o którym pamięć nigdy nie zapomni.
  • Alekej Uczestnik LM
    Piłka Nożna bez Thierriego Henryego będzie bardzo cierpieć

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.