Weekendowy szał w Europie czyli Okiem Arta

Autor: Paweł Linert | 25.01.2015 23:30 | komentarzy: 22 | kategoria: Okiem kibica |

Czy zbraknie kiedyś tematów do komentowania? Patrząc na to co się dzieje w piłce to raczej niemożliwe. Krzywo patrząc, krzywym okiem bo inaczej się nie da...

Piątkowy wieczór, siadam po pracy przed komputerem i włączam transmisję meczu. Niestety MU gra wyjazd więc nie mogłem podejść na stadion, ale to nic. Już niedługo większą ekipą z LM.com zawitamy na Old Trafford. Patrzę skład: De Gea, Blind, Di Maria, Falcao – z QPR się męczyli, ale dziś rozjadą Cambridge. Oglądam i  nie dowierzam! Zawodnicy, których nazwisk nie pamiętam grają jak równy z równym z najdroższym piłkarzem Premier League! W szeregach United jeden wielki chaos i stan murawy nie jest żadnym wytłumaczeniem! Di Maria strzelając na bramkę posyła piłkę na pobliski parking, Januzaj przewraca się o własne nogi, a Falcao jakby piłki nie widział. Mecz bez bramek co jest jednym wielkim śmiechem na sali, dno osiągnięte. Nie winię trenera bo to nie on biega po boisku. Winię piłkarzy bo gamonie się rozleniwili. To nie jest jeden słabszy mecz, to jest jedno wielkie pasmo olewania, braku motywacji, chęci zwycięstwa. Manchester United sięgnął dna – jak ja się w pracy pojawię w poniedziałek? Wszędzie kibice City, Liverpoolu, Stoke – znów wstyd będzie.

 Sobota – dzień, który sprawił, że jutrzejszy dzień nie będzie taki zły. Pierwszy, drugi, trzeci i piąty zespół Premier League odpadają z rozgrywek FA Cup! Mało tego, wszystkie te zespoły przegrały na własnych stadionach! Chelsea, City, Southampton i Tottenham w żenującym stylu dają dupy! Drogba, Oscar, Cech, Agüero, Silva, Kompany, Pellè, Tadić, Elia, Soldado, Townsend, Lamela – wszyscy oni dali dupy! Różnica między nimi, a tymi z United jest jednak taka, że oni zlekceważyli przeciwników, Czerwonym Diabłom zaś się nie chce i tyle! Liverpool podobnie jak United wciąż w grze, chociaż i im remis z Boltonem chluby nie przynosi! 
Słówko jeszcze o niedzielnym pojedynku Arsenalu. Do bramki wrócił Szczęsny i puścił dwa gole – oj Wojtek, za tydzień pewnie znów wrócisz na ławkę! Najważniejsze dla Kanonierów jest jednak to, że awansowali dalej, a i grono trudnych przeciwników mocno się skurczyło!

Sobota przyniosła również wielkie emocje w Hiszpanii. Otóż Złoty Piłkarz w złotych butach, najlepszy z najlepszych etc. pokazał się z nowej strony. Najwidoczniej dowiedział się, że UFC zawita do Polski i postanowił potrenować sztuki walki! W mojej opinii tego Pana, kimkolwiek on tam nie jest, powinno się zawiesić na kilka spotkań. Nic go nie tłumaczy i wszystkich boiskowych chamów powinni mierzyć równą miarą. Może to rozstanie z Iriną, a może zakup talentu stulecia czyli Ødegaarda... W każdym razie jest ideałem dla wielu młodzików i to powinno mu w tej wyżelowanej głowie uzmysłowić, że setki dzieciaków będzie kopiować jego boiskowe poczynania.
O Barcelonie niestety znów mogę wypowiedzieć się tylko w samych dobrych słowach. Udało się chłopakom pokonać kolejny raz Atletico, udało się kolejny raz rozbić Elche. Widać, że zespół rozkręcił się i wydaje się najmocniejszy w całej La Liga na chwilę obecną. I tylko Suarez smutny na ławce bo okazji ugryźć nikogo nie było. Pojawiają się już głosy, że transfer Urugwajczyka jakby chybiony. Cóż, póki zespół wygrywa to ilość bramek Luisa schodzi na dalszy plan, ale to fakt, że jakby delikatnie on tam nie pasował...


I słówko o wspomnianym Atletico, a raczej o Torresie i jego bramkom przeciwko Realowi w Pucharze Króla. Otóż Craig Burley, były gracz m,in. Chelsea i Celticu, a obecnie komentator sportowy ESPN, założył się publicznie, że wytatuuje sobie podobiznę Fernando jeżeli ten strzeli bramki Realowi. Szkot może i skąpy, ale za to słowny. Gustu jednak to nie ma żadnego...

 

Sobotni szał ogarnął także i Półwysep Apeniński. Tam bowiem Milan dostał lanie od Lazio, a w doliczonym czasie Mexes rzucił się na Mauriego by poćwiczyć technikę podduszania. Widać każdy tego dnia chciał być na czołówkach wiadomości sportowych. W niedzielę wszystko się uspokoiło, Juventus pewnie kroczy po kolejne Scudetto bowiem powiększył przewagę nad Romą o kolejne 2 punkty! I pytanie za 100 punktów – gdzie zagra w przyszłym sezonie Pogba?

Czytaj więcej o: AC Milan, Arsenal FC, Chelsea FC, Atletico Madryt, FC Barcelona, Juventus Turyn, Liverpool FC, Manchester United, Real Madryt, Tottenham Hotspur, Manchester City, Philippe Mexes, Fernando Torres, Cristiano Ronaldo, Paul Pogba, Luis Suarez, Southampton, Okiem Arta

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Courtois: Ronaldo jest w Realu niezastąpiony, ale...

    Bramkarz Realu Madryt, Thibaut Courtois przyznał, że nie da się zastąpić Cristiano Ronaldo, ale nawoływał zawodników, aby podnieśli poziom w klubie po odejściu Portugalczyka. W zespole "Królewskich" największy problem jest ze skutecznością i faktem, że nie ma wyznaczonego piłkarza, który miałby odpowiadać za strzelanie goli.

    czytaj więcej
  • Solskjaer: Rooney dał mi wskazówki, więc to zwycięstwo jest dla niego

    Ole Gunnar Solskjaer ujawnił, że gdy został trenerem Manchesteru United to Wayne Rooney wysłał mu SMS-a ze wskazówkami przed pierwszym meczem z Cardiff City. Norweg zadedykował Anglikowi wysoką wygraną 5:1.

    czytaj więcej
  • Rooney: Przyjście Solskjaera to najlepsza decyzja władz United

    Wayne Rooney przyznał, że Ole Gunnar Solskjaer zapewni w Manchesterze United odpowiedni impuls. Zdaniem Anglika na Old Trafford zapanuje pokój wśród piłkarzy i pozwoli władzom znaleźć odpowiednią osobę w lecie.

    czytaj więcej
  • Allegri: Mandžukić jest niezwykłym zawodnikiem

    Mario Mandžukić strzelił zwycięską bramkę w wygranym meczu z Romą 1:0. Massimiliano Allegri chwali swojego napastnika, dla którego było to już ósme trafienie w lidze. Dla Juventusu było to 16 zwycięstwo w sezonie, jedyny remis "Stara Dama" zanotowała w październiku z Genoą 1:1.

    czytaj więcej
  • Klopp: Do wygrania tytułu będzie potrzebne 105 punktów

    Liverpool wczoraj wygrał z Wolverhampton 2:0 i Jürgen Klopp przyznał, że do zdobycia mistrzostwa Anglii potrzebne będzie 105 punktów. Niemiec zapewnił jednak, że nie koncentruje się na tym. "The Reds" tym samym po triumfie nad "Wilkami" zapewnili sobie pozycję lidera na Boże Narodzenie z dorobkiem 48 "oczek". Manchester City może tą stratę zniwelować do jednego punktu, jeśli pokona u siebie Crystal Palace. Trzeci Tottenham traci dziewięć punktów, ale jutro zagra z lokalnym rywalem lidera, Evertonem.

    czytaj więcej

Komentarze (22)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze