Wytatuowanym okiem Arta

Autor: Paweł Linert | 16.02.2015 10:30 | komentarzy: 14 | kategoria: Okiem kibica |

Super Mario strzelił w Premier League. Super Robert też strzelił w lidze. Super Zlatan niby także strzelił, ale czy trafił ...do milionów ludzi na świecie?

Chyba nie zdarzyło się jeszcze bym swój tekst rozpoczynał od Liverpoolu. Nie można jednak przejść obojętnie obok tego co wydarzyło się w minionym tygodniu na Anfield Road. Otóż, nieco już zapomniany włoski napastnik strzelił bramkę. Bramkę na wagę zwycięstwa i to, z będącym na fali Tottenhamem. Król Anfield zasiadł na tronie, wielki Mario zdobył swoją pierwszą bramkę w Premier League dla The Reds! Jego radość była wielka, porównywalna tylko z tą, jaką okazywał Jane Ahonen po wygraniu kolejnego konkursu w skokach narciarskich albo Kimi Räikkönen po zwycięstwie w wyścigu F1. Ale przecież Mario to nie Fin, więc skąd u niego takie pokłady ekspresji? W meczu pucharowym Mario już nie zdobył bramki, zdobyli je zaś jego koledzy i tym samym Liverpool awansował do kolejnej fazy rozgrywek. Niestety, forma klubu z Anfield Road jest imponująca i bardzo to przykre, że wciąż wygrywają, ale za tydzień mecz ze Świętymi więc remis wskazany!
Arsenal też jakby się otrząsnął po ligowej porażce z zaprzyjaźnionym Tottenhamem i zdołał pokonać swoich rywali w dwóch kolejnych spotkaniach. Co więcej, zagrał nawet numer jeden u Wengera w bramce, czyli Wojciech Szczęsny, który wystąpił w FA Cup. Brawo Wojtek, gratulujemy czystego konta i awansu!
Chelsea o FA cup już nie pamięta ale to może i lepiej do fanów The Blues bowiem jest więcej czasu by przygotować się do spotkania z PSG, a te już jutro. Na pewno dobra wiadomością dla kibiców niebieskich ludzików ze Stamford Bridge jest to, że Hazard przedłużył swój kontrakt. I gdyby tylko Belg grał w Barcelonie albo Realu to może kiedyś byłby w trójce nominowanych do Złotej Piłki.
Dziś dopiero gra United, ale po tym co zobaczyłem w meczu ligowym z Burnley na Old Trafford czuję, że za tydzień będę mógł solidnie się po nich przejechać, bo Ci goście grają fatalnie, tym bardziej, że mecz grają na wyjeździe. 

Kończymy z Anglią, zajrzymy na szybko do Hiszpanii. Tam bez większych rewelacji, no może poza Atletico. Barcelona rozjechała kolejnego przeciwnika co już stało się normą, a Messi zaaplikował przeciwnikowi trzy bramki czyli Ronaldo już coraz bliżej. Jeżeli o bramkach mowa to trzeba zaznaczyć w tym momencie piękne trafienie Suareza (do zobaczenia w dziale video). W Pucharze Króla FCB też pewnie wygrała, Messi też strzelił czyli wszystko jak za dawnych czasów, niestety. Wspomniany Ronaldo bramki nie zdobył chociaż powinien, na szczęście dla niego i kibiców Realu Isco i Benzema mieli lepiej nastawione celowniki! Nie zmienia to jednak faktu, że madrycka ekipa formą nie grzeszy i pokuszę się o prognozowanie niespodzianki w meczu z Schalke. Obiecałem szybko to tyle, lecimy do Niemiec.

W Niemczech cud za cudem. Takie to bowiem sytuacje miały miejsce, że oczy ze zdumienia przecierałem. Borussia wygrała mecz, już drugi z rzędu, dzięki czemu nie jest już w strefie spadkowej. Wyraźny sygnał od Reusa widać poskutkował, bo w ofensywie Dortmundczycy prezentowali się bardzo okazale i jak tak dalej pójdzie to może pokuszą się miejsce uprawniające grę w europejskich pucharach za rok. Cud numer dwa zdarzył się z sobotę. Otóż krytykowany i wyśmiewany już Lewandowski strzelił bramkę dla Bayernu. Oj załamałby się chłopak chyba, gdyby wśród tych ośmiu goli wbitych rywalowi nie było jego trafienia. Czy Bayern odzyskał już swoją formę? 8-0 jest imponujące, ale to chyba HSV był taki słaby, nie FCB taki mocne. Czas na Szachtar, który zapewne okaże się bardziej wymagającym przeciwnikiem, szkoda tylko że nie na przepięknej Donbass Arenie.

W Serie A nudy, remisuje Roma no to remisuje i Juve, a Napoli to i przegrywa nawet. Nie ma co, walka trwa i to na całego. Za to grupa pościgowa nie próżnowała i solidarnie swoje mecze Fiorentina, Lazio i Genoa wygrali. I tu wypada zakończyć temat Włoch by nie zasnąć przy pisaniu czy czytaniu.

We Francji na pierwsze miejsce wysunęło się jedno zdarzenie, za to jakże wymowne. Zacznijmy od tego, że tam lepiej nawet niż we Włoszech, bo aż 4 najlepsze zespoły straciły punkty z czego trzy pierwsze solidarnie zremisowały. PSG mogło wskoczyć wreszcie na upragniony fotel lidera, ale dwie bramki stracone po 89. minucie dały Paryżanom zaledwie jeden punkt. Kontrowersją 'zabłysnął' Zlatan, który trafił do siatki (zresztą bardzo ładnie) już w drugiej minucie po czym obejrzał żółtą kartkę za zdjęcie koszulki. No debil, pomyślało 99.9% ludzi, przecież to początek meczu i kto wie jak się potoczy gra. 99.9% ludzi pomyślało też 'WOW' co za tatuaże ma Szwed. Fakt, imponująco przedstawiały się malowidła na ciele Zlatana bo nie sądziłem, że ma ich tyle, co i tak nie zmienia zdania, że debil skoro łapie ostrzeżenie tak szybko.

Wyjaśnienie owego zachowania przyszło jednak później. Otóż jak stwierdził sam Ibra ów tatuaże są tymczasowe i maja one na celu zwrócenie uwagi na problem głodujących ludzi (więcej o tym w artykule tutaj i video tutaj). To bardzo szczytny cel, cieszy mnie zawsze jak Ci co mogą więcej robią coś by pomóc innym. Ciągle jednak mam przed oczami tego aroganckiego Zlatana, który kopie czarnoskórych kolegów na treningu...

Ruszyła liga w naszym pięknem kraju, ale te rozgrywki przemilczę.

We wtorek wraca zaś Liga Mistrzów. Zapowiedzi niedługo się pojawią, zapraszam na relację Live i do pomeczowych podsumowań oraz do działu video na bramki i skróty. Ja dziś pokuszę się o subiektywne przewidzenie wyników. Z góry zaznaczam, że gdybym w tym był dobry to bym odwiedził takie czy inne miejsce celem wzbogacenia się, ale pozostanę przy niezobowiązującej rekreacji:
PSG vs. Chelsea X
Szachtar vs. Bayern 2
Basel vs. Porto 1
Schalke vs. Real 2 

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Atletico Madryt, FC Barcelona, Bayern Monachium, Juventus Turyn, Liverpool FC, Manchester United, Real Madryt, Borussia Dortmund, Paris Saint-Germain, Okiem Arta

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (14)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze