Jak Anglicy niszczą rynek transferowy

Autor: Kacper Chwedoruk | 02.09.2015 17:00 | komentarzy: 50 | kategoria: Felieton |

Od kilku sezonów na arenie międzynarodowej rządzą hiszpańskie drużyny bądź niemieckie. Ostatnio FC Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, a Ligę Europy Sevilla. Dwa lata temu Real triumfował w Champions League, a na zapleczu elity górą znów okazała się Sevilla. Z kolei trzy sezony temu widzieliśmy niemiecki finał Ligi Mistrzów, w którym to Bayern Monachium zwyciężył z Borussią Dortmund. Te wszystkie wydarzenia nie zmieniły kompletnie chęci oglądania angielskiej piłki przez kibiców, która z praw telewizyjnych otrzymuje nieziemską kasę.

Kiepska postawa w Europie...

Piłka nożna w Anglii stoi na coraz niższym poziomie. Niebawem kluby z Premier League mogą stracić czwarte miejsce w Lidze Mistrzów na rzecz Włochów. Wszystko dlatego, że drużyny nie traktują poważnie Ligi Europy, a w Lidze Mistrzów nie dochodzą zbyt daleko (poza Chelsea, która czasami odegra ważną rolę w rozgrywkach i zajdzie wysoko).

Tym klubom, które lekceważą Ligę Europy nie ma się co dziwić, bowiem otrzymują one znacznie więcej pieniędzy za ligowe potyczki i zależy im bardziej na pozostaniu w Premier League, niż pokazaniu się na Starym Kontynencie. Przykładem niech będzie West Ham, który nie poradził sobie z Astrą Giurgiu i poległ w dwumeczu 3:4. Przyglądając się składowi ekipy z Londynu możemy śmiało stwierdzić, że był on daleki od optymalnego.

Traktowanie z przymrużeniem oka Ligi Europy może Anglikom odbić się czkawką w LM. W elitarnych rozgrywkach nie idzie im zbyt dobrze, a w ostatnim sezonie pokazali się z najgorszej możliwej strony. Liverpool nie wyszedł z łatwej grupy, a Manchester City, Arsenal Londyn oraz Chelsea odpadli już w 1/8 finału kolejno z Barceloną, Monaco i Paris Saint-Germain. Jeśli pod tym względem nic się nie poprawi, to czwarte miejsce w lidze, premiowane grą w Champions League, ponownie zawita na Półwysep Apeniński.

...a oglądalność wciąż wzrasta

Mimo niezbyt wybitnej postawy na arenie międzynarodowej, oglądalność ligi angielskiej znacznie idzie w górę. Przeciętny kibic woli zobaczyć pojedynek Premier League, aniżeli La Ligi czy Bundesligi, gdzie poziom sportowy jest wyższy. Za PL przemawiają niesamowite emocje, których w innych ligach brakuje.

W poprzednim sezonie pod tym względem Anglicy zdecydowanie zdominowali konkurencję. Kluby otrzymały niesamowite pieniądze z praw telewizyjnych, co zostało przedstawione w poniższej tabeli:

Do kasy ostatniego klubu Premier League minionego sezonu (Queens Park Rangers) wpłynęło dużo więcej niż do kasy Bayernu Monachium czy też Paris Saint-Germain. Oznacza to, że tamtejsze drużyny na pewno nie będą miały problemów z zadłużeniami, a wręcz przeciwnie; zostanie im mnóstwo funduszy na sprowadzenie nowych piłkarzy.

Widząc takie dane, jak powyżej, potencjalny sprzedawca będzie chciał wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy od kupca, wiedząc, że ten ma niemal nieograniczony budżet. W związku z tym, nie ma się co dziwić dużym transferom angielskich zespołów, które wydają niespotykane sumy na Raheema Sterlinga, Kevina De Bruyne, Christiana Benteke, Memphisa Depaya, Anthony'ego Martiala czy kilku innych piłkarzy.

W miarę racjonalne transfery są dokonywane pomiędzy klubami z poza Anglii. Oczywiście PSG i Real do tej grupy mogą się nie zaliczać, ale transfery tych firm bardzo często są sprawdzone i nie wydawane na zawodników nie ogranych na pewnym poziomie międzynarodowym.

Będzie tylko gorzej

Tak jak zostało wspomniane, angielskie ekipy w tym sezonie dostaną znacznie więcej pieniędzy za transmisje spotkań Premier League, niż w ubiegłym sezonie (do podziału 7,4 miliarda euro). Zatem jeśli ostatnio takie kluby jak Newcastle United i Stoke City dostały po 109 milionów euro, to ile będzie w tym roku? Pewne jest jedno: żaden klub w Anglii nie może narzekać na biedę, problemy finansowe czy coś w tym stylu. Każdy ma niezwykle wysoki budżet w klubowej kasie i śmiało może przeznaczyć to na transfery.

Oczywiście, tym zawodnikom trzeba płacić. Jednak to wszystko wydaje się bardzo proste, bowiem właściciele klubów nie sprowadzaliby piłkarzy po to, żeby nie otrzymywali oni wynagrodzenia na czas. Dysponując takim budżetem plus kasa ze sprzedaży biletów etc. możemy być pewni, że angielskie kluby będą kupować i to za coraz większe sumy.

Nawiązując do biletów na mecze ligowe, to ceny z każdym rokiem również niesamowicie idą w górę, co z pewnością nie cieszy kibiców, ale właścicieli już tak. Przykładowo, weźmy pod uwagę Arsenal i jego najbliższe spotkanie na Emirates Stadium ze Stoke City. Najtańszy bilet kosztuje nieco ponad 87 euro, z kolei najdroższy trochę ponad 102.

Ceny z kosmosu, ale rzecz jasna wejściówek nie kupi ponad 60 tysięcy widzów (taką pojemności ma Emirates), bowiem są jeszcze ci, posiadający karnety. Pamiętam, że przed sezonem 2013/14 takowy kosztował 2013 funtów, a najtańszy 1014 funtów. Oczywiście, nie przez przypadek wziąłem pod lupę "Kanonierów". To właśnie w tej części Londynu ceny karnetów i biletów są niemal najdroższe w całej Anglii. 

Żeby kupić karnet na obecny sezon, każdy zapewne domyślił się, że kwota jest jeszcze większa. Patrząc na pojemność stadionów i zainteresowanie futbolem na Wyspach można być przekonanym, że kibice "opłacili" już niejedną tygodniówkę swoim ulubieńcom. Tak więc z pieniędzmi na kontrakty również nie ma najmniejszego problemu.

Wspomnieni nie zostali jeszcze sponsorzy, na których kluby również potężnie się wzbogacają. Sponsorów jednak posiadają wszystkie kluby i o tym nie ma co się rozpisywać, bowiem w tym tekście nie o to chodzi.

Dużo wyższe ceny biletów i karnetów niż w innych europejskich miejscach, a także wielka kasa z praw telewizyjnych sprawiają, że niebawem taka Aston Villa będzie w stanie wyłożyć kilkadziesiąt milionów funtów na wyróżniającego się zawodnika z ligi szwajcarskiej, rumuńskiej, bułgarskiej czy polskiej.

10 najdroższych transferów w Anglii:                           10 najdroższych transferów w Europie:
1. Kevin De Bruyne 75 milionów euro                                        1. Angela Di Maria 63 miliony euro
2. Raheem Sterling 63,5 miliona euro                                        2. Artuto Vidal 37 milionów euro
3. Anthony Martial 50 milionów euro                                         3. Julian Draxler 36 milionów euro
4. Christian Benteke 46,5 miliona euro                                      4. Mateo Kovacić 35 milionów euro
5. Nicolas Otamendi 44,6 miliona euro                                      5. Jackson Martinez 35 milionów euro
6. Roberto Firmino 41 milionów euro                                         6. Arda Turan 34 miliony euro
7. Morgan Schneiderlin 35 milionów euro                                   7. Paulo Dybala 32 miliony euro
8. Heung Min Son 30 milionów euro                                          8. Danilo 31,5 miliona euro
9. Memphis Depay 27,5 miliona euro                                        9. Douglas Costa 30 milionów euro
10. Pedro 27 milionów euro                                                     10. Carlos Bacca 30 milionów euro
Łącznie: 440,1 miliona euro                                                       Łącznie: 363,5 miliona euro

Śmiało i z pełną odpowiedzialnością jestem w stanie stwierdzić, że żaden inny europejski zespół nie zapłaciłby nawet połowy tej sumy, jaką angielskie zespoły wydały na pierwszą ósemkę wyżej wymienionych transferów.

Różnica pomiędzy wydatkami klubów z Anglii a klubów z Europy wynosi 76,6 miliona euro, a więc jest kolosalna. W przyszłości ta rozbieżność będzie rosła coraz bardziej. Za ten sezon Premier League - jak już zostało wspomniane - wynegocjowała 7,4 miliarda euro za prawa telewizyjne, czyli znacznie więcej niż za ubiegły.

Różnica w cenie jest, ale w jakości na boisku również. Sporo wyższy sportowy poziom prezentują ci piłkarze sprowadzeni do klubów europejskich, więc na arenie międzynarodowej, czyli w Lidze Mistrzów i Europy nie ma co się spodziewać dużo lepszych wyników angielskich drużyn. Przynajmniej jeszcze nie w tym sezonie.

Na sam koniec, w ramach ciekawostki dodam, że: Kiedy u schyłku ubiegłego wieku Inter Mediolan ustanowił transferowy rekord świata, płacąc za Christiana Vieriego 50 milionów dolarów, dziennik "L'Osservatore Romano" uznał transakcję za niemoralną i obrażającą ubogich. Teraz Manchester United wydał 50 milionów euro na Martiala, w przyszłości może dołożyć kolejne 30, a gazety rozpisują się, że Wayne Rooney w ogóle nie wie kim jest nowy nabytek. Anglik miał pytać w klubie o Francuza.

Minęło nieco ponad 10 lat, a rynek transferowy zmienił się do tego stopnia, że angielskie kluby 50+ milionów euro są w stanie wydać na zawodników, którzy nic nie osiągnęli w klubowej, a tym bardziej reprezentacyjnej piłce. Jeśli sytuacja na rynku transferowym aż tak zmienia się co kilkanaście lat, to niebawem 100 milionów euro będzie normalną ceną za piłkarza, na jakiego angielski klub zagnie parol.

Czytaj więcej o: Anglia, Hiszpania, Francja , Niemcy, Włochy

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (50)

  • fcBM Uczestnik LM
    QPR 90,8
    Bayern 50,6 :(
  • kapplakk Uczestnik LM
    Nic nie dzieje się bez przyczyny. Baern niestety nie zapewnia sportowych emocji na miarę gwiazd jakimi dysponuje. Paradoksalnie kluby z dolnej części tabeli angielskiej są w stanie stworzyć większe widowisko niż kluby z topu Bundesligi - a zwłaszcza ekipa Guardioli. Stąd wiekszy popyt na angielskie kluby. Oczywiście są wyjątki - mecze na szczycie w La Liga, no i Dortmund, który pod Tuchelem będzie ładnie wyglądał mam nadzieję do końca sezonu. Ale to wyjątki.
  • fcBM Uczestnik LM
    Sprawa jest raczej prosta w PL jest kilka równorzędnych klubów przynajmniej 4,5 czy nawet 6 za to w Bundeslidze jest Bayern długo długo nic i może Borussia Dortmund czy Wolfsburg zależy od sezonu w PD jest Real, Barcelona długo długo nic i Atletico w Serie A na tą chwilę Juventus i może Roma dalej kicha chyba ,że w końcu odrodzą się klubu z Mediolanu.Ile ciekawszych pojedynków w danej lidze tym taka liga ciekawsza czym ma większe zyski z praw telewizyjnych co po tym ,że PD jest teraz najsilniejszą ligą w Europie jak większość osób zawraca uwagę tylko na pojedynki Realu z Barceloną.
  • seba5111998 Półfinalista
    Poziom meczów Bundesligi czy Primera Diviosion stoi na wyższym poziomie niż w Anglii, w Niemczech jest więcej bramek i ciekawsze, lepiej przemyślane akcje. Za BPL przemawia tylko to, że teoretycznie o mistrzostwo biją się 4 drużyny(w praktyce Manchester United i City biją się mistrzostwo, co jakiś czas Chelsea wydrze im triumf).
  • ToporekPL Półfinalista
    Jak można niszczyć coś co jest już zniszczone?
  • Innoc3nt Legenda
    Hahaha. Niech przypomni mi ktoś kto jako pierwszy wydawał najwięcej kasy w Europie? Hmm... Real i Barcelona? No, ale to to Anglicy niszczą rynek, który został zniszczony przez "największe" hiszpańskie kluby... Logika.
  • Innoc3nt Legenda
    Tak dodam coś.

    Cały ten artykuł przypomina raczej wylew kompleksów kibica drużyny z La Ligi, niżeli artykuł godny tak fajnego serwisu. Jak zresztą większość artykułów owego pismaka.

    Mówi tutaj o niszczeniu rynku biorąc pod uwagę tylko jedno okienko transferowa, gdzie Barca nie może rejestrować jako swoich, Real nie kupił prawie nikogo (co to za cud?), a resztę klubów hiszpańskich po prostu nie stać na tak drogie transfery.

    To, że w Anglii wydano najwięcej coś znaczy? Chyba tylko tyle, że Premier League się zbroi, a kluby najwyraźniej mają zamiar bić się o wszystko.

    Co tu w ogóle robi rozpiska ile jaka liga zarabia na prawach? Co to ma wspólnego z rynkiem transferowym? Liga jest ciekawa, chętnie płacą, kluby zarabiają, a ta kasa niekoniecznie idzie na transfery...
  • Blanco Triumfator
    Człowieku tu chodzi o ceny i za takiego Benteke dają 50 mln € (nie wspominając o Martialu). Masakrycznie śmieszne i żaden normalny klub z Europy nie dałby takich pieniędzy. Dla porównania Martinez czy Bacca.
  • Innoc3nt Legenda
    Człowieku, ceny poszły na ryj, gdy kluby Real i Barcelona, w szczególności Real, zaczęły wydawać śmieszne ceny na zawodników. Teraz wszyscy nagle próbują zrzucić winę na Premier League, tylko dlaczego? Anglia się tylko dostosowała, bo jeżeli chciała coś znaczyć, musiała zacząć wydawać tyle samo co kolosy z Hiszpanii.
  • kapplakk Uczestnik LM
    hehe Bacca niezły przykład. Gość robi krok w tył, przechodzi do słabszej ligi i gorszego klubu, nie ma co gadać w ogóle za ile go wzięli, jak ktoś sie godzi sprzedać gracza za mniej niż mógłby wziąc jego sprawa. Sevilla i tak na tym zarobiła ale ten transfer z punktu widzenia Bacii to wg. mnie smiech na sali gościu nawet w pucharach sobie nie pogra
  • Blanco Triumfator
    Jeśli chodzi o Bacce to kwota odstępnego jest według mnie jak najbardziej prawidłowa i takich transferów i jeśli chodzi o tą tabelkę europejską to żaden zawodnik nie był kupiony po zawyżonej cenie, natomiast w PL to chyba tylko Depay poszedł za normalne pieniądze.

    Innoc3nt, co rozumiesz przez "śmieszne ceny za zawodników"? Przychodził Kaka za 60 mln € to miał na swoim koncie złotą piłkę, to za ile miał zostać kupiony? Cristiano kolejna złota piłka - najlepszy piłkarz globu to wcale mnie nie dziwi, że rekord transferowy został pobity.
  • Innoc3nt Legenda
    No i właśnie ta chęć pobicia rekordu transferowego doprowadziła rynek do totalnej katastrofy. Smutne, ale prawdziwe. Kaka Realowi był potrzebny jak kotu buty.
  • Blanco Triumfator
    Nie żadna chęć, a po prostu wymysł Machesteru. Zawołali na pewno grubo ponad 100mln, skończyło sie na 94 i wszyscy są zadowoleni. Kaka nie był potrzebny? A kto wtedy grał w środku pola? Gago i Lass hehe no to rzeczywiście.
  • Innoc3nt Legenda
    Skoro przesadzali z ceną, to po Real go ściągał za tę kwotę? Galaktyczność... Kaka... Może i był potrzebny, ale cena była przesadzona, jeśli patrzeć na jego formę w Realu.
  • Xqbek Debiutant
    Smiech na sali!!! Real cisnal rekordy transferowe od lat! Wydawali kosmiczne kwoty, kiedy to United wydawalo grosze Chelsea raczkowala a City nie istnialo wiec o czym mowa? A PSG? Twor petro dolcow. Kpina...
    Teraz jak wszystkie klubiki widza co sie dzieje na rynku transferowym rzucaja ceny z kapelusza a giganty nie maja wyjscia, musza placic. Niemozliwe jest kupienie gracza za NORMALNE pieniadze. 100mln za Ronaldo? 120 za Neymara? Pozdro dla tych wspanialych co nie maczali palcow w niszczeniu rynku ;)
  • lumix Triumfator
    Tych "debili" chce oglądać cały świat w przeciwieństwie do np: La ligi .
  • Blanco Triumfator
    Typowy niedzielny kibic.
  • cadabra Uczestnik LM
    zobaczymy jak Hazard dostanie ofertę z Realu albo Barcy:D szybko pokocha la ligę hehe
  • Ambrozy Uczestnik LM
    Według mnie artykuł jest trochę śmieszny, bo jeżeli autor chce rozprawiać już o pieniądzach, to czemu nie bierze pod uwagę tego, że Anglia jest jednym z najbogatszych państw europy, a taka Hiszpania, czy też Włochy to jedne z najbiedniejszych aktualnie państw europy zachodniej i środkowej, gdzie jest ogromne bezrobocie i to dla tego Angielskie kluby stać na takie transfery, a przeciętnego kibica z Anglii stać na kupienie "droższego" karnetu, bo po prostu ma za co kupić ten karnet.
    Co do poziomu sportowego to tak czy siak, liga angielska cały czas prezentuje dużo wyższy poziom od ligi niemieckiej, gdzie jest tylko 1 uznany klub w europie, ewentualnie można dodać BvB które jest dość mądrze zarządzane po kryzysie, wilków nie będę uwzględniał, bo tak na prawdę mogą mieć nieograniczony budżet, ale tak to jest jak się ma za sponsora jedne z największych koncernów samochodowych świata.

    Real i inne topowe kluby nie sprowadzają zawodników za wielkie pieniądze, zawodników którzy nie są gwiazdami światowego formatu? DObre sobie, wystarczy przytoczyć przykład Illaramendiego, średniak kupiony za ~30 milionów euro, Mateo Kovačić 35 milionów, do tego transfer Kaki swego czasu za olbrzymie pieniądze, tylko po to żeby zepsuć jemu karierę .... Także Panie redaktorze Real popełnił wiele nieprzemyślanych transferów za ogromne pieniądze...

    Reasumując, jeżeli ktoś rzuca tylko statystykami, a nie bierze pod uwagę aspektu ekonomicznego, to kolokwialnie mówiąc nie wie co pisze. No i lidze angielskiej trzeba przyznać to, że jest najbardziej wyrównaną ligą z najlepszych lig europy, w Niemczech liczą się 2, góra 3 drużyny, to samo tyczy się ligi Hiszpańskiej, czy też Włoskiej i Francuskiej, a w lidze Angielskiej w walce o czołowe lokaty liczy się 5, czy też 6 drużyn, do tego średniaki ligi angielskiej nie są tam chłopcami do bicia o czym też trzeba pamiętać. Dla tego uważam, że Anglicy wcale nie niszczą rynku transferowego, tylko robią to chore twory prowadzone przez miliarderów, albo takie które się zadłużają niemiłosiernie.
  • Innoc3nt Legenda
    Czytając inne jego artykuły zastanawiam się, co on tutaj robi...
  • Mat13r Uczestnik LM
    Poprostu autor jest fanem La Ligi i któregoś z gigantów i dlatego jedzie po BPL szkoda to wgl czytać
  • Blanco Triumfator
    Zamów słownik u Mikołaja.
  • ToporekPL Półfinalista
    Dziwne, że te "debile" zarabiają najwięcej na innych gigantach, które płacą kwoty bliskie 100 milionów. Jak więc nazwać tamte kluby?
    Swoją drogą jakim debilizmem jest podział pieniędzy np. w lidze hiszpańskiej? W Anglii dostaje się pieniądze zależnie od zasług (miejsce w lidze, zespół, który spada zarabia tak czy inaczej wielkie pieniadze) i przez to słabsze kluby robią się bardziej konkurencyjne, natomiast w Hiszpanii 2 pierwsze kluby biorą wszystko, reszta grosze.
  • Neral Triumfator
    Widzę niezły ból 4 liter kibica La Ligi :S
  • han64 Triumfator
    Niestety ale czasy sie zmienily na gorsze ;l kiedys kupowalo sie za mniejsza kase i tak samo utalentowanych a nawet bardziej graczy niz teraz i bylo wszystko ok, ale ktos musial wyjsc z glupimi sumami za graczy co nigdy nie byli tyle warci ;l
  • kapplakk Uczestnik LM
    a ha ha ale się ubawiłem czytając ten artykuł, nie mogę. Wypociny autora i wylane łzy nad oczywistymi oczywistościami... jak komuś nie szkoda było czasu na pisanie takiego czegoś nie wiem, ale przynajmniej czytelnicy mają trochę zabawy, może to był cel...
    Wiadomo że w lidze angielskiej jest najwięcej kasy. Kto chciałby oglądać inne ligi kiedy Premier League jest dostępna. Wczoraj oglądałem kawałek powtórki Bayern M - Bayer L. Ludzie, co za nuda, flaki z olejem, gdyby Lewandowskiego nie było na boisku wyłączyłbym po 3 minutach. Czy poziom sportowy w Anglii jest mniejszy niż w Hiszpanii i Niemczech? a jak autor to niby mierzy? Skoro angielskie kluby olewają puchary to trudno stwierdzić czy faktycznie są gorsze czy po prostu motywacji brak, bezposrednie starcia niewiele nam tu mówią. Dla Anglików zawsze najważniejsza była liga i kropka.
    I jeszcze jedno - skoro angielski klub jest w stanie wyciągnąć więcej kasy za jeden mecz niż za wyjście z grupy w Lidze Europy to o czym tu mowa. Nie dziwię się, że Ferguson twierdził że gra w LE to "kara".
    Rynek transferowy? Co za bzdury... po pierwsze nikt mi nie powie że Pedro czy Depay nie byli kupieni po okazyjnych cenach. Od razu widać również, że wydanych na Benteke pieniędzy nikt nie będzie żałował, bo na tej pozycji Liverpool miał duże problemy. Nie chcę też przypominać za jakie kwoty kupuje się do Realu i Barcelony, za jaką kwotę PSG kupiło sobie stopera z Chelsea itd. bo trzeba być kompletnym matołkiem lub ignorantem żeby takie kwestie pomijać.
  • cadabra Uczestnik LM
    Topowe angielskie kluby dostają ochłapy z pańskiego stołu Realu i Barcy, taka jest prawda. Najlepsi chcą grać w La Lidze.
    Poziom angielskiej piłki jest słaby, bo piłka na wyspach jest po prostu prymitywna. Dlatego nie ma szans w starciu z piłką z kontynentu.
  • kapplakk Uczestnik LM
    Oglądam Premier League regularnie od minimum 3 sezonów i jedyna prymitywna rzecz jaką tam widziałem w tym czasie to Suarez gryzak. Prymitywni są natomiast również ludzie którzy myślą że takim bezsensownym gadaniem coś wskórają i umniejszą choćby ździebko tej lidze. Nikt nikomu nie karze tego oglądać. Ludzie po prostu CHCĄ Premier League bo im się ona po prostu bardzo podoba.
  • cadabra Uczestnik LM
    Premier League jest jak pop muzyka - prosta i przyjemna dla widza-laika. Ja się z tym zgadzam. Ale taktycznie, technicznie jest po prostu słaba. Zresztą zobaczymy po wynikach w LM.
  • FCBandOL Półfinalista
    Dla klubów Ekstraklasy też zawsze najważniejsza była liga i tyle.
    One po prostu olewają puchary...

    Uwielbiam te żałosne tłumaczenia fanów PL niemogących pogodzić się z tym że ich "boska" liga nie jest już najlepsza :p
  • Innoc3nt Legenda
    A czy ktoś pisze, że Premier League jest najlepsza? Piszemy, że jest najciekawsza, to całkiem różne znaczenia. Po co mam oglądać pogrom Realu na słabeuszu, skoro mogę obejrzeć mecz takiego Liverpoolu z West Hamem i wiem, że to będzie bardziej interesujące widowisko?
  • Blanco Triumfator
    Nikt nie mówi, bo najlepsza jest La Liga i tego już nikt nie kwestionuje.
  • Innoc3nt Legenda
    Nie. La Liga nie jest najlepsza, przykro mi.
  • kondziu777 Zwycięzca grupy
    To w takim razie skoro angielskie kluby mają w dupie puchary i mają tak świetną własną ligę to po co im Liga Mistrzów lub Liga Europy skoro tam nic nie pokazują sensownego i tylko blokują swoimi aż 4 miejscami w LM miejsca innym klubom które by chciały grać na serio w tych rozgrywkach ale nie ma tam placu na nich bo ta świetna liga ma 4 reprezentantów którzy sobie olewają europejskie rozgrywki.
  • kapplakk Uczestnik LM
    Ponieważ kluby z Anglii nawet na pół gwizdka są lepsze od Francuzów czy Włochów, proste. Ale niestety olewanie tych rozgrywek powoduje liczne wpadki - to ich decyzja. No i te 4 sloty dla angielskich druzyn przyciągają więcej widzów niż - wyłączając Real barcę i bayern - wszystkie ligi razem wziete.
  • Crisso Półfinalista
    Anglicy niszczą rynek transferowy to fakt, ale nie można zapominać że oprócz anglików rynek psują też: Psg, Real, Barcelona. Pochwalić można Bayern, który jest jednym z najlepszych od kilku lat, kupując za rozsądne ceny, jak widać jednak się da..
  • seba5111998 Półfinalista
    Cała Bundesliga mądrze wydaje pieniądze. Niemieckie kluby są drugą siłą Europy, a przepaść w wydawaniu pieniędzy między Bundesligą a Primera Division i Premier League jest ogromna.
  • FCBandOL Półfinalista
    Myślę że ten artykuł to przegięcie... Takie generalizowanie.
    Moim zdaniem Anglicy nie niszczą rynku.
    Oni się świetnie sprzedają(ktoś ich porównał do muzyki pop - słaby poziom, świetne zyski i jakby nie spojrzeć to jest fakt), potrafią się zareklamować. I wydają swoje sprawiedliwie zarobione pieniądze.
    Tyle.

    Ich poziom sportowy oczywiście z roku na rok leci w dół, ale za to poczucie humoru fanów PL rośnie z roku na rok ;)
    Jak przeczytałem że "Ponieważ kluby z Anglii nawet na pół gwizdka są lepsze od Francuzów czy Włochów, proste." to myślałem że umrę ze śmiechu...
    Bo przecież Chelsea była tak mocna z PSG, Arsenal taki mocny z Monaco... Przykłady można mnożyć ale sensu to nie ma. Wszyscy wiemy że taki Juve czy PSG raczej nie powinni mieć problemów z tytułem w PL ale co tam, są słabi i tyle. Śmiech.

    Śmieszy mnie też zrzucanie winy za zniszczony rynek na Real i Barcelonę...
    Może zacznę od Barcelony.
    Niech wszyscy, którzy zarzucają jej zniszczenie rynku przypomną sobie za ile ściągała takie gwiazdy jak choćby Ronaldinho,Henry czy Villa.
    To byli czołowi piłkarze świata w momencie transferu. I żaden nie przekroczył 50 mln.
    Barcelona nie płaciła za Neymara i Suareza takich cen bo "chciała", płaciła bo w zniszczonym rynku inaczej zrobić nie mogła... Takie czasy.
    Jednak to nie Barcelona zniszczyła rynek, ona się po prostu dostosowała do potrzeb.

    To samo Real. Tu oczywiście transfery droższe ale...
    Proszę was. 65 mln za Zidane to nie była wygórowana cena.
    To był jeden z najlepszych graczy w historii i cena była słuszna.
    Tak samo ceny Figo,Beckhama czy też Kaki. To były normalne transfery, hitowe ale racjonalne.
    Rekord za CR też uważam za logiczny. Był kupowany jako zdobywca ZP, jako wielka gwiazda(trzeba było mieć przecież kogoś kto będzie mógł być chociaż porównywany do Messiego ;) ).
    Może i cena była lekko przesadzona(w końcu droższy niż Zizu) ale wiadomo było że ceny będą szły w górę.
    Jednak podnoszenie się np. 10-20 mln za hit okienka raz na 10 lat to nie byłby problem.
    Jednak w ostatnich latach nastąpiła jakaś masakra...
    Transfery Jamesa czy Bale(100 mln za piłkarza z taką "techniką"...) to oczywiście kabaret ale...
    Real nie prosił o takie coś. Został zmuszony do płacenia takich pieniędzy.

    Winnymi tego są IMO takie kluby jak MC,Chelsea,PSG.
    Szejki, ruscy itp...
    Sprawa jest prosta. Real proponuje np. za Bale 50 i myślicie że Tottenham by się na to zgodził jeśli szejk zapłaci mu 100? Oczywiste że nie.
    Dziś każdy wie że szejk zapłaci 2x więcej niż wartość piłkarza, stąd też kluby są zmuszone płacić takie a nie inne ceny aby się wzmacniać.
    Jeśli taką samą kwotę zaproponuje CFC i RM to oczywiste że niemalże każdy wybierze Real.
    Taki już atut, historii, poziomu klubu, ilości kibiców itd.
    Niestety ten Real musi zapłacić swoje sprawiedliwie zarobione pieniądze x2 tylko dlatego że szejk popsuł mu rynek.
    To nie Real i Barcelona są tego winne. Winni tego są tradycyjnie Araby i Rosjanie.
    Gdyby nie oni założę się że rynek byłby normalniejszy.

    Sam nie wiem kiedy ten rynek "padł".
    Był to oczywiście stopniowy proces.
    Jednak jeszcze w 2010 było w miarę normalnie... 2011 i 2012 też jakoś jeszcze można było przeżyć.
    Ale ostatnie 3 lata to już kabaret a będzie jeszcze gorzej...
    Można by powiedzieć że szejki parę lat się rozkręcały...
  • Ambrozy Uczestnik LM
    Henry 24 miliony Euro za 30 latka, powiedz mi kto normalny płaci taką kwotę za kogoś kto ma 30 lat ?
    32 miliony za Ronaldhinio 12 lat temu, gdzie siła nabywcza pieniądza była zupełnie inna i nie możesz patrzeć na ten transfer w skali 1:1 jeżeli chcesz porównywać go do transferów dokonywanych obecnie.
    40 baniek za 27 letniego Ville, jedyny rozsądny transfer, aczkolwiek i tak wolałbym wydać 27,5 miliona za młodszego Depaya i dodam, że Benteke 46,5 miliona więc niewiele więcej od Villi, a w dniu transferu był od niego o 3 lata młodszy, także nie jest to wielka różnica, bo trzeba pamiętać, że Villa był wtedy gwiazdą światowego formatu, ale Benteke nie jest od niego o 2 czy też 3 klasy słabszy.

    Zidane to samo co Ronadlihnio ....
    Ronald, proszę Ciebie płacić 100 milionów, jeżeli dla Ciebie to nie jest niszczenie rynku, to jak inaczej to nazwiesz, przecież to Real jako pierwszy zaczął robić takie transfery, bo chcieli być galaktyczni, a co wyszło każdy pamięta. To Real jest prekursorem wydawania tak chorych cen na piłkarzy, bo przecież jak Perez kogoś chce to zapłaci i 200 baniek, a że kluby to skrupulatnie wykorzystywały i będą nadal wykorzystywać, mówi się trudno ....

    Nie wiem czemu się do Chelsea przyczepiłeś, aktualnie jest to klub który nie potrzebuje już tak bardzo pieniędzy od Abramowicza, także znowu strzał w kolano.

    Jedyne z czym się zgodzę to jest fakt dotyczący szejków, ale nic na to nie poradzimy teraz, wszystko wróci do normy gdy skończą im się złoża ropy, albo koncerny nie będą blokowały genialnych pomysłów, takich jak samochody zasilane wodorem, czy też materiały pomiędzy którymi nie występuje tarcie i wiele innych, które spowodują, że zużycie takiej ropy spadnie diametralnie.
    EOT!
  • FCBandOL Półfinalista
    Po pierwsze, gdyby nie kasa Romka to dziś Chelsea byłaby w zupełnie innym miejscu.
    I to on IMO jako pierwszy zaczął niszczyć rynek. Niczym się nie różni od szejków.
    Tu też można podać przykład chorego transferu czyli oczywiście 50 mln za Torresa.
    Chelsea jest prekursorem "inwestorów". Dla mnie to być może klub nr.1 jeśli chodzi o niszczenie rynku. Nie widzę powodu dla którego są "lepsi" od MC lub City.

    "32 miliony za Ronaldhinio 12 lat temu, gdzie siła nabywcza pieniądza była zupełnie inna i nie możesz patrzeć na ten transfer w skali 1:1 jeżeli chcesz porównywać go do transferów dokonywanych obecnie. "
    Ta "siła nabywcza" nie zmieniłaby się aż tak bardzo gdyby nie pewni hmm "inwestorzy".
    Zresztą... To był Ronaldinho. Za niego to i 60 byłoby dobrą ceną ;)

    Kto normalny płaci 24 mln za 30 latka?
    Turan, Vidal... Takie najbliższe przykłady.
    A przecież poziom ich a Henry'ego... To nawet ciężko porównać...

    "o Real jest prekursorem wydawania tak chorych cen na piłkarzy"
    Ta... Ale Real wydawał je na prawdziwe gwiazdy(tak samo jak Barcelona), a szejki wydają je na byle odkrycia.
    Dziś oczywiście Real musi się dostosować i za byle Bale daje 100 mln no ale to już jest skutek całej tej sytuacji.

    Nie miałbym nic przeciwko gdyby kluby wydawałby duże pieniądze... Ale na duże gwiazdy.
    A tu byle Benteke jest kupowany drożej niż Villa...
  • Innoc3nt Legenda
    Vidal ma 30 lat? Nie wiedziałem. Nie porównuj rozwalonego już rynku, do tamtych czasów, błagam Cię.

    Real wydawał pieniądze na gwiazdy, owszem, były to gwiazdy, co nie zmienia faktu, że znacząco za nie przepłacał. Benteke więcej warty od Hiszpana? Młodszy, z talentem i przyszłością, gwiazda Premier League. To nie jest byle Benteke, to jest Benteke.

    Nikt nie kazał kupować Realowi jednonogiego pirata Bale'a za 100 mln, to była ich czysta głupota sprowadzać zawodnika o charakterystyce typowo brytyjskiej na Półwysep Iberyjski.

    Henry odchodzący z Arsenalu już nie był tym samym Henry'm. Jego lata mijały, niestety.

    Żaden talent nie usprawiedliwia rozwalania rynku cenami z kosmosu.
  • Ambrozy Uczestnik LM
    Chelsea różni się tym od klubów które są w posiadaniu szejków, tym że wyrobiła już sobie renomę i nie potrzebuje pieniędzy Romka żeby robić spektakularne transfery, ot co.
    Wydawali chore pieniądze, może i tak, bo na pewno nie wszyscy byli kupieni za normalne ceny, ale
    Drogba kosztował ich tylko 24 miliony funtów, w dzisiejszych czasach pewnie by kosztował 50-60, Carvahlio 40 milionów, podam tutaj jedne z Twoich argumentów. Był kupiony jako zdobywca ligi mistrzów, jeden z filarów obrony Porto, więc warto chyba wydać takie pieniądze za gwiazdę, która zdobyła już Ligę Mistrzów i puchar UEFA.
    Torres za 50 milionów to nie byłby przepłacony transfer, ale jednak Torres się nie sprawdził, dla tego tak piszesz. To samo możesz powiedzieć, że Suarez to też przepłacony transfer, bo w tamtych czasach Torres miał wyśmienitą formę i strzelał w Live jak na zawołanie, był jedną z najlepszych 9 świata, więc nic dziwnego, że go kupili za 50 milionów, Ronaldo był kupiony przez Real za 45 milionów, ciekawe czemu nie podasz tego transferu jako absurdalny, bo taka jest właśnie cena za ten transfer.
    Arturo Vidal ma 28 lat, a nie 30, a to jest zasadnicza różnica, szczególnie w świecie piłki nożnej, gdzie jak wiadomo wielu graczy po 30 zaczyna obniżać trochę loty, także na pewno Arturo będzie grać na najwyższym poziomie jeszcze przez te 5-6 lat, anie 3, czy 4 jak to wywnioskować można z Twej wypowiedzi, że ma 30 lat.
    Siła nabywcza zmienia się nie przez szejków którzy kupują kluby, a przez to co się dzieje na świecie, w czasach gdzie Barcelona kupowała Ronaldihnio to za 10 złotych mogłeś kupić 2 piwa i paczkę papierosów, a teraz co kupisz za taką samą kwotę ?

    Także znowu nie trafiłeś, widać że nie masz zbyt wielu sensownych argumentów na temat tych cen, zachowujesz się jakbyś miał klapki na oczach - bo przecież to ruskie i araby są wszystkiemu winni!
    Ale to, że na wiele lat przed ich obecnością w świecie piłki nożnej już były te spektakularne transfery, to na prawdę ciężko dojrzeć i ciężko zobaczyć kto je robił...
    A tego, że autor ma problem z klubami angielskimi to jest niepojęte, ma jakiś kompleks, bo jak można porównywać zarobi biednych Hiszpanów do bogatych Anglików, to wszystko przekłada się na finanse klubów i na to ile są w stanie zapłacić za dany transfer, bo do ich kasy wpływa więcej pieniędzy, bo po prostu Anglików stać na to ....
  • FCBandOL Półfinalista
    "Vidal ma 30 lat? Nie wiedziałem. Nie porównuj rozwalonego już rynku, do tamtych czasów, błagam Cię."
    Ależ przecież o to mnie chodzi... A przyczynę tego iż rynek wygląda tak jak wygląda ;)

    "Benteke więcej warty od Hiszpana? Młodszy, z talentem i przyszłością, gwiazda Premier League. To nie jest byle Benteke, to jest Benteke."
    No właśnie problem polega na tym że to ledwo gwiazdka PL, a Villa to była gwiazda światowa(2010 jakby nie spojrzeć wygrał MŚ).
    No ale taki już "znak czasów".

    "Nikt nie kazał kupować Realowi jednonogiego pirata Bale'a za 100 mln, to była ich czysta głupota sprowadzać zawodnika o charakterystyce typowo brytyjskiej na Półwysep Iberyjski."
    Oczywiście że tak.
    Tylko zastanów się czy 10 lat temu Real zapłaciłby tyle za takiego grajka?
    Perez jest ...(wpisać wybraną obelgę) ale nie wierzę że gdyby nie "dzisiejszy" rynek to zapłaciłby tyle za Walijczyka. Przecież ledwo 6 lat temu kupował za tyle CR.

    "Chelsea różni się tym od klubów które są w posiadaniu szejków, tym że wyrobiła już sobie renomę i nie potrzebuje pieniędzy Romka żeby robić spektakularne transfery, ot co. "
    Yhm... Za 10 lat tak samo będziesz mówił o szejkach.
    Moim zdaniem nic to nie zmienia. Chelsea "wypłynęła" wraz z kasą Romka i tyle.

    "Także znowu nie trafiłeś, widać że nie masz zbyt wielu sensownych argumentów na temat tych cen, zachowujesz się jakbyś miał klapki na oczach..."
    Wybacz ale ja tak odbieram to co do mnie piszesz ;)
    To czy argument jest sensowny jest tylko subiektywną opinią a nasz pogląd na sytuację jak widać bardzo się różni.

    Dobra nie będę tutaj opisywać każdego transferu z osobna.
    Powiem tak...
    Wyobraźcie sobie że do piłki nigdy nie wkraczają szejki i inni "inwestorzy", czy rynek byłby tak zniszczony? Moim zdaniem - nie ma takiej opcji.
    Dalej... Real robił wielkie transfery ale...
    Gdyby nie pojawiły się z kosmosu "cudowne" pieniądze w niektórych klubach to na takie transfery wciąż stać byłoby było tylko klub z Madrytu ew.Barcelonę a co parę lat może MU(Di Maria).
    Jednak czy to zniszczyłoby rynek? Moim zdaniem nie albo przynajmniej nie w taki stopniu.
    Czym byłby 2-3 spektakularne transfery w okienku i reszta "normalna" w porównaniu z tym co się teraz dzieje(MC pozdrawia...)?
    No właśnie... Live czy Arsenal "wielki transfer" przeprowadzają raz na wiele lat...
    Jak reszta wielkich klubów. I tak IMO by zostało gdyby nie... Wiadomo kto.

    Oczywiście nie można wszystkiego zrzucić na kluby.
    One po prostu zarabiają co raz więcej, a więc co raz więcej mogą wydawać.
    Boli mnie tylko że ceny rosną w tak szybkim tempie.

    PS: Dziwi Ciebie mój brak sympatii dla Arabów i Rosjan?
    Myślę że to raczej oczywiste ;)

  • Ambrozy Uczestnik LM
    Nie ma co Bale'a do Ronaldo porównywać, ogólnie żaden piłkarz nie jest wart takiej sumy, bo to jest przedmiotowe traktowanie ludzi. Bale został za tyle kupiony i Florek wiedział, że to się jemu opłaci nawet jeżeli nie jest wybitnym grajkiem - wyszedł jemu 1 sezon, ot co - ponieważ została stworzona w okół tego transferu tak wielka wrzawa, że wiedział iż na sprzedaży koszulek i innych gadżetów z nim związanych zarobi krocie, a do tego ma dość solidnego grajka, który jak ma dobry dzień -rzadkość - to jest w stanie coś ugrać i pociągnąć zespół do zwycięstwa.

    Tak się w pracy zastanawiałem - miałem sporo czasu, w końcu piąteczek jest - czemu nikt nie wjeżdża na kluby pokroju MU, Milanu, Interu i jeszcze zapewne kilku innych, które uwaga też mają bogatych właścicieli, no czemu, bo co ? Bo wyrobiły sobie renomę, tak ale Ci bogaci właściciele im w tym pomogli i gdyby nie oni na pewno te kluby by nie zdobyły takiej ilości trofeów.
    A teraz nagle jest nagonka na kluby które mają pieniądze od prywatnych właścicieli, chyba każdy pamięta jakie transfery swego czasu robił Inter ;)

    To było pytanie retoryczne z tym Arabami i Rosjanami, aczkolwiek Rosjanki są bardzo ładne :D
  • Innoc3nt Legenda
    Pewnie dlatego, że te kluby mimo bogatych właścicieli nie robiły transferów za kij wie ile, robiąc zamieszanie na rynku.
  • Alekej Uczestnik LM
    Bez sensu,o Realu,Barcy,PSG,pan już zapomniał?
    Anglia to kontynuuje,ale kto inny to zaczął.Poza tym,Angielska liga jest bardzo ciekawa i wyrównana i takie mecze chce ogladać.ć.na
  • dox Uczestnik LM
    na czym polegają te wszędobylskie narzekania na 'zepsuty' rynek? czymu mówicie, że teraz jest 'gorzej' a kiedyś było 'lepiej'?
    ceny rosną z wielu powodów, popyt (wyrażony gotowością zapłacenia większych pieniędzy) to tylko jeden z nich. jest to dla mnie skrajnie niezrozumiałe co to komu przeszkadza. nie są to wasze pieniądze, nie wróży to źle na przyszłość a wręcz przeciwnie, bo jest to odbiciem faktu bogacenia się branży. biedniejsze kluby też nie są poszkodowane, bo nie są pod kloszem, ich piłkarze też są drożsi. a transfery sa głośniejsze, okienko ciekawsze.
    gadanie zdziadziałych użytkowników jak innoc3nt czy han64 to tylko stara śpiewka 'za moich czasów było lepiej', śniadanie mi się podnosi jak takie coś czytam. bo co, cyferki w newsach o transferach były inne? zaufajcie, że w zarządach klubów sa ludzie, którzy więcej czasu poświęcili na analizie kosztów transferu i prognozie zysku niż wasze widzimisie.
    jak tyle się płaci to tyle się płaci. rynek się zmienia, a nie psuje, bowiem to, czy rynek jest 'dobry' czy 'zly' (chociaż już takie kategorie mi się nie podobają) nie zależy od cen.
  • BVB09 Półfinalista
    Prawda jest taka że, te ceny będą coraz bardziej kosmiczne.
  • MCfanetihad Uczestnik LM
    Dla przypomnienia największe pieniądze na piłkarzy wydaje Real. Barca w cenach transferów jest na podobnym poziomie co City,PSG,Chelsea.
  • Innoc3nt Legenda
    Ale ktoś wolał podsumować zyski lig i na tym oprzeć swoją tezę. Takich nie przekonasz. :D

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.