Jedenastka drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów

Autor: Robert Kobierowski | 02.10.2015 19:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

W związku z zakończeniem drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów prezentujemy Wam, najlepszą według nas, jedenastkę piłkarzy. Pojawiają się znane nazwiska, jak i zupełnie nowe osoby. Nie zgadzacie się z naszym wyborem, macie swoje typy, a może właśnie uważacie tak samo jak my? I kto Waszym zdaniem zasłużył na największy plus kolejki? Zapraszamy do dyskusji!

Bramkarz: Joe Hart (Manchester City)

„Obywatele” po świetnym początku sezonu złapali nagle dużą zadyszkę. Mimo wszystko, w starciu ze „Źrebakami”, które zaczęły ten sezon od pięciu porażek byli wyraźnymi faworytami. Goście z Manchesteru wygrali co prawda 2:1, ale niekwestionowanym bohaterem meczu na Borussia-Park został angielski golkiper aktualnych wicemistrzów Anglii. 28-latek zwijał się jak w ukropie i co chwila musiał pokazywać swoje wysokie umiejętności bramkarskie. Dodatkowo, mógł jeszcze zaliczyć asystę, gdy po jego podaniu świetną sytuację zmarnował Sergio Aguero. Gdyby nie świetna dyspozycja reprezentanta Anglii, „The Citizens” mogli spotkanie w Niemczech nawet przegrać.

Lewy obrońca: Filip Mladenović (BATE Borisov)

Jedną z największych niespodzianek drugiej kolejki Ligi Mistrzów było zwycięstwo Białorusinów nad wicemistrzem Włoch, Romą. Duża zasługa w tym lewego defensora gospodarzy, który dwukrotnie pokonał Wojciecha Szczęsnego. Najpierw strzałem z okolicy trzydziestego metra 24-latek zaskoczył źle ustawionego polskiego bramkarza, a później uderzeniem z pola karnego, które odbiło się jeszcze od poprzeczki po raz drugi pokonał golkipera „Rzymian”. Dwa strzały, dwie bramki, do tego trzy wykreowane sytuacje. Ciężko przypomnieć sobie jakikolwiek mecz, gdzie boczny obrońca byłby równie skuteczny.

Środkowy obrońca: Maicon (FC Porto)

Kapitan „Smoków” w meczu z Chelsea był bardzo pewnym punktem swojej drużyny zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Brazylijczyk zaliczył 7 udanych interwencji, 2 przejęcia i wygrał pięć pojedynków główkowych. 28-latek dzięki bramce strzelonej głową w drugiej części meczu wyprowadził wicemistrzów Portugalii na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Ostoja w obronie, skuteczny w ataku – tak gra prawdziwy kapitan.

Środkowy obrońca: David Luiz (Paris Saint-Germain)

Brazylijczyk w znacznym stopniu przyczynił się do wygranej Paryżan z Szachtarem Donieck. Po dośrodkowaniu Angela Di Marii piłka szczęśliwie dotarła do byłego zawodnika „The Blues”, który kolanem skierował ją do siatki. Szybko strzelone dwa gole dały spokój i pewność siebie mistrzom Ligue 1. Reprezentant „Canarinhos” zapewniał stabilność w defensywie i nie popełnił żadnego rażącego błędu.

Prawy obrońca: Serge Aurier (Paris Saint-Germain)

Lewą flankę defensywy zamyka nam kolejny zawodnik ze stolicy Francji. Iworyjczyk zaliczył debiut w Lidze Mistrzów i od razu okrasił go golem. Piłkarz Paryżan już w szóstej minucie wpakował futbolówkę do siatki z najbliższej odległości, ułatwiając znacznie grę podopiecznym Laurenta Blanc’a. Kwadrans później 22-latek dość przypadkowo zagrał piłkę do Luiza. Ten trafił do siatki, a zawodnik PSG do bramki dołożył również asystę. W obronie bez większych błędów.

Lewy pomocnik: Nicolas Gaitan (SL Benfica)

Mistrz Portugalii dokonał rzeczy, którą w ostatnich latach potrafiła tylko FC Barcelona – pokonać Atletico na Vicente Calderon. Największą rolę odegrała w tym niekwestionowana gwiazda drużyny prowadzonej przez Rui Victorię, Nicolas Gaitan. Argentyńczyk strzelił wyrównującą bramkę oraz asystował przy zwycięskim trafieniu Ganchinho Guedesa. Dzięki konsekwencji w grze całej drużyny, Benfica dowiozła trzy punkty do końca i jest liderem grupy.

Środkowy pomocnik: Yacine Brahimi (FC Porto)

Algierczyk wraca do swojej optymalnej formy co pokazał w wygranym meczu z „The Blues”. Zawodnik Smoków stwarzał ogromne problemy defensywie mistrzów Anglii. Szczególnie starcia z 25-latkiem zapamięta Branislav Ivanovic, którym gracz Porto kręcił jak chciał. Brahimi miał duży udział przy pierwszej bramce dla „Smoków”, gdy jego strzał dobił Andre Andre. O dobrej grze reprezentanta Algierii świadczą też statystyki. 10 pojedynków wygranych na 12 wykonanych, do tego dodajmy jeszcze trzy celne strzały, z których jeden zamienił się w asystę.

Środkowy pomocnik: Thiago Alcantara (Bayern FC Monachium)

O występie byłego gracza „Blaugrany” w meczu z Dinamo Zagrzeb najlepiej świadczy ten obrazek, pokazujący w detalach zagrania Hiszpana na Allianz Arena.

24-letni piłkarz Bawarczyków wykreował kolegom 5 szans, z czego trzy zakończyły się golami. Zaliczył mnóstwo celnych podań i ewidentnie przyczynił się najwyższego zwycięstwa Monachijczyków w tym sezonie. Należy docenić też altruizm zawodnika, który przedkłada dobro zespołu nad własne, kiedy po odebraniu piłki podał na czystą pozycję do Lewandowskiego, zamiast samemu kończyć akcję.

Prawy pomocnik:  Juan Mata (Manchester United FC)

Hiszpański pomocnik prezentuje ostatnio wyborną formę, co potwierdził również w meczu z Wolfsburgiem. Zawodnik rozgrywał, strzelał harował również w defensywie. Piłkarz „Czerwonych Diabłów” najpierw pewnie wykorzystał rzut karny, doprowadzając do remisu. Chwilę później zaliczył kosmiczną asystę przy golu Chrisa Smallinga.  Zagranie piętą Maty pokazywały największe stacje sportowe w całej Europie. Dzięki dobrej postawie 27-latka United zainkasowało z trudnym rywalem trzy punkty.

Napastnik: Robert Lewandowski (Bayern FC Monachium)

O formie polskiego snajpera Bawarczyków mówi ostatnio cały piłkarski świat. Po świetnych występach przeciwko Wolfsburgowi (5 goli) i Mainz (2 gole) w lidze, Polak zanotował kolejny fenomenalny występ. W meczu z Dinamo Zagrzeb „Lewy” trzykrotnie posłał piłkę do siatki rywali, kompletując hat-tricka. Polak strzelał, główkował i lobował. Jego ostatnie występy potwierdzają klasę światową napastnika Bayernu. Jeśli weźmiemy pod uwagę ostanie trzy mecze Lewandowskiego to otrzymamy średnią 3,33 gola na mecz. Niesamowita forma Polaka.

Napastnik: Seydou Doumbia (CSKA Moskwa)

Iworyjczyk, odkąd wrócił do Rosji odzyskał formę i znów prezentuje się wybornie. Po nieudanym pobycie we Włoszech (jedynie dwa gole przez 16 meczów) 27-latek został wypożyczony z powrotem do CSKA do końca sezonu. W meczu z PSV Eindhoven strzelił dwa gole, który przyczyniły się do zdobycia pierwszych trzech punktów w tej edycji LM przez podopiecznych Leonida Słuckiego. Doumbia świetnie główkował, a później pewnie wykorzystał rzut karny. Małą plamę na występie reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej kładzie następna niewykorzystana jedenastka, którą Doumbia mógł zamknąć mecz.

Trener: Marco Silva (Olympiakos SFP)

Autorem największej niespodzianki drugiej kolejki fazy grupowej było zwycięstwo mistrza Grecji nad Arsenalem w Londynie. "Thrilos" zagrali o wiele odważniej niż w meczu z Bayernem, co przyniosło oczekiwane efekty. Dzięki dobrej taktyce rozrysowanej przez portugalskiego menedżera, jego piłkarze przywieźli trzy punkty z Wysp Brytyjskich. Świetnie rozegrane stały fragmenty gry, wysoki pressing i skuteczne kontrataki przyniosły rezultat w postaci trzech punktów. Zwycięstwo nad silnym rywalem (cokolwiek by nie pisać o Arsenalu, zajmują czwarte miejsce w Premier League, więc tak należy ich traktować) może dodać wiatru w żagle drużynie prowadzonej przez Portugalczyka, którzy mogą pokusić się o awans kosztem angielskiej drużyny.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Nicolas Gaitan, David Luiz, Thiago Alcantara, Robert Lewandowski, Joe Hart, Juan Mata, Seydou Doumbia, Maicon Pereira, Jedenastka kolejki, Yacine Brahimi, Serge Aurier , Filip Mladenović, Marco Silva

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze