Zapomniane gwiazdy: Robinho cz. 2

Autor: Karol Brandt | 22.10.2015 12:00 | komentarzy: 3 | kategoria: Zapomniane gwiazdy |

Robinho, przechodząc do Realu otrzymał koszulkę z legendarnym numerem „10”. Był to magiczny numer, który dzierżył przed nim m.in. Luis Figo. Fiorentino Perez, prezes Realu Madryt, przywitał go na oficjalnej prezentacji takimi słowami – Witamy Cię Robinho i wierzymy, że Ty i Twoja rodzina będzie szczęśliwa w Madrycie i w Realu Madryt – . Były to na pewno niezmiernie ważne słowa dla Brazylijczyka, zważywszy na fakt iż musiał wiele przejść zanim dołączył do drużyny z Madrytu.

Jest 28 sierpnia 2005 roku, Robinho tego dnia ma rozegrać swój pierwszy oficjalny mecz w barwach Realu Madryt. Przeciwnikiem „Królewskich” jest beniaminek ligi hiszpańskiej, Cadiz FC. Róbson zasiada na ławce rezerwowych, a Real Madryt w 62 minucie traci prowadzenie po bramce Pavoniego. Vanderlei Luxemburgo, który latem tego roku objął stery „Los Blancos”, zastanawia się kogo wprowadzić na boisko. Zegar na stadionie Ramón de Carranza wybija wówczas 66 minutę spotkania. Wtedy na placu gry melduje się Róbson de Souza, zmieniając defensywnego pomocnika, Thomasa Gravesena. Obraz gry odmienia się diametralnie za sprawą Robinho. Real Madryt wygrywa 1:2, a on sam zostaje ojcem sukcesu. Był to jeden z najbardziej spektakularnych debiutów w historii „Królewskich”. Po tym spotkaniu, wszystkie media rozpływały się nad grą Brazylijczyka, wróżąc mu świetlaną przyszłość. 

Robinho czarował w całym sezonie, zdobywając przy tym 12 bramek w 51 spotkaniach dla Realu Madryt. Przed sezonem 2006/2007 drużynę objął Fabio Capello. Róbson, pomimo kilku dużych wzmocnień zespołu, był istotną częścią układanki Włocha. Między innymi popisał się piękną bramką przeciwko drużynie Steauy Bukareszt. Znacznie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Robinho zdobył osiem bramek w 43 spotkaniach. 

Został też powołany na Copa America. Brazylia zwyciężyła w mistrzostwach Ameryki Południowej, a Róbson miał wielki wkład w zdobycie pierwszego miejsca na tym turnieju. Z sześcioma trafieniami został najlepszym strzelcem turnieju. Odebrał także kryształową piłkę, która jest przyznawana dla najlepszego piłkarza tych mistrzostw. 

W kolejnym sezonie Real Madryt miał już nowego trenera. Został nim Bernd Schuster. Pod jego wodzą Robinho stał się niekwestionowaną gwiazdą zespołu. To on rządził na lewym skrzydle. Brazylijczyk, po jakże udanym turnieju Copa America, nabrał ogromnej pewności siebie, co poskutkowało bardzo dobrą grą. 

W okresie od października do lutego dzielił i rządził na boisku. Uważany był też wtedy za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. Dzięki temu został sklasyfikowany na dziewiątym miejscu nominowanych do Złotej Piłki. Wyprzedził wówczas między innymi swojego rodaka, Ronaldinho. Był też jedynym piłkarzem Realu, który znalazł się w pierwszej dziesiątce tego zestawienia. Na wyróżnienie zasługuje z pewnością popis Brazylijczyka w spotkaniu przeciwko Olympiakosowi. Był to mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 07/08. Robinho zdobył wówczas dwie bramki, a także wywalczył rzut karny po pięknej indywidualnej akcji. Brazylijczyk został wybrany zawodnikiem tego spotkania. 

W reprezentacji Brazylii również mu się układało. Podczas spotkania przeciwko Ekwadorowi popisał się genialną akcją. Po tym meczu został uhonorowany pamiątkową tablicą na stadionie Maracaná. 

17 lutego 2008 roku Robinho, w spotkaniu z Realem Valladolid, odniósł kontuzję mięśnia brzucha. Po wyleczeniu urazu Róbson obniżył loty, w stosunku do wcześniejszych dokonań. Druga część sezonu była dużo gorsza w wykonaniu Brazylijczyka. Przez cały sezon zdobył 15 bramek w 42 spotkaniach. W lidze zanotował osiem asyst, stając się drugim asystentem zespołu. Im bliżej było do zakończenia sezonu 07/08, tym większe narastały spekulacje odnośnie przyjścia do Realu Madryt Cristiano Ronaldo. 

Robinho chciał przedłużenia umowy, a także podwyżki. Nie podobało mu się to, że na jego pozycje ma przyjść właśnie Portugalczyk. Z jednej strony mówił, że nie boi się rywalizacji, a z drugiej polecił agentowi szukać dla niego nowego klubu. Mówiło się o tym, że zamieni on Madryt na Londyn. Zainteresowana nim była Chelsea, a także Arsenal. Bernd Schuster zagroził nawet  odejściem z klubu, w przypadku sprzedaży zawodnika z numerem „10”. Wszyscy powtarzali, na czele z samym Brazylijczykiem, że piłkarz ten nie opuści klubu z Santiago Bernabeu. Stało się jednak inaczej. Ostatniego dnia letniego okienka transferowego Róbson de Souza opuścił Real Madryt na rzecz Manchesteru City. Zespół ten został wówczas przejęty przez inwestorów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zyskał też pokaźny zastrzyk gotówki. Padło na Robinho, który do ostatnich chwil nie wiedział gdzie trafi. Walczyła bowiem o niego również Chelsea. Ramon Calderon, ówczesny prezydent Realu Madryt, który obiecywał kontrakt dla Brazylijczyka, nie dotrzymał słowa. Zyskał za to 42,5 miliona euro. Tym samym, Robinho po trzech sezonach gry na Santiago Bernabeu zamienił słoneczną Hiszpanie na deszczową Anglię. Jego bilans gry w barwach Realu Madryt wygląda następująco: 137 spotkań, 35 bramek i 23 asysty.

Tutaj znajduje Zapomniane gwiazdy: Robinho cz. 1

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Robinho, Zapomniane gwiazdy

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Demontaż APOEL-u; dublety Ronaldo i Benzemy!

    „Los Blancos” nie dali najmniejszych szans mistrzom Cypru, strzelając im w pierwszej połowie cztery gole. Po przerwie podopieczni Zinédine’a Zidane’a kontynuowali strzelaninę.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze