Albo ich kochasz, albo nienawidzisz

Autor: Karol Brandt | 22.11.2015 10:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzje książek |

Książka autorstwa Phila Balla zatytułowana „Real Madryt. Królewska historia najbardziej utytułowanego klubu świata” jest jedną z pozycji, która pozwala bliżej poznać historię tej wielkiej drużyny.

– Trzeba jednak pamiętać, że jestem Brytyjczykiem i nigdy nie byłem fanem Realu Madryt. Muszę przyznać, że specjalnie użyłem czasu przeszłego. Dziś w pewnym sensie kibicuje temu klubowi i byłbym niezwykle szczęśliwy, jeśli ktoś po przeczytaniu tej pozycji poczuł by to samo co ja – tak o sobie mówi autor wcześniej wymienionej książki.

Phil Ball jest Anglikiem mieszkającym w San Sebastián od ponad 20 lat, który nigdy nie sympatyzował z Realem Madryt. W swojej książce opisał zmagania hiszpańskiego klubu, na przestrzeni lat, od jego założenia, aż po czas, w którym wszyscy sympatycy „Królewskich”, na czele z samymi piłkarzami, czekali na finał Ligi Mistrzów w Lizbonie, gdzie 24 maja 2014 roku Real sięgnął po 10-ty Puchar Europy.

Autor – co ma prawo dziwić – zapisał wszystko w jednym tomie, który zamknął w twardą oprawę. Publikacja Brytyjczyka zawiera ponad 350 stron i nie sprawia wrażenia przegadanej, a także nie nudzi. Na uwagę zasługują fotografię archiwalne, których na próżno szukać w Internecie.

Nie jest to kolejna „laurka”, która wychwala klub ponad niebiosa. Anglik zachowuje obiektywizm, nie unika niewygodnych analiz, ale także nie ocenia, co jest wielkim plusem tej książki. Należy jednak zauważyć, że po świetnym początku autor przytacza tak wiele faktów, że mają one prawo przytłoczyć czytelnika. Pomimo tak dużej ilości informacji, nawet książkowym laikom zmierzenie się z tą pozycją nie sprawi problemów i będzie się ją czytać z przyjemnością. 

Phil Ball nie opisuje zbyt szczegółowo najnowszych dziejów Realu Madryt, choć gdy już to robi odkrywa przed czytelnikiem nowe fakty, o których miał prawo nie wiedzieć. Większość stanowią za to treści ukazujące początki klubu i okoliczności w jakich powstał ten zespół. Autor prowadzi nas przez wszystkie sezony, nie unikając gorszych chwil w dziejach „Los Blancos”. 

Z książki możemy dowiedzieć się choćby tego, jak zostały spłacone ogromne długi z którymi borykał się klub, przed przyjściem do Madrytu Florentino Pereza. Znajdziemy tutaj także kilka wywiadów, które uzupełniają przemyślenia autora. Brytyjczyk przybliża nam również kwestie powiązań „Królewskich” z generałem Franco. 

„Real Madryt. Królewska historia najbardziej utytułowanego klubu świata” jest książką, w której Phil Ball prowadzi czytelnika przez ponad 100 lat istnienia klubu. Wiele stron w niej poświęcono Santiago Bernabéu de Yeste, którego imię nosi stadion „Królewskich”. Opisanych jest w niej także wiele ciekawostek związanych z Alfredo Di Stéfano, jedną z najważniejszych postaci w historii piłki nożnej.

Pozycja Brytyjczyka mieszkającego w San Sebastián to nie tylko początki klubu, ale także najnowsze dzieje, jak pierwsza kadencja Florentino Pereza i budowa galaktycznego zespołu. Czy Raúl González cieszył się z przyjścia do klubu Davida Beckhama i Ronaldo? Dlaczego Manuel Pellegrini został zwolniony? Gdzie leżą początki waśni pomiędzy FC Barceloną a Realem Madryt? Phil Ball nie boi się pisać o kwestiach dotąd nie poruszanych, a jakże ważnych w dziejach klubu. 

Dzieło Phila Balla jest spójną całością, która młodszym czytelnikom może pomóc przybliżyć m.in. historię Realu Madryt w latach 50. czy 60. XX wieku. Autor przenosi nas także na Old Trafford, aby pokazać, jak postrzegane było spotkanie ćwierćfinałowe z 2003 roku, w którym Ronaldo popisał się pamiętnym hat-trickiem, nie tylko ze strony fanów Realu, ale także Anglików. Czytając tę powieść możemy dojść do wniosku, że miała ona za zadanie uświadomić kibicom, dlaczego klub z Santiago Bernabéu ma niemal tyle samo zwolenników, co przeciwników. Pomimo kilku niedociągnięć, publikacja Balla jest ciekawą pozycją na rynku książek o tematyce sportowej. Mogę ją polecić każdemu, a w szczególności tym, którzy są ciekawi jak „Królewscy” zostali najlepszym klubem XX wieku i stali się jedną z najbardziej rozpoznawanych marek na świecie. 

– Można Realu nienawidzić albo kochać, ale nie da się mu odmówić specjalnego miejsca na futbolowym firmamencie - jego szczycie. Dostarczył ludziom mnóstwo radości i jeszcze długo będzie to robić – Phil Ball o Realu Madryt.

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.