Podsumowanie sezonu 15/16 w Premier League

Autor: Filip Malinowski | 20.05.2016 12:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Kompletnie zaskakujące rozstrzygnięcia w Premier League. Obrońca tytułu niewidoczny, mistrz szokujący. Działo się w Anglii!

Mistrz: Leicester City Football Club

Największe zaskoczenie od wielu, wielu lat. Leicester City jeszcze w ubiegłym sezonie bił się o utrzymanie w Premier League. W tym wywalczył mistrzostwo kraju. „Lisy" od samego początku utrzymywały się w czołówce ligi. Eksperci twierdzili, że ich forma w rundzie jesiennej jest jedynie dziełem przypadku i słabszej dyspozycji rywali. Runda wiosenna poszła im jednak równie dobrze. Zdobycie tytułu przez Leicester City z Marcinem Wasilewskim w kadrze jest największym osiągnięciem w historii klubu. 

Pozostałe miejsca na podium: Arsenal FC, Tottenham Hotspur FC

Arsenal znów przełamał „klątwę" polegającą na „okupowaniu" czwartego miejsca w ligowej tabeli. Wywalczenie wicemistrzostwa przez „Kanonierów" jest najlepszym rezultatem od kilku lat. Kibice Arsenalu nie są jednak zadowoleni z dyspozycji swoich ulubieńców. Na mistrzostwo będą musieli poczekać jeszcze przynajmniej rok. 

Tottenham wreszcie, po wielu latach, włączył się do walki o mistrzostwo Anglii. Wiele wskazywało na to, że ekipa prowadzona przez Mauricio Pochettino w końcówce sezonu dopadnie Leicester i zepchnie tę drużynę z tronu. Nic takiego się jednak nie stało. Dodatkowo „Koguty" w ostatnim meczu sezonu poległy w starciu z Newcastle United aż 1:5, przez co straciły wicemistrzostwo kraju na rzecz odwiecznego rywala z czerwonej części Londynu. 

Spadkowicze: Newcastle United, Norwich City, Aston Villa FC

W tym sezonie nikt nie był w stanie uratować Newcastle United przed spadkiem. Klub ten stracił dwa oczka do miejsca gwarantującego utrzymanie. Władze klubu już teraz zapowiadają szybki powrót do elity. 

„Kanarki" po rocznej przerwie znów zagrają w Championship. Trzeba przyznać, że klub z dość małym, jak na Premier League, budżetem dzielnie walczył o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Tym razem się nie udało. 

Aston Villa przespała cały sezon. Klub zgromadził łącznie jedynie 17 punktów. Co tu dużo mówić - zasłużony spadek. 

Awans do Premier League: Burnley FC, Middlesbrough FC

Do Premier League wracają dwie znane angielskie marki. Ten sezon był szczególnie udany dla graczy  Burnley, którzy w 46 spotkaniach przegrali jedynie pięć pojedynków. Zawodnicy Middlesbrough zgromadzili tyle samo punktów co Brighton & Hove Albion FC, jednak mieli lepszy bilans. 

O Premier League powalczą jeszcze Hull City AFC i Sheffield Wednesday, które 28 maja zmierzą się ze sobą w finale baraży. 

Najlepszy strzelec Premier League: Harry Kane (Tottenham) - 25 goli 

Kane kolejny sezon z rzędu nastrzelał sporo bramek przeciwnikom. Po ubiegłym sezonie wielu twierdziło, że jego forma była jedynie chwilowym wystrzałem. Napastnik Tottenhamu udowodnił jednak niedowiarkom, że jest aktualnie jednym z najlepszych napastników w lidze angielskiej. 

Najlepszy asystent: Mesut Özil (Arsenal) - 19 asyst 

Reprezentant Niemiec stał się bohaterem wielu memów,w których to wyciągał piłki z rękawa z zapytaniem "komu asystę, komu? Bo idę do domu". Özil nie zwalnia tempa. Jest jednym z najlepszych ruchów transferowych Arsenalu w ostatnich latach. Bije się o niego sama FC Barcelona. Mesut ma dar do asyst. Z tym trzeba się urodzić. 

Największe zaskoczenie: Leicester City

Bez dwóch zdań - Leicester to największe zaskoczenie tego wieku. Ten, kto obstawił na nich przed sezonem jakiekolwiek pieniądze prawdopodobnie jest obecnie bardzo bogatym człowiekiem. Zawodnicy Leicester udowodnili, że futbol jeszcze nie do końca jest przesiąknięty pieniędzmi. Historia każdego z zawodników tej drużyny jest historią filmową. 

Największe rozczarowanie: Chelsea 

Chyba nikogo nie dziwi obecność Chelsea w tej kategorii. Obrońcy tytułu mistrzowskiego kompletnie zawalili ten sezon. Miejsce w środku tabeli, słaba gra, kłopoty wewnętrzne - wszystko to złożyło się na zapowiadaną wielką przebudowę drużyny z Londynu. Chłodny prysznic być może w przyszłości wyjdzie im na dobre. 

 Najlepszy piłkarz: Riyad Mahrez (Leicester City)

Zabija się o niego cały świat. Mahrez w tym sezonie wystrzelił jak z rakiety i poprowadził swoją drużynę do historycznego sukcesu. 17 bramek i 11 asyst - żaden inny piłkarz z Premier League nie ma w tych dwóch kategoriach dwucyfrowego wyniku. 

Najlepszy bramkarz: David de Gea (Manchester United)

Ten sezon ponownie nie był dobry dla Manchesteru United. Mimo wszystko David de Gea wciąż potrafi wyróżnić się z tłumu i utrzymuje bardzo wysoką formę. Kilkukrotnie ratował „Czerwone Diabły" przed porażką. Zachował czyste konto w 15 spotkaniach. Kto wie, być może bez niego w bramce Manchester United podzieliłby losy Chelsea? 

Objawienie sezonu: Dele Alli (Tottenham) 

Młodziutki zawodnik Tottenhamu strzelił w tym sezonie 10 goli i zaliczył 9 asyst. Imponujący wynik, jak na 20-letniego piłkarza. Alli solidnie pracował na miejsce w składzie „Kogutów". Jego wartość rynkowa wzrosła ponad dwukrotnie. Jeszcze w tamtym sezonie rozgrywał spotkania w Milton Keynes Dons. Prawdziwe objawienie! 

Najlepszy moment: fetowanie mistrzostwa przez Leicester City 

Tego nie da się opisać słowami. To trzeba zobaczyć!

Najlepszy trener: Claudio Ranieri (Leicester City)

Włoch zbudował mistrzowską drużynę bez większych pieniędzy. Zainspirował swoich podopiecznych do walki. Wprowadził rodzinną atmosferę do szatni. Nie myślał o sobie; zajmował się całą drużyną w całości i każdym zawodnikiem z osobna. Po prostu wielki trener. 

Jedenastka sezonu: 

Bramkarz: David de Gea (Manchester United)

Obrona: Danny Rose, Toby Alderweireld (obaj Tottenham), Wes Morgan (Leicester), Hector Bellerin (Arsenal)

Pomoc: N'Golo Kante (Leicester), Dimitri Payet (West Ham), Dele Alli (Tottenham), Riyad Mahrez (Leicester)

Atak: Jamie Vardy (Leicester), Harry Kane (Tottenham)

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Chelsea FC, Anglia, Tottenham Hotspur, Claudio Ranieri, David De Gea, Dimitri Payet, Toby Alderweireld, Hector Bellerin, Leicester City, Harry Kane, Riyad Mahrez, Jamie Vardy

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze