Żenua po mistrzowsku

Autor: Filip Malinowski | 08.07.2016 15:00 | komentarzy: 5 | kategoria: Okiem kibica |

Dwa lata temu świętowali w rytmach brazylijskiej samby. Imprezowanie w słonecznych barach w Rio de Janeiro dla wielu kibiców będzie najlepszym wspomnieniem życia. Wszyscy liczyli na powtórkę z rozrywki we Francji. Nasi zachodni sąsiedzi już chłodzili różnorakie trunki w lodówkach. Szampan jednak nie wystrzeli. Przynajmniej teraz, kiedy ogarnięci żalem Niemcy mogą jedynie zatańczyć danse macabre.

Może to był pech, może nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Niemcy nie grali źle. Momentami ich poczynania na boisku mogły podobać się nawet najbardziej wybrednemu fanatykowi futbolu. Co z tego? I tak odpadli. Słynne powiedzenie mówiące, że piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy zdecydowanie nie dotyczy mistrzostw Europy.

Wielcy faworyci Euro zmierzyli się ze sobą już w półfinale. Za Francją przemawiał własny teren i nic więcej. Przez większość czasu osiągali korzystne wyniki dzięki szczęściu. Ci, którzy twierdzą, że Francuzi to reprezentacyjna Barcelona musieli wcześniej otrzymać niezły cios w głowę. Z tej brazylijskiej palmy co to ją Niemcy dwa lata temu przywieźli na pamiątkę. Bo gdzie tu finezja, gdzie pewna gra, gdzie zgranie? Zwykły fuks. Oczywiście Niemcy też nie zachwycali. Grali jednak lepiej. Wyraźnie się rozkręcali. Po meczu z Włochami nabrali wręcz pewności siebie. Jeden z kibiców z Monachium powiedział nawet, że nie musi oglądać końcówki mistrzostw bo wie, że jego rodacy przyjadą do kraju z kolejnym pucharem. Grubo się mylił. Może to i lepiej, że nie musiał patrzeć na miny sfrustrowanych, wściekłych i jednocześnie zapłakanych reprezentantów.

Szkoda. Niemcy zablokowali się na najmniej odpowiednim etapie. Wiadomo, to nie jest ta sama ekipa co w 2012 czy 2014 roku. Wielu graczy zrezygnowało z gry dla Niemiec po wielkim sukcesie, jakim było wywalczenie mistrzostwa świata. Nie jest to jednak wytłumaczenie. Francja absolutnie nie postawiła w półfinale wysoko poprzeczki. To był zwykły, typowo francuski poziom. Wszystko do przewidzenia, wszystko podane na tacy. Niemcy zatruli się żabimi udkami, które są podobno bardzo delikatne i przyjemne dla układu trawiennego.

Teraz pozostaje już tylko rozpacz i wielkie analizy. Kto popełnił błąd, czy arbiter nie faworyzował gospodarzy, jak smakuje grzane piwo w Paryżu? Mnóstwo pytań, dziesiątki ekspertów i niekończące się odpowiedzi. Każdy ma swoje zdanie. Pewne jest tylko jedno – Niemcy powinni bardziej przycisnąć gospodarzy. Joachim Löw obrał złą taktykę. Zamiast w majtkach czasami powinien pogrzebać głębiej w swojej głowie.

Czytaj więcej o: Francja , Niemcy, Euro 2016

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Oficjalnie: Rami piłkarzem Olympique Marseille!

    Francuski klub zapłacił za zawodnika Sevilli 6 milionów euro. Były obrońca "Sevillistas" podpisał 3-letni kontrakt z OM. Umowa zawiera opcję jej przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

    czytaj więcej
  • Koniec transferowej sagi. Mączyński w Legii!

    Kontrowersyjny transfer stał się faktem. Reprezentant polski podpisał z "Wojskowymi" dwuletni kontrakt z automatyczną opcją przedłużenia go o kolejny rok. Legia Warszawa zapłaciła za pomocnika Wisły Kraków 500 tyś. euro plus bonusy za awans "Legionistów" do Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Lewandowski po raz kolejny wyróżniony

    Robert Lewandowski znowu wygrał tytuł dla najlepszego zawodnika w Polsce. Dla napastnika Bayernu Monachium był to już szósty triumf z rzędu. W zeszłym roku pokonał takich rodaków jak: Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik czy Michał Pazdan.

    czytaj więcej
  • Podsumowanie roku 2016

    Miniony rok obfitował w wiele niezapomnianych momentów piłkarskich. Zobaczmy więc, jakie to były momenty.

    czytaj więcej
  • Ronaldo zagra z Osasuną

    Cristiano Ronaldo ujawnił, że wróci do składu Realu Madryt w sobotnim meczu z Osasuną. 31-latek leczył uraz kolana, którego nabawił się w finale Euro 2016 przeciwko Francji. W tym tygodniu Portugalczyk wznowił treningi z resztą zespołu.

    czytaj więcej

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze