Głód sukcesu, czyli „Nienasycony”

Autor: Grzegorz Góra | 08.09.2016 12:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzje książek |

„Najpierw zawsze widzisz talent. To coś. Zauważasz: o, ten jest uszyty z dobrego sukna. Ale potem musisz poćwiczyć wyobraźnię: co z niego może wyrosnąć. Czy on z czasem będzie coraz lepszy, coraz bardziej zawzięty, czy może mu wystarczy pierwszy sukces...” Lewandowskiemu nigdy nie wystarczył, dlatego dziś zna go cały piłkarski świat.

Za nami start rozgrywek w Europie, a wraz z nim kolejnego sezonu, w którym dane nam będzie podziwiać popisy jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego polskiego piłkarza w historii. Aby jeszcze lepiej poczuć nastrój zbliżających się piłkarskich widowisk, proponuję Wam książkę Pawła Wilkowicza „Nienasycony”, który wraz z Robertem Lewandowskim postanowił przeżyć raz jeszcze dotychczasową karierę kapitana reprezentacji Polski.

Z książki dowiemy się nie tylko tego, co działo się w głowie Lewandowskiego, gdy rezygnowała z niego Legia, lub gdy po meczu z Realem, w którym zdobył cztery bramki, śmiał się sam do siebie, nie wierząc w to, czego właśnie dokonał. Poznamy od kuchni drogę niepozornego „Bobka” z Varsovii na piłkarskie salony, które nigdy tak bardzo nie pragnęły Polaka. Odwiedzimy wielkie miasta jak Poznań, Warszawę, Dortmund i Monachium, ale spędzimy też trochę czasu w Pruszkowie, gdzie wątły nastolatek hartował swój charakter, kreując nazwisko, które dziś staje się globalną marką.

 „Jeśli ktoś mówi, że od zawsze widział w Robercie zawodnika takiej klasy, jaką dziś reprezentuje, to zwyczajnie kłamie” – mówi na łamach książki jeden z trenerów Lewandowskiego. I rzeczywiście – w książce poznajemy Lewandowskiego prywatnie. Na nic zdają się próby poszukiwania skandali i plotek. „Lewy” to tytan pracy, który siłownią i zdrowym odżywianiem zastąpił imprezy i piwko po meczach. Nie przypadkowo Guardiola powiedział kiedyś o nim, a wiemy doskonale z jakimi gwiazdami pracował w przeszłości, że „Lewandowski to najbardziej profesjonalny piłkarz jakiego zna”. Trening, dieta, cel, koncentracja – życie Lewandowskiego zdaje krążyć wedle stałych wartości. W karierze tego chłopaka nie ma fałszywych ruchów, dlatego sądzę, że każdy młody adept futbolu powinien ją przeczytać. Te 300 stron to wzór na prawdziwy futbol i karierę o jakiej śni się będąc dzieckiem.  

Książka Wilkowicza to swoiste połączenie biografii z przewodnikiem po karierze i piłkarskim biznesie, w których ciężko przetrwać bez bliskich ludzi. Ukochana żona Ania, oddany agent Cezary Kucharski, Jürgen Klopp, który stworzył go od nowa, czy wreszcie Pep Guardiola, który dopiero przy Polaku „polubił” napastników, są jednak tylko wsparciem, bo to gdzie jest obecnie Robert Lewandowski zawdzięcza głównie sobie i temu, jak wyobraził sobie swoją karierę.  

Nie zaliczam się jeszcze do specjalnie starych kibiców, jednak muszę przyznać, że czytając „Nienasyconego” poczułem nutę nostalgii. Znów mogłem przeżyć kilka chwil, które jako piłkarski fan zapamiętam do końca życia. Cztery bramki z Realem w Champions League, pięć goli w dziewięć minut w meczu z Wolfsburgiem. No i ta główka na 1:0 z Grecją na Euro…

Kupcie, wypożyczcie, przeczytajcie – „Lewy” mówi oficjalnie, że to jego historia, ale ja myślę, że „Nienasycony” to w sumie historia po trochu każdego z nas, kibiców, którzy cieszą się po każdej jego bramce.

 

Paweł Wilkowicz, Robert Lewandowski, Nienasycony, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2016, str. 320 

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Josep Guardiola, Polska, Robert Lewandowski, Jurgen Klopp, Cezary Kucharski, Książka

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Pewne zwycięstwo Bayernu na początek sezonu. Tolisso przeszedł do historii

    Na inaugurację Bundesligi klub z Allianz Arena bez problemów poradził sobie z Bayerem Leverkusen. Ten mecz szczególnie zapamięta Corentin Tolisso, który jako pierwszy Francuz w historii strzelił gola w ligowym debiucie.

    czytaj więcej
  • DFB Pokal: Podsumowanie meczów 1 rundy

    Okazało się, że zespoły z Bundesligi w 1/32 Pucharu Niemiec były jednomyślne. Bayern, Borussia, Hoffenheim czy RB Leipzig mierzyli się ze znacznie słabszymi rywalami na wyjeździe. W każdym meczu padło co najmniej cztery gole, jedynie Hoffenheim wygrało tylko 1:0. Wszystkie zespoły wracały do domu ze zwycięstwem i awansem do dalszej rundy.

    czytaj więcej
  • Guardiola: Dziękuję zarządowi za wzmocnienia w lecie

    Manchester City wydał w lecie na transfery ponad 200 milionów funtów. Josep Guardiola podziękował zarządowi za możliwość dokonania wzmocnień i od razu było to widać na boisku po zwycięstwie 2:0 nad Brighton. Ekipa z Etihad Stadium na koniec sezonu traciła do liderującej Chelsea aż 15 punktów i dlatego Hiszpan chciał wzmocnić swój zespół.

    czytaj więcej
  • Spokojny początek Manchesteru City. Pewna wygrana z beniaminkiem

    Dzielnie broniący się gospodarze nie byli w stanie przeciwstawić się podopiecznym Josepa Guardioli. "Obywatele" rozpoczęli sezon od pewnych trzech punktów.

    czytaj więcej
  • Lewandowski: Czeka nas jeszcze dużo pracy, ale cieszy wygrana pierwszego trofeum

    Bayern Monachium po dość kiepskim okresie przygotowawczym grał wczoraj z Borussią Dortmund o Superpuchar Niemiec. Po remisie 2:2 rzuty karne lepiej wykonywał mistrz Niemiec. Robert Lewandowski strzelił gola w pierwszej połowie, później w serii jedenastek i przyznał, że Bayern wróci do wysokiej formy i pozostaje optymistą w tej kwestii.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze