Mam tak samo jak Ty, Ligę Mistrzów, a w niej...

Autor: Bartłomiej Misztal | 12.09.2016 15:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Felieton |

Zbliża się wielkimi krokami, aby nasycić spragnione futbolu na najwyższym poziomie kibicowskie serca. Każde jest ukierunkowane w stronę innego klubu, ale każde pragnie tego jednego trofeum, o które będą się biły drużyny z całej Europy.

Polska nie ma się czego wstydzić. Oczywiście, Legia nie zachwyciła w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a w Ekstraklasie spisuje się poniżej oczekiwań, ale po długiej przerwie polski zespół zakwalifikował się do tych elitarnych rozgrywek. Poza tym, w klubach jak Paris Saint-Germain, AS Monaco, Olympique Lyon, SSC Napoli grają Polacy i nie wygląda to tak, że zakupiono ich z zamiarem posadzenia na ławce, ale mają oni być ważnym elementem każdej z drużyn, w której obecnie są. Nastały piękne czasy, w których strzelenie bramki przez polskiego zawodnika nie jest ciekawostką socjologiczną w wiadomościach sportowych, ale czymś normalnym. Wcześniej coś takiego było nagłaśniane w telewizji niczym wielkie wydarzenie narodowe, analizowano je z każdej strony. Teraz nikogo nie dziwi, że Lewandowski strzelił piękną bramkę, że Glik zapobiegł utracie gola odważną interwencją, że Błaszczykowski popisał się genialną asystą. Niech więc nikt nie narzeka, że jest tego za dużo, bo kiedyś nie było tego wcale i wtedy było źle, a przecież Polska zawsze dążyła do najwyższego poziomu. Teraz on jest.

 

Jak reszta Europy przygotowała się do nowego sezonu w Lidze Mistrzów? Tego nikt nie wie. Można popatrzeć tylko na wzmocnienia, jakie zostały dokonane tego lata, oraz zwrócić uwagę na drużyny, które nawaliły w eliminacjach. Po raz pierwszy od wielu lat nie pojawi się Olympiacos, który już na początku sierpnia pożegnał się z Ligą Mistrzów. Do tego dochodzi Szachtar Donieck, który nie poradził sobie z Young Boys. W tym gronie znalazł się także Ajax, który został zdmuchnięty przez debiutanta z Rosji, FK Rostów. Nie wykorzystali swoich okazji i teraz muszą czekać do nowego sezonu. Może wtedy uda im się powrócić do Ligi Mistrzów.

 

Nie zagłębiając się bardziej, trzeba powiedzieć, że reprezentanci Anglii dość mocno zaskoczyli wszystkich fanów piłki nożnej. Kiedy ostatnio ten kraj reprezentowały tak zróżnicowane drużyny? Zazwyczaj grały Manchester United, Chelsea FC i Liverpool FC. Gdzie teraz oni są? Nie ma ich, ale są inni. Nie ma powodów do obaw. W przeciwieństwie do np. Włoch, klubów z Anglii w obecnym sezonie Ligi Mistrzów jest dwa razy więcej. Mimo wszystko, taki Juventus prezentuje się wręcz bajecznie na tle przykładowo Leicester City czy Tottenhamu Hotspur. Trzeba jednak poczekać na to, co wszystkie drużyny mają do zaprezentowania.

 

Są silni i słabi w teorii. Są tacy, którzy wydali niebotyczne kwoty na transfery, oraz tacy, którzy nie poczynili praktycznie żadnych wzmocnień. Są bardziej i mniej znani. Jest więc ta różnorodność, która cechuje Ligę Mistrzów. Nazwa tego turnieju mówi wyraźnie, że grają w nim tylko najlepsi. Jedyny ból, to fakt, że tylko jeden zespół będzie celebrować zdobycie Pucharu Europy. Każdy ma swój zespół, któremu będzie kibicować z całego serca. Kto więc wygra? Na pewno futbol, a poza nim?

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Anglia, Hiszpania, Francja , Włochy, Polska, Legia Warszawa

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze