Fernando Ruiz Hierro

Autor: Karol Brandt | 12.11.2016 12:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Ikona Ligi Mistrzów |

Jego idolem był Diego Armando Maradona. On sam w pewnym momencie był rekordzistą pod względem zdobytych goli w reprezentacji. Ich strzelanie przychodziło mu doprawdy łatwo, co z pewnością nie jest czymś normalnym, biorąc pod uwagę fakt, że większość spotkań w karierze rozegrał jako stoper. To on rządził i dzielił defensywą „Królewskich” przez 14 sezonów. Przed państwem Fernando Hierro!

Urodził się 23 marca 1968 roku w jednym z miast Andaluzji, a dokładniej na słonecznym wybrzeżu Costa del Sol. Mieszkańcem około osiemdziesięciotysięcznego Vélez-Málaga został chłopiec, który jak się później okaże zapisze się złotymi zgłoskami w dziejach hiszpańskiego futbolu, ale po kolei.

W dzieciństwie Fernando swoją pasję dzielił z braćmi Antonio i Manolo. Wszyscy trzej grali w miejscowym klubie, gdzie najmłodszego z nich wypatrzyli skauci Málagi CF. Trafił więc do juniorów klubu założonego w 1904 roku. Tam jednak nie zagrzał zbyt długo miejsca, gdyż stwierdzono, że jego umiejętności odbiegają od reszty kolegów. W związku z tym wrócił on do poprzedniego klubu. Po jakimś czasie, za radą starszego brata (Manolo), zdecydował się wybrać ofertę Realu Valladolid. W barwach nowej drużyny zadebiutował 4 października 1987 roku. Było to starcie z RCD Espanyol, w którym 19-letni Fernando rozegrał swoje pierwsze 66 minut w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. 

Pierwsze trafienie, a potem kolejne

Blisko pół roku od debiutu w barwach „Puceli” gracz ten po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Miało to miejsce w spotkaniu z RCD Mallorca, kiedy Real Valladolid wygrał 2:0. Ostatecznie Fernando Hierro w tamtym sezonie zagrał w 29 meczach. W kolejnej kampanii było już tylko lepiej. Jego zespół zakończył rozgrywki ligowe na szóstej pozycji, a on sam strzelił dwa gole w 29 spotkaniach. Dodatkowo wystąpił w dwóch meczach Copa del Rey: ćwierćfinałowym z Cádiz CF oraz finale z Realem Madryt. W tej drugiej konfrontacji piłkarz mierzący 187 cm wzrostu rozegrał pełne 90 minut i choć ostatecznie puchar trafił w ręce „Królewskich”, to Fernando Hierro nie miał zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie. Znalazł się on bowiem na celowniku ekipy zarządzanej wtedy przez Johna Toshacka, której zainteresowanie przerodziło się w transfer za sumę ok. 1,2 mln euro. 

Co ciekawe, po Fernando Hierro zgłosiło się również Atlético Madryt, lecz sam piłkarz zablokował możliwość dołączenia do „Los Colchoneros”. Na finałowym meczu Copa del Rey obecny był także ówczesny prezydent Realu Madryt Ramón Mendoza, który nie zamierzał zwlekać i natychmiast złożył ofertę za utalentowanego stopera. Tym samym, 21-latek dołączył do „Los Blancos”, gdzie wybrał koszulkę z numerem 4, którą obecnie dzierży Sergio Ramos. Podczas dwuletniej przygody z Realem Valladolid, Fernando Hierro zagrał w 60 meczach. Eksperci już wtedy zauważali u niego umiejętności przywódcze oraz rzadko spotykaną u tak młodego piłkarza dojrzałość.  

Bo jak spełniać marzenia, to tylko te wielkie

Oficjalny debiut Fernando Hierro w barwach Realu Madryt nastąpił 3 września 1989 roku. Tego dnia „Królewscy” mierzyli się ze Sportingiem Gijón i wygrali tamto spotkanie 2:0. Nowy piłkarz w szeregach ekipy mającej swoją siedzibę przy Concha Espina 1 zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Dwa tygodnie później zadebiutował on w reprezentacji Hiszpanii. Było to towarzyskie starcie z Polską, które „La Furia Roja” wygrała 1:0. Summa summarum, Real Madryt sięgnął w tamtym sezonie po mistrzostwo Hiszpanii, a Fernando Hierro walnie się do niego przyczynił strzelając 7 bramek w 37 spotkaniach. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, brał on udział w 46 meczach.

Sezon oznaczony numerkiem 1990/1991 jest dla Fernando Hierro przełomowy, to właśnie podczas niego, a dokładniej w marca 1991 roku (objęcie posady trenera przez Radomira Anticia) zostaje on przesunięty na środek pomocy. Na efekty nie trzeba długo czekać, gdyż już 14 kwietnia w meczu z Valencią CF trafia on dwukrotnie do siatki. Sześć dni później powtarza ten wyczyn, kiedy Real Madryt mierzy się z Realem Betis. Ostatecznie sezon kończy on z ośmioma bramkami na swoim koncie.

Najlepszy strzelec Realu Madryt w lidze

Takiego tytułu doczekał się po zakończeniu sezonu 1991/1992. W Primera División trafiał do siatki rywali 21 razy. Tak, to nie żart. Stoper występujący jako środkowy pomocnik siał postrach w oczach golkiperów ligi hiszpańskiej. W pościgu o tytuł najlepszego strzelca rozgrywek wyprzedził go tylko jeden zawodnik, był nim Manolo Sánchez Delgado, który grał wówczas w Atlético Madryt. Dodatkowo, Fernando Hierro w pozostałych rozgrywkach zdołał dopisać do tego wyniku jeszcze pięć bramek. Łącznie wystąpił w 53 spotkaniach, co daje średnią 0,49 gola ma mecz.

Nie sposób wyobrazić sobie w dzisiejszych czasach defensywnego pomocnika, który zdobywa hat-tricka. Goleadę Fernando Hierro z meczu rozgrywanym 1 grudnia 1991 roku trzeba uznać za ogromny wyczyn.

Pierwsza duża impreza, a potem kolejna

1994 roku Fernando Hierro udał się reprezentacją na Mistrzostwa Świata do Stanów Zjednoczonych, gdzie on i jego koledzy odpadli w ćwierćfinale z Włochami. Sam Fernando strzelił podczas tego turnieju jedną bramkę. Wcześniej, bo w 1992 roku, zaliczył premierowe trafienie w kadrze „La Furia Roja”. W 1996 roku pojechał z reprezentacją na Mistrzostwa Europy do Anglii i tak, jak przed dwoma laty Hiszpania kończy rozgrywki na ćwierćfinale. Tym razem lepszy okazuje się gospodarz imprezy, który wygrywa po rzutach karnych (jednego z nich nie wykorzystał Fernando Hierro).

Panie Hierro, wracaj pan na środek defensywy

W sezonie 1992/1993 Fernando Hierro rozegrał 45 spotkań, wpisując się na listę strzelców 18-krotnie. Był to wynik godny podziwu. Jednak z sezonu na sezon pod tym względem było już właściwie tylko gorzej. Przez trzy kolejne sezony madrycka czwórka pokonała bramkarzy rywali 27 razy. Wtedy na Santiago Bernabéu przybył Włoch, Fabio Capello i ustawił Fernando Hierro na pozycji, na której rozpoczynał karierę. To nie przeszkodziło mu w zdobyciu ośmiu bramek, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki.

Trzy wielkie trofea i dwie opaski kapitańskie

W sezonie 1997/1998 Real Madryt doszedł do finału Ligi Mistrzów, gdzie spotkał się z włoskim Juventusem, w barwach którego grał wówczas m.in. Zinédine Zidane. „Królewscy” wyszli z tej konfrontacji zwycięsko, a Fernando Hierro mógł po raz pierwszy w karierze wznieść w powietrze upragnione trofeum. W tych rozgrywkach piłkarz mający wtedy 30 lat na karku walnie przyczynił się do zdobycia Pucharu Europy. Strzelił w nich bowiem trzy gole. W tym samym roku został wybrany kapitanem reprezentacji Hiszpanii. W 2000 roku Fernando Hierro po raz kolejny sięgnął po to trofeum. Tym razem „Los Blancos” pokonali w finale Valencię CF. Gdy wydawało się, że lepiej być już nie może, w 2001 roku powierzono mu opaskę kapitańską, a rok później wywalczył on z Realem Madryt kolejny puchar Ligi Mistrzów. Wówczas „Los Blancos” wygrali te rozgrywki po pamiętnej bramce strzelonej przez „Zizou”. W międzyczasie piłkarz ten ponownie ustrzelił hat-tricka. Doszło do tego w spotkaniu z Realem Saragossa, które miało miejsce 24 kwietnia 2002 roku.

W 2002 roku Fernando Hierro pojechał z reprezentacją Hiszpanii na Mistrzostwa Świata do Korei i Japonii, po których postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę. Miał wtedy nadzieję, że spędzi jeszcze kilka lat na Santiago Bernabéu. Tak się jednak nie stało.

W 2003 roku po sezonie zakończonym zdobyciem mistrzostwa kraju Real Madryt postanowił nie przedłużać kontraktu z mającym 35-lat na karku, Fernando Hierro. Zbiegło się to w czasie ze zwolnieniem Vicente del Bosque, w obronie którego najprawdopodobniej stanął były reprezentant Hiszpanii. Ta decyzja była dość szokująca, zważywszy na fakt, iż nowa umowa dla urodzonego w Vélez-Málaga piłkarza była zapowiadana od dawna.

Najpierw trochę egzotyki, a później Premiership

Fernando Hierro będąc wolnym zawodnikiem nie narzekał na brak ofert. W mediach dość często przewijał się temat zainteresowania tym graczem przez jednego z klubów katarskich, który oferował mu podobno 10 mln euro za siedem miesięcy gry. Ostatecznie 35-latek 28 sierpnia 2003 roku podpisał roczny kontrakt z Al-Rayyan. W lidze katarskiej zbierał on pochlebne recenzje. Rozegrał tam łącznie 19 spotkań, w których trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Po zakończeniu sezonu zgłosił się po niego Bolton Wanderers i zaoferował mu roczny kontrakt, na który ex-piłkarz Realu Madryt przystał. W klubie mającym swoją siedzibę w Horwich spotkał byłego kolegę  – Ivana Campo. W sezonie 2004/2005 Fernando Hierro zagrał w 35 meczach i strzelił jedną bramkę. Było to starcie z Norwich City, do którego doszło 11 grudnia 2004 roku. Po zakończeniu rozgrywek w Anglii piłkarz ten postanowił zakończyć karierę piłkarską, pomimo tego, że szkoleniowiec „Kłusaków” oraz koledzy z zespołu nakłaniali go do pozostania w klubie na kolejny sezon.

Charakterystyka

Za co można było wyróżnić Fernando Hierro podczas jego bogatej kariery piłkarskiej? Z pewnością za umiejętności przywódcze oraz ogromną charyzmę. To on wziął pod swoje ramiona Raúla Gonzáleza Blanco, gdy ten został przeniesiony z rezerw do pierwszego zespołu. Piłkarz ten mierzył 187 cm wzrostu oraz ważył 84 kg. Pomimo tych parametrów, potrafił niejednokrotnie ośmieszyć rywala sztuczką. Miał też kapitalnie ułożoną stopę. Potrafił bić rzuty wolne oraz wykańczać akcje kolegów. Pod koniec swojej kariery bazował głównie na swoim doświadczeniu i ustawianiu się w odpowiednim miejscu. Pomimo tego, w każdym sezonie gry zdobywał choć jedną bramkę, co jest zdumiewającym osiągnięciem, mając na uwadze fakt, że wraz z przyjściem na Santiago Bernabéu Fabio Capello grywał on głównie na środku defensywy.

Jaki piłkarz, taki dyrektor

Rozbrat z futbolem nie potrwał jednak długo, gdyż 27 września 2007 roku Fernando Hierro został dyrektorem sportowym Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej. Tę funkcję pełnił do 8 kwietnia 2011 roku. Okres jego dyrektury przypada na lata obfite w największe sukcesy w historii reprezentacji Hiszpanii, a więc sięgnięcie po tytuły mistrzów świata i Europy.

Już 14 lipca 2011 roku Fernando Hierro został ogłoszony dyrektorem generalnym Málagi CF, z którą podpisał czteroletnią umowę. W sezonie 2011/2012 ten klub zajął czwarte miejsce w La Liga, dające szansę gry w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, po których „Boquerones” wystąpili po raz pierwszy w historii w fazie grupowej najbardziej prestiżowych rozgrywek europejskich.

10 lipca 2014 roku były piłkarz Realu Madryt został asystentem Carlo Ancelottiego, wraz z którym opuścił Madryt po zakończeniu sezonu 2014/2015. Obecnie jest trenerem drugoligowego Realu Oviedo.

 

Bilans w kadrze: 89 meczów, 29 bramek.

Bilans klubowy: Real Valladolid (60 meczów, 3 bramki), Real Madryt (601 meczów, 127 bramek), Al-Rayyan (19 meczów, 3 bramki), Bolton Wanderers (35 meczów, 1 bramka).

Sukcesy w Realu Madryt oraz Al-Rayyan:

5 tytułów mistrza Hiszpanii, 1 Puchar Króla, 4 Superpuchary Hiszpanii, 3 Puchary Europy, 2 Puchary Interkontynentalne, 1 Superpuchar Europy oraz Puchar Emira Kataru.

Wyróżnienia indywidualne:

Najlepszy obrońca sezonu 1997-1998 wg. UEFA, Jedenastka FIFA (1996, 1997, 1998), Drużyna Gwiazd Mistrzostw Świata FIFA (2002), Drużyna Roku wg. European Sports Media (1996-1997, 1997-1998). 

Czytaj więcej o: Real Madryt, Anglia, Hiszpania, Trenerzy, Raul Gonzalez, Bolton Wanderers, Fernando Hierro, Katar, Real Oviedo, Al-Rayyan

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Man. City vs. Tottenham

    Tym razem błękitna lokomotywa zmierzy się z „Kogutami”, których w ostatnim czasie do zwycięstw prowadzi Heung-Min Son. Co ciekawe, lepszy bilans bezpośrednich starć mają londyńczycy, którzy w ubiegłym sezonie wygrali u siebie 2:0, by na Etihad Stadium zremisować 2:2. Czy zespół Josepa Guardioli dojedzie do następnej stacji w glorii chwały?

    czytaj więcej
  • Marco Verratti na temat rywalizacji z Realem Madryt

    Włoski pomocnik po wygranym meczu ze Strasbourgiem udzielił wypowiedzi dotyczących zbliżających się potyczek z obrońcą Pucharu Europy.

    czytaj więcej
  • Simeone: Griezmann będzie jeszcze lepszy w atakującym zespole

    Diego Simeone przyznał, że Antoine Griezmann będzie jeszcze lepszym napastnikiem w zespole bardziej ofensywnym niż Atlético Madryt. Argentyńczyk dodał, że jest pogodzony z tym, że Francuz odejdzie i na pewno pozwoli mu na to.

    czytaj więcej
  • Kahn: Żałuję, że nie przeszedłem do United

    Legendarny bramkarz Bayernu Monachium, Oliver Kahn przyznał, że żałuje faktu, iż nie przeniósł się do Manchesteru United. Alex Ferguson chciał go kupić w 2003 roku. Jednak Niemiec został i ustanowił rekord Bundesligi, w której zagrał 557 razy. Żaden bramkarz nie może pochwalić się takim wynikiem.

    czytaj więcej
  • Heynckess: Muszę oszczędzać Ribéry'ego

    Franck Ribéry wrócił do zdrowia po kontuzji więzadeł krzyżowych i zagrał w sobotę z Eintrachtem Frankfurt 67 minut oraz w środę z 1. FC Köln 73 minuty. Jednak władze Bayernu Monachium nie chcą za bardzo przemęczać 34-latka, aby uraz się jemu nie odnowił.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

  • ostry666 Triumfator
    Niesamowity zawodnik, RM z lat 1998 do 2002 byl niesamowity, pierwsze lata kibicowania i sentyment do tej pory

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.