Przyjaciele z boiska po raz kolejny stają w szranki

Autor: Bartłomiej Misztal | 20.12.2016 12:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

FC Porto nieczęsto mierzyło się z Juventusem. Nie może jednak wspominać pozytywnie tych spotkań. Tym razem „Smoki” mają okazję zrehabilitować się za...no właśnie nie wiadomo za co. Zobaczymy natomiast kolejne starcie „starych wyjadaczy”.

Piłkarze Nuno Espirito Santo rzutem na taśmę zapewnili sobie miejsce w gronie finalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Do samego końca nie było wiadomo, czy „Smoki” awansują dalej, czy na ich miejsce wskoczy FC Kopenhaga. Jak się później okazało, to drużyna z Portugalii mogła cieszyć się z sukcesu. W ostatnim pojedynku fazy grupowej FC Porto wysoko wygrało z Leicester City. Podczas losowania drużyna z Estadio do Dragao poznała swojego kolejnego rywala, którym okazał się mistrz Włoch, Juventus FC.

 

Podopieczni Massimiliano Allegriego zaprezentowali się całkiem przyzwoicie. Byli upatrywani jako faworyt do zwycięstwa w grupie H i nie zawiedli oczekiwań tych, którzy na nich stawiali. Mając za rywali Dinamo Zagrzeb, Sevilla FC i Olympique Lyon, „Stara Dama” już po 5 spotkaniach zapewniła sobie awans. Na początku nie było tak kolorowo, jak wszyscy zakładali, a po zaciętym dwumeczu z wicemistrzem Francji, „Bianconeri” zajmowali drugą pozycję, więc rewanż z Sevillą miał zadecydować o tym, czy Juventus zapewni sobie awans. Piłkarze z Turynu pokonali ekipę z Hiszpanii, więc pojedynek z mistrzem Chorwacji mogli uznać jako relaks. Teraz los nakazał im mierzyć się z FC Porto.

 

Patrząc na historię starć między tymi drużynami, to nie jest ogromna. Ostatnim razem spotkali się w pierwszej fazie grupowej w rozgrywkach Ligi Mistrzów w sezonie 01/02. Wówczas pierwszy mecz w Porto zakończył się bezbramkowym remisem, a rewanż w Turynie wygrali gospodarze 3:1. W drugiej fazie grupowej zarówno jedni, jak i drudzy pożegnali się z Ligą Mistrzów. Najbardziej znane starcie Juventusu z Porto miało jednak miejsce podczas finału Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 83/84. Wówczas to „Stara Dama” cieszyła się z wygranej, a zwycięskiego gola strzelił Zbigniew Boniek.

 

Po wynikach losowania głos w sprawie rywalizacji Porto – Juventus zabrał legendarny pomocnik i aktualny wiceprezydent ekipy z Turynu, Pavel Nedved.

– Dobry wynik losowania? To pojęcie względne. Nie można lekceważyć rywala na tym etapie rozgrywek. Oczekuje się, że Juventus z łatwością awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów tak, jak wygra scudetto w Serie A. W rzeczywistości, nie jest to takie łatwe. Do Porto należy podjeść ostrożnie, gdyż już wyeliminowali jeden włoski zespół z tych rozgrywek – powiedział Nedved.

 

Ten dwumecz będzie szczególny z jednego powodu. Naprzeciw siebie staną po raz kolejny Gianluigi Buffon i Iker Casillas. Mierzyli się nieraz w rozgrywkach ligowych i w meczach reprezentacji. Hiszpański golkiper dał po losowaniu wpis na Twittera, w którym wyraża swoje zadowolenie z możliwości ponownego zobaczenia się na boisku ze swoim przyjacielem. Buffon nie był obojętny i odpowiedział mu krótko: „Do zobaczenia w lutym!”.

 

Patrząc na doświadczenie obu ekip w Lidze Mistrzów, wygląda ono podobnie, przynajmniej jeżeli chodzi o zdobyte trofea. Zarówno FC Porto jak i Juventus zdobywały Puchar Europy dwa razy. „Stara Dama” mogła jednak zdobyć jeszcze kilka razy to trofeum, ale w finale przegrywała. Nie ma co ukrywać, że to mistrz Włoch będzie upatrywany w roli faworyta do zwycięstwa w tej rywalizacji. FC Porto nie jest jednak na straconej pozycji. Jeżeli „Smoki” dobrze zaprezentują się na własnym terenie, to będą w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Do pierwszego starcia jeszcze dużo czasu. Ważne będzie, kto lepiej przygotuje się do tej konfrontacji.

 

Typ LigaMistrzow.com: Awans Juventusu FC

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Porto, Juventus Turyn, Włochy, Portugalia, Porto - Juventus 2017-02-22, Juventus - Porto 2017-03-14

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Cuadrado jednosezonowym rozwiązaniem Barcelony na brak Bellerina?

    Barcelona na swojej liście transferowej ma Héctora Bellerína, Arsenal niechętnie chce sprzedać swojego prawego obrońcę i oczekuje za niego ponad 50 milionów euro. Takiej kwoty nie chce wydać "Blaugrana" i zastanawia się nad pozyskaniem Juana Cuadrado. Skrzydłowy Juventusu może grać jako prawy obrońca, ale podkreśla, że robi to niechętnie i chce zostać w Turynie. "Stara Dama" może go sprzedać za 30 milionów euro.

    czytaj więcej
  • Benzema: Chcę zdobyć kolejne trofea z Realem

    Napastnik Realu Madryt chce zostać w Realu Madryt i zdobyć kolejne trofea do swojej kolekcji. Karim Benzema nie chce odchodzić z Santiago Bernabéu i marzy, aby powiększyć klubową kolekcję pucharów.

    czytaj więcej
  • Kolejny plan transferowy mistrza Włoch

    Skrzydłowy włoskiej Fiorentiny, Federico Bernardeschi jest na liście kilku klubów Premier League, ale angielskie zespoły chce uprzedzić także Juventus. Spekuluje się, że piłkarz może zmienić barwy klubowe za minimum 40 milionów euro.

    czytaj więcej
  • Juventus ściągnął talent pokroju Ibrahimovicia

    Juventus porozumiał się z Sampdorią i zapłaci jej 25 milionów euro za Patrika Schicka. 21-letni napastnik był na celowniku Interu Mediolan, ale to mistrz Włoch okazał się być zwycięzcą w walce o tego młodego zawodnika. We czwartek snajper przeszedł testy medyczne.

    czytaj więcej
  • Conte sprowadzi dwóch obrońców z Juventusu?

    Trener Chelsea, Antonio Conte zdecydował się złożyć Juventusowi ofertę kupna dwóch obrońców. Alex Sandro i Leonardo Bonucci mają kosztować łącznie około 100 milionów funtów. W zeszłym sezonie obaj zostali uznani najlepszymi obrońcami w Serie A.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze