Podsumowanie roku 2016

Autor: Bartłomiej Misztal | 07.01.2017 09:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Okiem kibica |

Miniony rok obfitował w wiele niezapomnianych momentów piłkarskich. Zobaczmy więc, jakie to były momenty.

Duma, duma i jeszcze raz duma

 

Trzeba było czekać wiele lat, aż reprezentacja Polski pokaże się z bardzo dobrej strony na turnieju międzynarodowym. Przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy we Francji, to właśnie kadrowiczów Adama Nawałki upatrywano jako „czarnego konia”. Jak się później okazało, reprezentanci Polski dotarli do ćwierćfinału i otarli się prawie o półfinał, ale w rzutach karnych lepsza okazała się Portugalia, która finalnie zwyciężyła w całym turnieju. Polska nie ma się czego wstydzić. Nasza kadra pokazała się z bardzo dobrej strony jako drużyna, a nie zbiór indywidualności. Można mieć tylko nadzieję, że to zaprocentuje na przyszłość i pomoże „Biało-czerwonym” w walce o udział w Mistrzostwach Świata w Rosji w 2018 roku.

 

Eusebio byłby dumny

 

Mając w swoich szeregach Eusebio, reprezentacja Portugalii nie sięgnęła po puchar na międzynarodowych rozgrywkach. Podobnie było w czasach, w których grał Luis Figo. Mówi się, że do trzech razy sztuka, więc gdy nadszedł czas Cristiano Ronaldo liczono na to, że Portugalia wreszcie wywalczy jakiś puchar. Stało się. W dość kuriozalnych okolicznościach Portugalia sięgnęła po puchar Mistrzostw Europy. Gdyby Eusebio nadal żył, pewnie popłakałby się ze wzruszenia. Uważany za najwybitniejszego piłkarza portugalskiego był obecny zawsze na każdym turnieju, na którym grała reprezentacja jego kraju. Teraz go nie ma, ale z pewnością czułby dumę, gdyby zobaczył tryumf kadry Fernando Santosa.

 

Kończę z kadrą...żartowałem!

 

W tym samym czasie, gdy we Francji 24 reprezentacje biły się o puchar Mistrzostw Europy, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Copa America Centenario. 16 ekip z dwóch konfederacji piłkarskich rywalizowało w turnieju, który w zeszłym roku obchodził stulecie istnienia. Mecze nieraz zaskakiwały przebłyskami skazywanych na porażkę i niemocą faworytów. Koniec końców, do finału po raz kolejny dostały się Chile i Argentyna. Po raz kolejny także o zwycięstwie w tej rywalizacji decydowały rzuty karne. Chile obroniło puchar, ale po meczu Lionel Messi ogłosił, że kończy karierę reprezentacyjną. Niedługo potem zmienił zdanie. No cóż, przegrać w przeciągu trzech lat finał Mistrzostw Świata i dwa finały Copa America, to nie jest marzenie każdego zawodnika. Mimo wszystko, trzeba grać dalej.

 

Glik, Krychowiak, Milik...wymieniać dalej?

 

Turniej we Francji pokazał siłę polskiej reprezentacji. Dzięki niemu, po „Biało-czerwonych” zgłaszało się wiele zagranicznych klubów. Lista jest wyjątkowo długa: Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński w SSC Napoli, Grzegorz Krychowiak w Paris Saint-Germain, Kamil Glik w AS Monaco, Jakub Błaszczykowski w Vfl Wolfsburg, Maciej Rybus w Olympique Lyon, Bartosz Kapustka w Leicester City, Łukasz Teodorczyk w RSC Anderlecht...chyba wystarczy na ten moment. Nigdy wcześniej nie doszło do takiej sytuacji.

 

Płaczące tulipany

 

W 2016 roku, a dokładnie 24 marca, cała Holandia zamarła na chwilę. Wszyscy w jednym momencie opuścili głowy i na niejednej twarzy pojawiła się łza smutku. Wszystko przez to, że tego dnia w godzinach popołudniowych zmarł Johan Cruyff, legenda reprezentacji Holandii, najwybitniejszy wychowanek, a później zawodnik AFC Ajaxu z czasów Złotej Ery tego klubu, legenda piłkarska i trenerska FC Barcelony, zdobywca wielu trofeów indywidualnych i klubowych, uważany za jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii piłki nożnej, ikona, piłkarz totalny. Można by wymieniać bez końca. Holendrzy nigdy nie zapomną tego, co zrobił podczas swojej kariery. Johan, byłeś, jesteś i będziesz wielki.

 

Starzy odchodzą, przychodzą nowi

 

UEFA i FIFA doczekały się zmian. Głównie chodzi tutaj o wybór przewodniczącego w każdej z tych organizacji. 23 marca 2016 roku przewodniczącym FIFA został Gianni Infantino. Większość kojarzyła Włocha jako sekretarza generalnego UEFA. Tym razem popularny „Łysy z UEFA” został „Łysym z FIFA”. Europejska organizacja także doczekała się zmian na stanowisku przewodniczącego. 14 września 2016 roku został nim Słoweniec, Aleksander Ceferin, były przewodniczący Słoweńskiego Związku Piłki Nożnej. Już można było usłyszeć o pierwszych pomysłach z jednej i drugiej organizacji takich jak powiększenie liczby reprezentacji grających na Mistrzostwach Świata i nowe zasady w Lidze Mistrzów. To z pewnością nie koniec.

 

Wjechał z impetem i zgarnął Puchar Europy

 

Posada szkoleniowca Realu Madryt nie należy do najprzyjemniejszych zawodów na świecie. Tak szybko jak pojawił się Rafael Benitez, tak szybko został usunięty z tego stanowiska. Trzeba było jednak powołać nowego szkoleniowca i wybór padł na Zinedine'a Zidane'a. Francuz miał przed sobą nie lada wyzwanie, gdyż był to jego debiut na stanowisku trenera pierwszej drużyny jakiegokolwiek zespołu. Co więcej, musiał podnieść Real w trakcie sezonu i zaprowadzić „Los Blancos” na sam szczyt. Mistrzostwa Hiszpanii nie zdobył, ale zgarnął Puchar Europy, więc debiut może uznać za bardzo udany. Dołączył do zacnego grona osób, które zdobywały to trofeum jako zawodnik i trener. Pozostaje teraz czekać na dalszy rozwój jego kariery szkoleniowca.

 

Warszawa da się lubić?

 

Legia dokonała czegoś, co do tej pory wydawało się niemożliwe. „Wojskowi” zakwalifikowali się do fazy grupowej Ligi Mistrzów po wielu, wielu latach niebycia polskiego reprezentanta w tych rozgrywkach. Losowanie nie było jednak tak łaskawe, po przyszło im się mierzyć z Realem Madryt, Borussią Dortmund i Sportingiem CP. Komentarze na temat tego, jak bardzo mistrz Polski ośmieszy się na arenie międzynarodowej sączyły się wszędzie gdzie się da. Po pierwszym meczu z Borussią Dortmund faktycznie można było tak myśleć. W dodatku, idiotyczne zachowanie „fanów” Legii zapewniło mecze bez udziału kibiców na stadionie mistrza Polski. Nie ma co się czarować, że „Wojskowi” mogliby awansować z tej grupy do rundy finałowej Ligi Mistrzów, ale z pewnością nie zapomnieli, jak się gra w piłkę nożną. W końcu, w kadrze Legii znajdują się reprezentanci kilku krajów. Nie ma się czego wstydzić.

 

Kierunek Katar? Teraz Chiny w modzie

 

Ezequiel Lavezzi, Gervinho, Gael Kakuta, Hulk, Oscar, Asamoah Gyan, Demba Ba, Carlos Tevez, Burak Yilmaz, Paulinho, Jackson Martinez, Tim Cahill, Ramires, Alex Teixeira, Fredy Guarin. Tych piłkarzy łączy Chinese Super League. Za chwilę do tego grona dołączy także Axel Witsel i John Obi Mikel. Wielkie pieniądze kuszą kolejnych graczy. Chiny są teraz krajem, do którego lgną zawodnicy, nawet Ci, którzy są dopiero w połowie swojej kariery. Ciężko powiedzieć, czy to dobry wybór, bo być może wyżej wymienieni piłkarze nie chcą zdradzać prawdziwych powodów, dla których porzucili przykładowo grę w Europie na rzecz gry w Chinach. Nie ulega jednak wątpliwości, że o transferach do tego kraju będzie jeszcze głośno.

 

Co wy zapamiętaliście z roku 2016?

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Transfery, Polska, FIFA, Portugalia, Borussia Dortmund, Sporting Lizbona, UEFA, Johan Cruyff, Zinedine Zidane, Legia Warszawa, Euro 2016, Chiny, Copa America 2016

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź grupy G: Beşiktaş vs. Porto, Monaco vs. Leipzig

    Mecz na szczycie grupy G zapowiada się imponująco. Podobnie jest w przypadku starcia „Byków” z „Czerwono-Białymi”. W tym gronie każda z ekip ma szanse na awans do dalszej części rozgrywek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy F: Napoli vs. Szachtar, Man. City vs. Feyenoord

    Spotkanie Napoli z Szachtarem będzie rozpalało do białości kibiców spod Wezuwiusza. „Błękitni” przed tym spotkaniem zajmują trzecią lokatę w grupie F i wszystko wskazuje na to, że to nie powinno się zmienić. Natomiast „Górnicy” będą starali się wygrać spotkanie, aby powiększyć różnicę punktową nad swoim przeciwnikiem. Natomiast mecz Manchesteru City z Feyenoordem nie zapowiada się emocjonująco, bowiem „Obywatele” już w poprzedniej kolejce wywalczyli awans, a mistrzowie Holandii nie mają szans na wydostanie się z ostatniego miejsca w grupie.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy E: Sevilla vs. Liverpool, Spartak vs. Maribor

    W grupie E wciąż wszystko jest możliwe. Wiele wyjaśni się po piątej kolejce grupowej, jednak wszystko wskazuje na to, że w czołowej dwójce znajdą się Liverpool i Sevilla. Na ostatnim miejscu najprawdopodobniej pozostanie Maribor.

    czytaj więcej
  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #5

    Przed następną kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzów, warto sprawdzić co słychać u drużyn, które nie są zaliczane do grona faworytów tych rozgrywek.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.