Pszczoły kontra Zarobasy, czyli pomysłowość godna Franka Millera

Autor: Bartłomiej Misztal | 04.04.2017 12:00 | komentarzy: 2 | kategoria: Analiza |

Borussia Dortmund i AS Monaco nigdy nie miały okazji mierzyć się w rozgrywkach o europejskie puchary. Los postanowił dać im szansę sprawdzenia się i pokazania, kto z nich na ten moment jest lepszy. Może się okazać, że ta rywalizacja będzie najbardziej ruchliwa i kreatywna ze wszystkich na poziomie 1/4 finału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

BVB ostatnimi czasy wali głową w mur, który chyba sami sobie wybudowali. Podopieczni Tomasa Tuchela nie potrafili wykorzystać słabszej dyspozycji RB Lipsk i sami potykali się, tracąc punkty, które dawałyby im szansę na pozycję wicelidera Bundesligi. Zamiast tego, Borussia Dortmund zajmuje 4 miejsce. Nie jest tragicznie i można jeszcze podreperować przez ostatnich 8 kolejek swoją sytuację, ale rywale nie odpuszczą w walce o najwyższe lokaty w tabeli.

 

AS Monaco ma szansę przerwać hegemonię Paris Saint-Germain. „Czerwono-biali” trzymają mistrza Francji na dystans, ale każdy błąd zmniejszy szansę podopiecznych Leonardo Jardima na utrzymanie pozycji lidera Ligue 1. Mimo wszystko, piłkarze AS Monaco grają bardzo odważną i kreatywną piłkę Niech dowodem na to będzie 87 zdobytych goli w Ligue 1 do tej pory. Przed nimi jeszcze trudne pojedynki z AS Saint-Etienne, Lille OSC i Olympique Lyonnais i to one zweryfikują, czy faktycznie nastała pora detronizacji Paris Saint-Germain po czterech latach dominacji.

 

Piłkarze Borussii Dortmund rozegrali kapitalne zawody w fazie grupowej. Od samego początku wiadomo było, że to będzie jeden z faworytów do awansu z grupy F, w której były także Real Madryt, Sporting CP i Legia Warszawa. Mnóstwo goli, niecodzienne pomysły na grę, rekord w rewanżowym starciu z Legią to tylko kilka elementów, z którymi można skojarzyć BVB z fazy grupowej Ligi Mistrzów w tym sezonie. W 1/8 finału był moment słabości, ale później wszystko wróciło do normy. Teraz wicemistrzowi Niemiec przyszło zmierzyć się z drużyną, która jest równie szalona.

 

AS Monaco pokazało, jak zapewnić sobie uznanie. Zaczęło się od uciszenia Wembley, co zdarza się nieczęsto. Później było nerwowo, ale podopieczni Leonardo Jardima nie pozwolili się stłamsić. Nawet w chwilach, gdy porażka wisiała w powietrzu, pokazywali chęć walki do samego końca. Losowanie 1/8 finału nie było dla nich łaskawe, gdyż ich rywalem okazał się Manchester City. Wydawało się jednak, że nawet taki rywal nie jest im straszny i wygrali po ciężkim dwumeczu. Być może podobnie zaprezentują się w rywalizacji z Borussią Dortmund.

 

– To będzie interesujące i wymagające zadanie. Monaco ma nie tylko silnych indywidualnie zawodników, ale świetnie też spisują się jako kolektyw i zdeterminowana drużyna. W tych dwóch aspektach musimy zaprezentować się lepiej podczas obu spotkań, jeżeli chcemy mieć jakieś szanse. Udowodniliśmy już to w poprzednich edycjach Ligi Mistrzów, że stać nas na to – powiedział Marcel Schmelzer, obrońca Borussii Dortmund.

 

– To będzie świetne widowisko. Wyzwiemy na pojedynek ten „żółty mur” w ikonicznym spotkaniu. Przewidziałem, że możemy się zmierzyć właśnie z Borussią Dortmund. Szanse są 50 na 50, nawet gdy BVB są bardziej przyzwyczajeni do tego typu pojedynków niż my. W starciu z City udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie spojrzeć najlepszym drużynom prosto w oczy. Cieszymy się, że spotkamy Aubameyanga – stwierdził Valere Germain, napastnik AS Monaco.

 

Nawiązując do słów kapitana AS Monaco, dla Pierre'a-Emericka Aubameyanga będzie to wyjątkowa rywalizacja, gdyż rozegrał w sezonie 10/11 19 spotkań w barwach „Czerwono-białych”. Z drugiej strony, będzie to też rywalizacja dwóch reprezentantów Polski. Pewne jest to, że ktoś z dwójki Piszczek-Glik awansuje do półfinału. O tym, kto będzie tym szczęściarzem, zadecyduje końcowy wynik, zapewne niezwykle elektryzującej rywalizacji na wysokim poziomie. Za BVB przemawia doświadczenie z ostatnich lat. AS Monaco to szaleństwo w ludzkiej postaci, które zadziwia piłkarską Europę. Dramaturgia, emocje i kreatywność będą towarzyszyć widzom zarówno na Signal Iduna Park jak i Stade Louis II. Tak jak w komiksach Franka Millera, tak w tym dwumeczu do ostatniej chwili nie będzie można być pewnym ostatecznego wyniku, co tylko doda smaku i podniesie poziom tego pojedynku.

 

Typ LigaMistrzow.com: Awans Borussii Dortmund

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Francja , Niemcy, Borussia Dortmund, AS Monaco, Borussia D. - Monaco 2017-04-12, Monaco - Borussia D. 2017-04-19

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Aubameyang ma problemy z dyscypilną

    Dziś wieczorem piłkarze Borussii Dortmund zagrają na wyjeździe z VfB Stuttgart. W składzie zabraknie jednak największego gwiazdora BVB, bo trener postanowił odsunąć go od pierwszego zespołu.

    czytaj więcej
  • Can wybierze ofertę City?

    Pomocnik Liverpoolu, Emre Can ma kontrakt tylko do końca sezonu. Zdaniem "Daily Star" piłkarz odmówi Juventusowi i wybierze ofertę Manchesteru City. "Stara Dama" jednak będzie chciała uprzedzić "The Citizens" i ściągnąć gracza do siebie już w styczniu. "Bild" donosi, że także Borussia Dortmund chce się włączyć do rywalizacji o zawodnika.

    czytaj więcej
  • Skrzydłowi na wylocie z PSG?!

    Lucas Moura oraz Ángel Di María mogą opuścić Paris Saint-Germain już w styczniowym okienku transferowym. Wszystko za sprawą Finansowego Fair Play, nad którym czuwa UEFA.

    czytaj więcej
  • Pulisic odejdzie do lokalnego rywala?

    19-letni piłkarz Borussii Dortmund może trafić na Allianz Arenę, choć w grę wchodzi także transfer do Premier League

    czytaj więcej
  • 100. mecz Lemara, a 200. Fabinho. Monaco zwycięskie

    AS Monaco wykorzystało atut własnego boiska i w okrojonym składzie pokonało EA Guingamp 6:0. Po zwycięstwie PSG nad Angres 5:0, klub z Księstwa Monako nie chciał być gorszy, aby zachować szanse na walkę o tytuł mistrzowski.

    czytaj więcej

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze