Całe szczęście to nie finał! Przed nami piłkarski spektakl w dwóch aktach

Tomasz Kurpiewski | 06.04.2017 12:00 | komentarzy: 4 | kategoria: Analiza |

Prawie każdy z meczów ćwierćfinałowych tegorocznej Ligi Mistrzów mógłby z powodzeniem spełniać rolę finału. Bez dwóch zdań można to powiedzieć o parze Juventusu z Barceloną i to nie tylko ze względu na finisz rozgrywek w sezonie 2014/2015. Zarówno włoski i hiszpański klub są absolutną czołówką w europejskiej piłce.

Pojedynki Juventusu z Barceloną nie są żadną nowością. Oba zespoły miały już okazję zmierzyć się ze sobą. Najbliższy mecz będzie siódmym spotkaniem między tymi drużynami. Biorąc pod uwagę statystyki z wcześniejszych gier, górą była „Blaugrana”. Spośród tych meczów, aż trzy zakończyły się jej tryumfem. Dwukrotnie zwyciężali „Bianconeri”. Tyle samo razy padł remis.

Jedna z tych wygranych to finał Ligi Mistrzów z 2015 roku, po którym Barcelona wzniosła upragniony puchar. Jeśli zatem, w tak arcyważnym meczu, zawodnicy Barcy potrafili pokonać swojego rywala, to z pewnością będą w stanie to powtórzyć na tym etapie rozgrywek. Niezwykle ważnym elementem w całej tej układance będzie formacja ofensywna. Od dyspozycji słynnego trio MSN będzie wiele zależało. Fani hiszpańskiej drużyny mogą być o to spokojni. Lionel Messi jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców w Lidze Mistrzów z 11 bramkami na koncie. Z kolei, jego kolega Neymar, był dotychczas najlepszym asystującym. Aż osiem razy jego podanie decydowało o zdobytym golu. Jeśli dodamy do tego znakomite umiejętności Luisa Suareza, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to mieszanka wybuchowa.

Po pewnym przejściu fazy grupowej, Barca napotkała ogromną przeszkodę. Przegrana w pierwszym meczu z PSG aż 4-0 nie dawała nadziei na awans do kolejnej rundy. Jednakże, wszystko poszło po  myśli "Blaugrany" w meczu przed własną publicznością. Ten historyczny wyczyn jest szalenie istotny. Dobitnie pokazuje, że w drodze po zwycięstwo piłkarze Luisa Enrique są zdolni osiągać to, co wydaje się niemożliwe.

Informacje o tym, że Juventus bije wszelkie rekordy na własnym podwórku nie robią już chyba na nikim wrażenia. Od wielu lat, „Stara Dama” dominuje na Półwyspie Apenińskim. Rozgrywki europejskie to inna bajka, ale również tutaj klub z Włoch radzi sobie świetnie. Świadczy o tym niesamowita statystyka. Na własnym stadionie, zespół z Turynu nie przegrał ani jednego z 21 ostatnich meczów. Wow! Jeśli jakieś miejsce można określić mianem twierdzy, to z pewnością zasługuje na nie Juventus Stadium. W tych pojedynkach „Bianconeri” wygrywali 12 razy, a w pozostałych padł remis.

W 1/8 finału Ligi Mistrzów zawodnicy Juventusu bez żadnych kłopotów rozprawili się z FC Porto pokonując Portugalczyków w dwumeczu aż 4-0. Po pierwszym sprawdzianie przyszedł czas na kolejny, dużo trudniejszy. Mimo wszystko, mając gwiazdy w zespole i świetnego stratega na ławce trenerskiej, kibice z Turynu nie powinni czuć się słabszą drużyną w tej konfrontacji. Żelazna defensywa może okazać się kluczem do sukcesu. W dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów, Juve po stronie straconych bramek widnieje liczba dwa. Nie wygląda to źle także w przypadku ofensywy. Zawodnicy Allegriego zdobyli już 14 goli w tej edycji.

Dla tych zespołów liczy się tylko jedno – zwycięstwo. Piłkarze obu klubów w swoim DNA mają wygrywanie. Czeka nas zderzenie dwóch światów – znakomitej ofensywy i solidnej linii obrony. Takie zestawienie gwarantuje ogromne emocje. Ostatnio Juventus i Barcelona zagrały razem w finale. Teraz mamy większe szczęście, ponieważ ten ćwierćfinał dostarczy nam podwójną dawkę piłkarskiej uczty. Z niecierpliwością odliczamy dni!

Typ LigaMistrzow.com: Awans FC Barcelony 

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Juventus Turyn, Hiszpania, Włochy, Massimiliano Allegri, Luis Enrique

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Na remis w Turynie... „Barca” wygrywa grupę D

    Juventus nadal nie przegrał u siebie z Barceloną, ale by dziś wygrać, wiele nie zrobił... W stolicy Katalonii mogą myśleć już o wiosennej fazie pucharowej.

    czytaj więcej
  • „Stara Dama” przegrywa w delegacji, 3 wpuszczone gole Szczęsnego

    Juventus przespał cały mecz z Sampdorią i przegrywając 0:3 był w stanie w doliczonym czasie gry odpowiedzieć tylko dwoma trafieniami. Gospodarz zagrał mądrze w defensywie i nie pozwolił mistrzowi Włoch na zbyt wiele na boisku.

    czytaj więcej
  • Özil przeniesie się do Barcelony?

    Barcelona wciąż nie znalazła odpowiedniego zawodnika, który zastąpiłby Neymara sprzedanego w lecie do Paris Saint-Germain. Miejsce Brazylijczyka miałby zająć jego rodak, Philippe Coutinho z Liverpoolu. Jednak transfer nie wydaje się być łatwy do sfinalizowania i El Mundo Deportivo uważa, że dla "Blaugrany" inną opcją może być zakup Mesuta Özila z Arsenalu.

    czytaj więcej
  • Eriksen na liście życzeń gigantów z Włoch i Hiszpanii

    "El Mundo Deportivo" donosi, że Barcelona i Juventus powalczą w lecie o Christiana Eriksena z Tottenhamu. Duńczyk ma obecnie zwyżkę formy, co skutkuje nie tylko dobrą grą "Kogutów", ale także awansem Danii na Mistrzostwa Świata, które w 2018 roku zostaną rozegrane w Rosji.

    czytaj więcej
  • Juventus zainteresowany Canem i Goretzką

    Dyrektor generalny Juventusu Giuseppe Marotta potwierdził, że klub z Turynu jest zainteresowany sprowadzeniem Emre Cana i Leona Goretzki, którym w czerwcu kończą się kontrakty ze swoimi klubami.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze